 |
|
'Widzę, że masz wyjebane. No spoko, zmuszać Cię do niczego nie mogę.' Powiedziałam i poszłam pod swoją salę. 'Czekaj.' Usłyszałam. 'No co? Zależy mi na Tobie, no ale jak Ty masz wylane, to co mam poradzić?' Podniosłeś wzrok na mnie. 'Mi też na Tobie zależy.' Brzuch zaczął mnie boleć. 'Na pewno nie tak, jak mi na Tobie.' Odpowiedziałam. 'Może i nie, ale jesteś ważniejsza, niż te wszystkie panny z tej szkoły razem wzięte. Może to miłość jeszcze nie jest, ale będzie. Jak dasz mi szanse. Nie mogę przestać o Tobie myśleć, nie mogę się skupić na niczym innym, prócz Ciebie. Jesteś tak ważna, że gdybym Cię stracił, to nie wiem, co bym zrobił. Mam nadzieję, że rozumiesz.' Dałeś mi buziaka w kącik ust i poszedłeś pod swoją salę, zostawiając mnie samą na środku korytarza. Gdyby nie nauczycielka, która kazała mi iść na lekcje, myślę, że przestałabym tak całą lekcję.
|
|
 |
|
Godzina dziewiąta, ktoś dzwoni do drzwi. Dziwiąc się samej sobie, otworzyłam je, będąc mega zaspaną. Zobaczyłam wielkie coś. 'To jest paczka dla Ciebie.' Przetarłam oczy i wytężyłam wzrok. 'Miś?!' Zapytałam zdziwiona. 'No tak.' Zaśmiałam się. 'Ale walentynek jeszcze nie ma.' Tym razem koleś się zaśmiał. 'Ja nic nie poradzę. Miałem dostarczyć, to dostarczyłem.' Przyjrzałam się misiowi. 'To od kogo to jest?' Koleś wzruszył ramionami i odszedł. Wzięłam tego wielkiego misia i zaniosłam do pokoju. Usiadłam na łóżku i oglądałam go. Z metr pięćdziesiąt miał, włochaty, biały, z wielką, różową kokardą, pomiędzy którą był liścik. 'Przepraszam, nie powinienem się zachowywać tak, jak ostatnimi czasy. Zależy mi na Tobie i nie powinnaś mieć żadnych wątpliwości co do tego. Kocham Cię, chociaż rzadko Ci to mówię. Bez Ciebie się duszę, nie mogę Cię stracić. Wybacz mi.' Już nie miałam wątpliwości od kogo to. Automatycznie zakochałam się w Suprajsie, wybaczając przy tym wszystko, co złe.
|
|
 |
|
Nie czuję tych motylków w brzuchu, gdy patrzę na jego zdjęcia. Nie czuję tego ukłucia w sercu, gdy wchodząc na jego profil widzę pełno komentarzy od jakiś plastików. Nie mam zajaranej gęby, gdy czytam nasze rozmowy. Nie podniecam się, że do mnie napisałeś. Nie obchodzi mnie Twoje zdanie tak bardzo, jak wcześniej. To już nie jest to samo, to już nie jest ta miłość.
|
|
 |
|
Mam ochotę wbić na skypa, balować na nim do białego rana, mieć wyjebane na wszystko, a później iść spać i mieć jeszcze bardziej wyjebane na wszystko. ♥
|
|
 |
|
Kocham mieć te swoje jazdy, kiedy nic się nie liczy i żyję we własnym świecie. Kiedy nie liczy się nawet to, że on napisał. Nie liczy się nawet to, że chciał, bym do niego wpadła, gdy zakomunikowałam, że muszę iść się przewietrzyć dla własnego bezpieczeństwa. Nie liczy się to, że mam muzykę na maksa, a jest dawno po ciszy nocnej. Nie liczy się to, że robię nadzieję innym, głupim kolesiom. Ja mam wyjebane, to się kurwa liczy!
|
|
 |
|
Nie wiedzieć dlaczego, ale dziś, to mnie wszystko wkurwia: Moja mama, gdy mam jej coś sprawdzić w necie. Brat, który chce, bym mu kolacje zrobiła. Pies, który leży pod moim krzesłem, a ja się ruszyć nie mogę. Koleś, który twierdzi, że ja mu się dziś przyśnię. Dziewczyna, która nawija tylko o sobie. Kolejny chłopak, który potrzebuje pomocy i ciągle do mnie pisze. Kuzynka, która wypisuje nie wiadomo co na skypie. Jakaś laska, która wysyła jakieś zawirusowane zdjęcia każdemu. Potrzebuję czegoś nowego, jakieś nowej znajomości, jakiś nowych doznań, emocji, przeżyć, stresu i bólu. Nie chcę tej monotonii, chcę poczuć, że żyję. Chcę znowu zacząć tęsknić, chcę znowu poczuć te motylki w brzuchu. Chcę pisać do 4 rano esy, a później spać na lekcjach. Chcę ufać, chcę być silna, a nie tylko taką udawać. Chcę płakać przez pół nocy, zasnąć zmęczona, a gdy się obudzę, chcę widzieć tego esa, że mam wstać i zobaczyć czyjąś twarz w szkole. Chcę tego, do chuja.
|
|
 |
|
ty, ty skarbie mój, znów brak mi słów, by wyrazić, jak cię kocham. / weekend ♥
|
|
 |
|
Nie oceniaj po wyglądzie lecz po osobowości,
zachowaj dla siebie swe opinie i mądrości!
|
|
 |
|
pieprze to kurwa pierdole całym sercem
Nie oceniaj mnie bo ja dobrze wiem kim jestem.!
|
|
 |
|
życie jest kurewskie więc się zajmij swoim wreszcie !
|
|
 |
|
nie oceniaj mnie bo ja dobrze wiem kim jestem !
|
|
|
|