 |
|
Nie pytaj mnie czemu nie potrafię zamknąć mu drzwi przed twarzą. Sama nie umiem powiedzieć czemu zawsze na niego czekam, czemu się martwię i wybaczam. To chyba miłość, toksyczna na dodatek. /esperer
|
|
 |
|
nie mam zbyt wiele do powiedzenia.nadzieją żywię się każdego dnia.
|
|
 |
|
Przepraszam. Widocznie taka już jestem. Chwilowo aż za bardzo szczera, może nawet chamska. Depresyjna osobowość, nastrój wiecznie negatywnie nastawiony do świata. Czasami wydaję się, że papieros to przedłużenie mojej dłoni, a butelka przełyku. Nie jestem taka jak sobie wymarzyłeś, prawdopodobnie nie zgadzałabym się z Tobą w żadnej kwestii, choćby na przekór, bo wiesz? Obiecałam sobie kiedyś, że już nigdy nie pokocham kogoś tak mocno żeby po jego odejściu cały świat wydawał się obcy. /esperer
|
|
 |
|
To nie inni Cię ograniczają. Ty sam to robisz. Boisz się ośmieszenia, nieprzyjemnej ciszy czy porażki. Nic nie robisz, bo tak jest bezpiecznie, bo się nie narażasz innym ludziom, zapominając o tym, że nie narażasz się również marzeniom. /esperer
|
|
 |
|
Choć nie masz śmiesznego chochlika w oku jak on, choć twój głos nie ma tak spokojnej barwy jak jego.A uśmiech ani trochę nie przypomina tamtego,który sprawiał ,że miękły mi nogi.To jesteś...Zawsze gdy Cię potrzebuję,pomagasz mi.Może tak musiało być.Może on musiał odejść by pojawił się ktoś kto bezwarunkowo będzie chciał trzymać mnie za rękę i uszczęśliwiać każdego dnia.Porównania są częste gdy się już raz dotknęło miłości. Ale nie martw się.Zdecydowanie wypadasz na korzyść.Ty masz to co chciałam mieć od zawsze.Serce,które mnie rozumie.Serce,które potrafi kochać z siłą równą milionów..Serce,które obdarzyłam uczuciami pomimo ran przeszłości/hoyden
|
|
 |
|
zasadniczo wszystko wymknęło się spod kontroli. ale to tylko mały szczegół.
|
|
 |
|
Mój świat bez Ciebie może i byłby łatwiejszy,ale wtedy to nie byłby już mój świat. Może jesteś już tylko opowiedzianą historią,ale historie mają to do siebie,że można do nich wracać.Wszystkie łzy,smutki,chwile szczęścia,doświadczenia sprawiły,że jestem dziś tą osobą,którą miałam się stać.Nie zapomnę tego jak się przy Tobie czułam.Nie zapomnę Cię.Przecież obiecałam/hoyden
|
|
 |
|
moją głowe przepełnia pustka na zmianę z milionami dziwnych, kłębiących się myśli.
nie potrafie nic ogarnąć.
nie potrafie ogarnąć mojej głowy.nie mogę znaleźć dla siebie miejsca.
gdziekolwiek bym nie poszła to to nie jest dla mnie.
|
|
 |
|
wspomnienia zawładnęły moim umysłem. Wszystkie okropieństwa wychodzą na wierzch i ranią jak ostrza sztyletu. Moje Królestwo jest zagrożone, mury są już takie kruche. staję się bezbronna. Mała dziewczynka uwięziona w moim ciele, krzyczy przeraźliwie, bo nie jest w stanie znieść tego. jak lekko pożółkłe, leżące w kartonie fotografie, tak każda teraz wiruje mi przed oczami, a na niej te wszystkie straszne sceny. Nie potrafię z tym walczyć, bo walka wymaga stawienia czoła, a nie jestem na to gotowa. nikt mnie nie nauczył walczyć. czuję to każdą cząstką ciała. jestem pod wodą i nie mogę zaczerpnąć tchu. łzy nie chcą przyjść. Odzyskać życie, odzyskać spokój. Jeszcze do tego dochodzisz Ty, Ty i Ty. Chcę Cię spotykać, nie ważne gdzie, nie ważne, że wszystko zepsułam, chcę chociaż Cię zobaczyć. tylko tyle. Ogarnij się, mówi mi Rozum, a Serce siedzi cicho, jest w takim stanie jak ja. Rozumiemy się z Serce, ono cierpi, ja cierpię.
|
|
 |
|
dzień dzisiejszy był dla mnie czymś zupełnie codziennym, monotonnym.
krzątająca się po domu matka, która histerycznie domagała się porządku w moim pokoju, zapracowana siostra, która wiecznie miała problemy z koncentracją i ja. ta która postrzegana jest jako niezwykle dziwna, niewychowana i zbuntowana dziewczyna, dla której nic się nie liczy.
może tak jest.?może jednak mają racje.
|
|
|
|