 |
|
gubię się w słowach, które służą po to by nas zaczarować, tak łatwo tu zwariować, minąć się z prawdą,
ten nonsens mnie zbudował, ja próbuję się ogarnąć. znowu możemy zacząć wszystko od początku,
bieg wydarzeń może całkiem się odmienić i możliwe, że zacznie się składać wreszcie w całość.
|
|
 |
|
tak bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą,mydląc oczy, że ważni jesteśmy, że nasze zdanie ma znaczenie,że to, że tamto, że sramto .
|
|
 |
|
Tak na prawdę to cholernie boli mnie to ,że nasza znajomość tak szybko straciła sens ,że już nie gadamy ze sobą tak jak kiedyś godzinami o wszystkim, o niczym.
|
|
 |
|
sentymentalne sranie w banie mnie już nie interesuje .
|
|
 |
|
Najgorsze w wyobraźni jest to, że przychodzi chwila, w której trzeba przerwać marzenie, bo zawsze znajdzie się coś, co sprowadzi nas na ziemię.
|
|
 |
|
Pamiętam nie jeden dzień i nie jeden moment. nie jeden krok i nie jeden kilometr. czas płynie, jednych łącząc, drugich dzieląc. wszystko pamiętam choć tyle czasu upłynęło .
|
|
 |
|
90% ludzi to fałszywe, zakłamane pizdy,że jeśli wiedzielibyśmy o nich choć połowę prawdy
i tego co pierdolą na nasz temat gdy nas nie manie mówilibyśmy im nawet siema na ulicy.
ale czy to ważne? jebać takich ludzi,nie są warci dłuższych rozkmin .dla takich kilku osób: nie liżcie mi dupy gdy tylko mnie widzicie bo i tak was pierdole,wiem więcej niż myślicie.^^
|
|
 |
|
Przeszłość ewidentnie smuci. Teraźniejszość cholernie przytłacza. Natomiast przyszłość kurewsko mnie przeraża.
|
|
 |
|
Jestem jak robot z wyczerpaną baterią w głowie w momentach gdy kontakt opiera się jedynie na wspólnym rozmawianiu na odległość,staje się zwiędła i bezużyteczna, jakościowo też gardzę na całej szerokości jednak ta granica musi zostać wyznaczona by nie dawać po sobie poznać schizy ,która trwa i trwa...aż do określonego zawsze końca.
|
|
 |
|
Kiedyś musiał przyjść taki dzień ,w którym wszystko co tak długo było piękne obraca się w stan z dawnej przeszłości,Słowa ,które bolą mogą też czasem zabijać.Głowa pęcznieje od żalu,a budujące się uczucie znika pod jednym niepotrzebnie wypowiedzianym wersem.Nie czuje się kontaktu,nie ma żadnego konkretnego schematu na przyszłość.Jest czasem jednak jedna osoba ,zapewniająca nam błogość w chwilach w których chętnie byśmy odeszli.Siła rośnie i wzbudza się pragnienie ,zawiązuje się więź bez końca,trwa to wszystko krótką chwilę a,jednak wieczność w tym przypadku staj się symbolem momentu.
|
|
 |
|
Strach przed utratą najważniejszego jest wstanie zatrzymać u nas szczerość która była zawsze najmocniejszym atutem.cisza też nie pomaga ,to po niej wzrasta żal,po głębokich przemyśleniach rodzi się niedosyt naszej szczerości.Jak potraktować siebie i osobę postrzegającą nas za wszystko,lub cenny dobytek gdy na drodze stają przeszkody wywiązanie z wielkiego podobieństwa?
Po-stronność jest w tym wypadku bardzo ograniczona.
|
|
 |
|
za równe 10 dni o 23:14, minie pół roku odkąd się poznaliśmy, pamiętasz? .. taa wiem kurwa , aktualnie się nie znamy . ale ciekawa jestem czy pamiętasz .
|
|
|
|