 |
|
zepsuty świat który przyniosła miłość. słony smak ust, nie pamiętam ich imion.
|
|
 |
|
Jesteś. Patrzysz. Żyjesz. Oddychasz. Udajesz. Staczasz się. Uśmiechasz. Chcesz przypodobać. Przeklinasz. Przesadzasz. Ironizujesz. Obgadujesz. Narzekasz. Zmieniasz. Ulegasz wpływom. Po co to? Bądź sobą. Niektórzy za Tobą tęsknią. Chcą widzieć i znać Cie takiego jakim byłeś, nie innego, ani przekombinowanego na wszystkie możliwe sposoby. Zmieniasz się, bo nie wierzysz, że ludzie mogą polubić Cie takiego jakim jesteś naprawdę? Przecież nigdy sam nie byłeś, zawsze ktoś przy Tobie był, a to znak, że jesteś wspaniały taki jaki jesteś, czyli prawdziwy, człowieku.
|
|
 |
|
Codziennie wstaję rano przybić piątkę kumplom by załatwić sprawy zanim znowu zwątpię w jutro, zanim alkohol honor nasz splami jak sukno. oni spłoną, ja zaleję świat łzami i wódką i choć czasem im głupio wciąż chcą być sobą,a świat ich rani choć powinien dla nich być nagrodą, bo choć zdaję egzamin z bycia kimś dla kogoś. Każdy z nich musi wciąż płacić czymś za młodość .
|
|
 |
|
Nie lubię gdy tak się dzieje. Jest idealnie, za idealnie i nagle koniec. Nie ma. Wyszło i wróci, zawsze wraca. Tak jak my wracamy, chociaż nie powinniśmy. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, co nie oznacza, że nie należy korzystać z przysługujących Tobie praw. Korzystaj, z głową. Stereotyp utarty o pierwszym poznanym facecie jako mężu aż do śmierci jest nudny. Nie, ja jestem szczęśliwa i nie zamierzam nic zmieniać, ale wy?
|
|
 |
|
W momencie gdy się poddajecie w walce o swoje, o własne marzenia, tracicie je. Nigdy nie zrozumiecie jak to jest je spełniać. W dodatku te z wyższej półki.
|
|
 |
|
Och, ale przecież punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A najważniejsza zasada szołbiznesu: "Nie ważne co mówią, byle by mówili." Tak więc czy jesteś wredną suką czy misiem przytulasiem, kieruj się pierwszą zasadą.
|
|
 |
|
Są ludzie, który próbują być fajni i im za chuja nie wychodzi. Są ludzie, którzy próbują wspinać się po innych, korzystając ze złych dni. Życie daje nam sposobność spotkać oba typy. Pierwszy - niegroźny. Wymyśla, bajeruje, buja się na boki, wścibski od czasu do czasu. Drugi, nieco groźniejszy. Napierdala jaki to jesteś zły/a, jaki to perfidny jesteś, straszny wręcz. Dzięki niemu masz pewność, że nie przestaną o Tobie gadać. I w tym momencie warto mieć przyjaciół, który swoją ironią przywrócą wszystko do ładu. Wiadomo, że do drabiny, jak do tanga, potrzeba dwojga. Zróbmy zbiorowe tango, a więc i zbiorową drabinę. Lojalność to podstawa, a do tego poczucie humoru nieodłączną częścią musi być. I w tym momencie nie wiem czy to chytrość czy bezskuteczne wybicie się. Dla Nas to po prostu żałosne. ; )
|
|
 |
|
zacznę robić coś, co może i nie ma przyszłości, ale działa jak księga z zaklęciami.
|
|
 |
|
dzisiaj doszłam do wniosku, że moje życie potrzebuje ogromnej rozkminy. dlaczego sama, jak ten ostatni debil, nie rozumiem innych? dlaczego nie mogę doświadczać tego, co wszyscy wokół mnie? co jest nie tak? jaka przyszłość, w takim razie jest mi pisana? do czego, do cholery, prowadzi moje nudne, beznadziejne życie? takich pytań mam w głowie co najmniej milion. szkoda tylko, ze na żadne z nich nie potrafię sobie odpowiedzieć. rewelacyjnie, że niedługo mój teoretycznie ''najpiękniejszy'' okres życia dobiegnie końca, a ja tak naprawdę niczego nie przeżyłam. niczego. jestem totalnym zerem i nienawidzę siebie.
|
|
 |
|
Tak bardzo jak interesują mnie konie mechaniczne pod maską tatusiowego samochodu, tak bardzo interesują mnie te wszystkie wielkie użalania się. Jaki musisz być silny, ble, ble, ble, jakie masz problemy, ble, ble, ble. Uważam, że znacznie lepiej dla nas wszystkich, a przynajmniej tych, którzy mają troszkę szacunku do siebie samych, byłoby gdybyście napisali jedno słowo. Jedno, jedyne słówko o mocy większej niż rozpaczliwe opisy. KURWA. Tak, o to właśnie słówko mi chodziło. Nie, nie namawiam Was do tego byście przeklinali. Ja po prostu dbam o zdrowie ogółu. Nie, nie chcemy wiedzieć jak Wam źle, ani jak silni jesteście, a co dopiero, ze stoicie nad przepaścią i płaczecie nad rozlanym mlekiem. Trochę ulitowania nad biednym ludem, który mimo wszystko musi to przeglądać.
|
|
 |
|
Codziennie przekonuje się, że faceci są beznadziejni, bo codziennie dają mi do tego tysiące powodów. Mimo to, chciałabym mieć przy swoim boku Ciebie. Ty jako jedyny wyłamujesz się z kanonu tej beznadziejności. Niestety, dzisiejszy dzień całkowicie pozbawił mnie złudzeń, że mogę liczyć na cokolwiek. Tak właściwie, to nie mogę liczyć na nic. Nawet na to, żeby Cię zobaczyć. Zwyczajnie. Od tak. Wiesz co jest najgorsze? Że muszę o Tobie zapomnieć.
|
|
 |
|
Tak bardzo jak chcesz ułożyć sobie życie, tak bardzo sobie je pierdolisz. Nie układaj. Nie mów, że nie przeczytasz, bo nie umiesz, bo to gówno prawda. Nie siedź w martwym punkcie tylko rusz dupę i zamknij drzwi przeszłości. Taka przeszłość jest nic nie warta. A każde wmawianie sobie, że nie umiem nie próbując powoduje, iż jesteście do tyłu o dobre kilkanaście przeżyć, których bylibyście świadkami, a może i uczestnikami gdybyście przestali śledzić wszelakie osoby na fejsbuku, photoblogu i innych portalach. To co robicie to wasze własne życie. Nie zapomnijcie tylko ponarzekać jakie ono jest straszne. Jesteście kowalami własnego losu, a to czy macie w dupie czy w ręce narzędzie pracy..Powodzenia.
|
|
|
|