 |
|
nie zależy mi. jest innym człowiekiem, nie stara się jak dawniej. nawet jeśli ja bardzo staram
się opanować nerwy, on i tak prowokuje wszystko na nowo, w ogóle nie widząc w tym swojej
winy. mam dosyć takiego traktowania, wiecznego poczucia winy i smutku, tylko dlatego, że
jemu coś nie odpowiada. / tonatyle
|
|
 |
|
kiedy byłam małą dziewczynką, czułam się jak księżniczka. mój dom był moim zamkiem, rodzice najlepszymi przyjaciółmi, dalsza rodzina ważną częścią życia. teraz, kiedy dorosłam, nie ma już nic. dom stał się próżnią, w której żyję z przymusu, braku wyboru. nie jestem dłużej małą księżniczką, czuję się smutnym wyrzutkiem. z dalszą rodziną nie mam kontaktu, a przyjaciele - większość odeszła. znaleźli sobie nowych przyjaciół, znajomych. pozostali przy mnie najwytrwalsi, prawdziwi. i jedynie oni nadają sens mojemu życiu. / tonatyle
|
|
 |
|
życia nie da się brać na trzeźwo, gdy wszystko dookoła jest takie dobijające. / tonatyle
|
|
 |
|
trzymał kurczowo moją rękę. cieszył się każdą wspólnie spędzoną chwilą, szeptał komplementy we włosy, całował moje czoło w geście troski, czuł się spokojny i szczęśliwy będąc u mojego boku. czas jak zwykle zrobił swoje. stworzył z niego nieczułego i wiecznie marudzącego człowieka. / tonatyle
|
|
 |
|
każdy chciałby czasem usiąść, odpłynąć, pomarzyć o tym, czego potrzebuje jego serce. niestety, zazwyczaj nawet samo siedzenie pozostaje nierealnym marzeniem. / tonatyle
|
|
 |
|
człowiek jest próżną istotą. widzi tylko czyjeś wady, nie dostrzegając swoich. żąda zmian od innych, pozostając takim samym, niezmiennym. wymaga od innych rzeczy, których sam nigdy nie wykazuje. / tonatyle
|
|
 |
|
Ciekawe gdzie teraz jest. Co robi. Z kim rozmawia. Kogo dotyka. Co widzi. Co czuje.. Uśmiecha się? Czy jest Mu ciepło? Czy jest szczęśliwy? / jachcenajamaice
|
|
 |
|
To kto tak samo jak ja nie będzie słuchał od jutra o niczym innym jak MATURA? -.-
|
|
 |
|
Moim największym marzeniem jest możliwość zasypiania przy Tobie i budzenia się, widząc Twoje rozłożone ciało na śnieżnej pościeli obok mnie, już zawsze,codziennie, móc wpatrywać się w Ciebie bez opamiętania i głaskać zapamiętany zapach skóry. Budzić się nawet w nocy kilka razy, aby sprawdzać czy jesteś i czuwać nad Tobą, robić sobie śniadania do łóżka, łaskotać się nad ranem i budzić sąsiadów nieopanowanym śmiechem szczęścia, kochać się nocą najprawdziwszą miłością, udowadniać sobie na każdym kroku, że to jest naprawdę to, czego szukaliśmy i odnaleźliśmy w swoich sercach, łapać Cię za dłoń,kiedy się boję i wtulać się w Ciebie gdy coś mnie boli. Wspierać się a w kłótniach trzaskać drzwiami, by zaraz wrócić i całować się namiętnie rozrzucając wszystkie ciuchy po całym mieszkaniu. [ longing_kills ]
|
|
 |
|
Szłam ulicą, wiatr rozwiewał poły mojego swetra. Próbowałam się nim owinąć ciaśniej, ale w końcu dałam za wygraną i pozwoliłam, by wirował wraz z powietrzem. Chciałam tak jak on wyrwać się i odlecieć gdzieś daleko. Czułam się nikim w tym wielkim świecie, kolejnym nic nie znaczącym istnieniem, które nie umie się cieszyć z każdego daru zsyłanego z nieba. Zamiast tego woli przeklinać zły los, płakać w poduszkę, pogrążać w rozpaczy. Nie każdy odpowiednio przystosował się do życia, niektórzy po prostu nigdy nie pasowali do tego świata, gdzie każde cierpienie jest jak ciężar na plecach, który przygniata do ziemi i nie pozwala oddychać. Przeszłam przez drogę nawet nie patrząc, czy coś jedzie. Było mi to obojętne. Dawno temu przestałam wierzyć, że gdzieś za rogiem czeka mnie szczęście. Zmierzałam donikąd. [ dustinthewind ]
|
|
|
|