 |
|
Znów napisałeś, poczułam że znów będzie trudno rozmawiać. Za mało czasu minęło, za dużo bólu wiesz? Zapytałeś czy kogoś mam, czy układam sobie już życie? Nie chciałam się wahać, nie chciałam nawet rozmawiać.Nie mam nikogo, nie spotykam się z nikim nie potrzebuje nikogo. Czuję się szczęśliwa, czuję że żyję. Uśmiecham się, spotykam się z ludźmi robię to wszystko co dawniej. Pozbierałam się już, teraz zaczynam nowy rozdział w którym niestety nie ma miejsca na stare sprawy. Nie wiedziałam co mogłabym napisać jeszcze, jak wytłumaczyć Ci że My już nie będziemy. Chciałam Cię olać, już nie przejmować się tym że jeszcze walczysz, że chcesz mnie jeszcze. Byłam Ci winna wyjaśnienia, zrobiłam to więc czego jeszcze tu szukasz, współczucia litości? Przepraszam ale zmieniłam podejście, zmieniłam swoje nawyki. Od dziś już nie przejmuję się twoją tęsknotą, nie martwi mnie twój ból. Wybacz Ja nie miałam oparcia w Tobie, to Ty wybrałeś życie dla nas. Przepraszam ale nie potrafię Ci wybaczyć.
|
|
 |
|
Nie mam już siły udawać, że u mnie wszystko jest okej. Mam dość wmawiania i odpowiadania na pytania czy wszystko w porządku. Nic nie jest okej! / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Moje życie to jedna wielka trauma. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
wiesz . są osoby o których się nie zapomina przez całe życie . i właśnie ty taką osobą jesteś . jestem pewna, że cię nie zapomnę . tego jak mnie zawsze rozbawiałeś, tego ja mnie raniłeś i tego jak później wszystko wracało do najlepszego porządku . i mimo tego, że to już koniec, to były najpiękniejsze chwile mojego życia .
|
|
 |
|
" Ból powoli ustępował, lecz pozostała tęsknota. Przed nią nie było ucieczki."/Paullina Simons-Tatiana&Aleksander
|
|
 |
|
5 miesięcy to może nie długo, lecz nauczyłeś mnie wiele. W krótkim czasie doznałam milion przyjemności i przygód. Ukazałeś mi czym jest uczucie drugiej osoby, jak należy zachowywać się w odpowiednich momentach i podarowałeś mi więcej cierpliwości niż ktokolwiek. Byłeś przy mnie zawsze, robiłeś wszystko bym była szczęśliwa, w sumie nadal to robisz, a ja nie potrafię docenić tego co mnie spotkało. Brakuje mi tej wolności. Jestem energiczną i żywiołową osobą, a Ty chyba nie jesteś dla mnie. Powinieneś mieć kobietę, która Cię wesprze, pomoże, opiszę waszą wspólną przyszłość, a przy tym bardzo mocno Cię pokocha. Ja nie jestem na to gotowa. Chcę doznać jeszcze więcej przygód, chcę się bawić i czerpać jak najwięcej. Dusze się z związku, nie jest to dla mnie i choć teraz brzmi to bardzo płytko nikt nie zrozumie. Jestem zdana na siebie i muszę wybrnąć z czarnego labiryntu swej przeszłości. [thistylee]
|
|
 |
|
Boom! Uderzenie przyszło tak nagle. Nie potrzebne spotkanie, niepotrzebne kilka słów i nie potrzebny alkohol płynących w mych żyłach. Jedna noc, jedna tania historia z przeszłości powróciła z ciepłym uczuciem do mego serca, ale sytuacja na tyle jest skomplikowana, że w przytulnym mieszkaniu czeka na mnie ten przy którym miałam być na zawsze. Życie mnie perfidnie wyśmiało. Znajomi wracają zagłuszając przy tym uczucie i przez ciężką głowę mam totalny mętlik w głowie. To nie tak, że nie znaczy dla mnie nic. To nie tak, że mam go dość. Jest dla mnie kimś ważnym i uwielbiam spędzać z nim czas, aczkolwiek to już nie jest to samo jak na początku naszego związku. Uczucie wypala się, ja boje się o naszą przyszłość, a On nieświadomy niczego czeka na mnie z otwartymi ramionami. Jestem beznadziejna, naiwna i głupia. Przepraszam.. [thistylee]
|
|
 |
|
Przez długi czas po naszym rozstaniu, kiedy przychodził weekend ja czekałam aż przyjedziesz po mnie i zabierzesz mnie gdzieś daleko stąd. Wyglądałam przez okno czy już nie nadjeżdżasz, parzyłam szybkie dwie kawy i czekałam do momentu aż robiło się zbyt późno. Telefon nie dzwonił, do drzwi nikt nie pukał, a we mnie gościła niesamowita pustka i żal, że znów nie było mi dane spotkać Ciebie. Już nie wiem ile wieczorów spędziłam w ten sposób, ale w pewnym momencie było ich zbyt wiele i zrozumiałam, że już nigdy nie przyjedziesz. Nie przestałam tęsknić, ale przestałam wzdrygać się na każdy dzwonek do drzwi, na każdy odgłos zgaszanego silnika samochodowego pod moim domem. Musiałam stać się obojętna przynajmniej na to, przecież Ciebie od dawna już nie było. / napisana
|
|
 |
|
Mam odwagę by oddychać, by wdychać to samo powietrze co Ty. Mam siłę by obojętnie traktować Ciebie, lecz nie umiem znaleźć odwagi by przestać o Tobie myśleć.
|
|
 |
|
2. Nie opowiem Ci jak się czuję, chcę byś odszedł. Chcę byś cierpiał, byś chociaż przez chwilę poczuł się jak Ja. Chcę by ból rozrywał każdy element twojego ciała trzy razy mocniej. Cierp, poddawaj się i narzekaj na życie. Poczuj się jak Ja każdej nocy, płacz. Upadnij najniżej jak się da by później dostrzec że wszystko miałeś przy sobie, mogłeś wiele zmienić gdybyś tylko chciał. Nie musiałeś się zmieniać, w prawdzie nic nie musiałeś. Wybacz mi, wybacz że nie potrafię z tobą rozmawiać. Przepraszam że już nigdy Ci nie zaufam, nie podam ci pomocnej dłoni choć tak bardzo chciałabym mieć Cię przy sobie. Dla Ciebie jestem tylko wspomnieniem, przyzwyczajeniem a może kolejnym fatalnym błędem. Nie chcę już upadać, nie chcę płakać tak mocno jak tej nocy, nie chcę się zabijać nikotyną która stała się moim uzależnieniem. Nie chcę staczać się na samo dno, chciałabym żebyś wiedział że ja nigdy nie zwątpiłam w nas, Ja zawsze wierzyłam że ta miłość jest darem od Boga. Dla mnie byłeś kimś więcej.
|
|
 |
|
1. Znowu tu siedzę, w tym samym miejscu co zawsze. Spoglądam przed siebie, ignoruje każde słowa. Nie słucham ludzi którzy każą mi się cofnąć stoję za barierką zastanawiam się czy skoczyć a może zostać i katować się dalej. Wśród tłumu dostrzegam Ciebie widzę że patrzysz na moją kolejną porażkę, zastanawiasz się co tu robię. Myślisz że jest wszystko dobrze, mylisz się kolejny raz, kolejny raz masz nadzieję że sobie poradzę. Schodzę powoli, lecz nie idę w twoją stronę, nie spoglądam Ci w oczy. Omijam Cię, jakbyśmy się nie znali. Nie odwracam się, wszystko mnie przerasta, zaczynam płakać wypłukuję się ze mnie żal, cały ból który ostatnio nagromadził się we mnie przez Ciebie. Czuję że mogłam dziś wszystko zakończyć, mogłam skoczyć i już nigdy nie być dla nikogo problemem, mogłam się zabić, lecz brakło mi odwagi. Teraz zastanawiasz się pewnie czemu tak robię, czemu chcę na siłę wzbudzić litość, zastanawiasz się co chcę udowodnić. Dziś nic ci nie powiem, nie złapie Cię za rękę.
|
|
 |
|
Wybacz mi, że nie potrafię się pozbierać. Przepraszam Cię, że tak wiele dla mnie znaczył. Chciałabym dziś z Tobą porozmawiać, móc się oprzeć o twoje barki i poczuć że mogę na Ciebie liczyć. Porozmawiamy o problemach, rozterkach i o tym wszystkim co nas tak bardzo zabija. Tak, wiem Tobie też jest trudno, dla Ciebie też okrutny był dzień. Wiesz chciałabym się przytulić do Ciebie, chciałabym wreszcie pokazać Ci że jesteś dla mnie najważniejsza. Pragnę móc ujrzeć twój uśmiech, chciałabym zobaczyć garstkę szczęścia. Żyję dla Ciebie, żyję bo chcę pokazać światu że mimo bólu potrafię żyć, potrafię się pozbierać. Teraz jest bardzo trudno, nie za bardzo wiem czy idę w przód a może upadam i nie wstaję, ale mimo tego staram się, lecz wiem że bez Ciebie nic mi się nie udaję. Wiem że przy Tobie życie jest lepsze, ma więcej kolorów- wiem że przy Tobie mogę być sobą. Mimo że nie ma Cię teraz przy mnie, czuję że ta nić przyjaźni jest trwała. Czuję że jestem dla Ciebie ważna. Wiem że chcę żyć z Tobą.
|
|
|
|