 |
|
Gdy pierwszy raz robisz coś i nie kumasz tego
to drugi raz robisz błąd i nie kumasz tego
ostatni raz mówisz stop nie zatrzymasz tego
już biegu słów czynów czy dróg i co z tego... /Rekord - Pierwszy, drugi, ostatni
|
|
 |
|
Czasem, gdy w stan snu się przeoblekam, myslę że mogło być lepiej, tylko na to czekam,
może zbyt naiwnie lecz marzenia swe mam, nie stoję bezczynnie, tylko nawijam... //kapee
|
|
 |
|
Czy my jesteśmy w kinie? Nie, to czarno biały film, w którym rolę grają maski codzienności zwanej kit, każdy dąży by oglądać w kolorach życia tv, lecz nie wszyscy stają ponad, i znajdują kolor w czymś, co potocznie zwane szczęściem, nie leży na drodze chwil.. //kapee
|
|
 |
|
Myśli chodzą ci po głowie, myślisz kto co o tym powie, bo kiedy puszczasz to w obieg na krytykę masz fobie, zamiast mieć w dupie tą opinię którą zawiera ktoś w słowie, ty masz pizdę w umyśle, bo mówi ktoś coś, że ty nie tak, że ja nie tak to robię, robię co kocham, wylewam swoje żale na papier, nie po to by się przypodobać czy by z tobą być na bakier, mnie to nie łapie, te puste słowa jak z empików, powstawiane w furii jak nuty z bitów psychodelików, może to zwykła zazdrość, a może coś ponad to więcej, mnie to poprostu nie obchodzi, bezradnie rozkładam ręce.. //kapee
|
|
 |
|
Szukam znaków na niebie, choć w nie nie wierzę, choć mnie to jebie, nadzieja tkwi w czymś o czym jeszcze nie wiem, spoglądam w górę, i widzę, wiem, że nie jestem pewien, może któreś z tych ciał niebieskich bliższe mi niż eden, choć daleko tak, czuję ulgę z tym niebem, bo to bez niego nie było by tutaj mnie, czasu z jego pojebanym biegiem, czasem zatrzymać coś chciał bym na moment jeden, i choć to nie jest możliwe to warto czasem paść na glebę, i powspominać co działo się kiedyś przedtem, choć nie zawsze bo wspomnienia też bywają bolesne, boli myśli przester, i rutyna codzienność, ratunkiem na to napewno nie jest obojętność... //kapee
|
|
 |
|
Kocham kiedy w okół mnie,
znowu wali się wszystko,
a ja przez to gówno brnę,
nosząc na uszach hip-hop,
i choć gra w mojej duszy,
to nie starcza na nic bo,
choć znów otworzę oczy,
serce będzie bić szybko,
pewnie czasem chciał bym uciec,
pojebać tą rzeczywistość,
ale nie mógł bym z tąd odejść,
zostawiając świat w rękach dziwkom,
masz patent na ogień,
czy masz patent na hip-hop,
nie masz patentu na życie,
bo tu istnieć to z nim beef ziom... /kapee
|
|
|
|