głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika cutemonster

hahaa :D teksty rozdartaksiezniczka dodał komentarz: hahaa :D do wpisu 8 grudnia 2010
kiedy byłam małą dziewczynką dostawałam wszystko  co tylko sobie zamarzyłam. nową zabawkę  mnóstwo słodyczy  nowy rower   rodzice kupowali mi wszystko  czego potrzebowałam. teraz  kiedy dorosłam nadal dostaję wiele  nadal nie mogę powiedzieć  że zbyt wiele rzeczy mi brakuje. tylko teraz problem polega na tym  że nie wszystko jestem w stanie kupić za kasę rodziców. to nauczyło mnie pokory i zrozumienia. i wiesz  moje największe marzenie nadal nie zostało spełnione  bo takich Skarbów jak Ty jednak nie wykupuje się w sklepie na półce między czekoladami...

spieprzajkotku dodano: 7 grudnia 2010

kiedy byłam małą dziewczynką dostawałam wszystko, co tylko sobie zamarzyłam. nową zabawkę, mnóstwo słodyczy, nowy rower - rodzice kupowali mi wszystko, czego potrzebowałam. teraz, kiedy dorosłam nadal dostaję wiele, nadal nie mogę powiedzieć, że zbyt wiele rzeczy mi brakuje. tylko teraz problem polega na tym, że nie wszystko jestem w stanie kupić za kasę rodziców. to nauczyło mnie pokory i zrozumienia. i wiesz, moje największe marzenie nadal nie zostało spełnione, bo takich Skarbów jak Ty jednak nie wykupuje się w sklepie na półce między czekoladami...

a miłość to jednak największe szaleństwo  jakie człowiek może doświadczyć...

spieprzajkotku dodano: 7 grudnia 2010

a miłość to jednak największe szaleństwo, jakie człowiek może doświadczyć...

niektórych granic nigdy nie powinieneś przekroczyć. nawet jeśli wydaje Ci się  że druga osoba na to pozwala.

spieprzajkotku dodano: 7 grudnia 2010

niektórych granic nigdy nie powinieneś przekroczyć. nawet jeśli wydaje Ci się, że druga osoba na to pozwala.

byłam jego małą dziewczynką. z nosem  upapranym w czekoladzie. w za dużych butach. tą  którą uwielbiał nosić na barana i troskliwie przytulał  kiedy potknęła się o sznurówki swoich trampek.  jednak każda dziewczynka dorasta. staje się kobietą. tą pewną siebie. radzącą sobie z najmniejszymi problemami. tą  która potrafi samodzielnie wytrzeć sobie wąsy z kakao. jednak w życiu każdej z nas przychodzi moment  kiedy mamy ochotę znów poczuć się beztrosko. mamy ochotę  aby naszym największym problemem było to  że nasz ulubiony miś jest w praniu. niestety chwile dzieciństwa  uciekają bezpowrotnie.

abstracion dodano: 6 grudnia 2010

byłam jego małą dziewczynką. z nosem, upapranym w czekoladzie. w za dużych butach. tą, którą uwielbiał nosić na barana i troskliwie przytulał, kiedy potknęła się o sznurówki swoich trampek. jednak każda dziewczynka dorasta. staje się kobietą. tą pewną siebie. radzącą sobie z najmniejszymi problemami. tą, która potrafi samodzielnie wytrzeć sobie wąsy z kakao. jednak w życiu każdej z nas przychodzi moment, kiedy mamy ochotę znów poczuć się beztrosko. mamy ochotę, aby naszym największym problemem było to, że nasz ulubiony miś jest w praniu. niestety chwile dzieciństwa, uciekają bezpowrotnie.

są takie elementy naszego serca  które umierają bezpowrotnie. którym nawet respiracja nie pomoże  a zmartwychwstanie jest niemożliwością.

abstracion dodano: 6 grudnia 2010

są takie elementy naszego serca, które umierają bezpowrotnie. którym nawet respiracja nie pomoże, a zmartwychwstanie jest niemożliwością.

czas nie goi ran tylko pozwala nam zapomnieć o bólu. z dnia nadzień rany mniej krwawią  wspomnienia blakną. jednak odtworzenie tych najmniej przyjemnych jest znacznie łatwiejsze od tych najpiękniejszych. bowiem ludzka psychika zakodowuje bardziej zło względem samych siebie  niż ulotne szczęście.

abstracion dodano: 6 grudnia 2010

czas nie goi ran tylko pozwala nam zapomnieć o bólu. z dnia nadzień rany mniej krwawią, wspomnienia blakną. jednak odtworzenie tych najmniej przyjemnych jest znacznie łatwiejsze od tych najpiękniejszych. bowiem ludzka psychika zakodowuje bardziej zło względem samych siebie, niż ulotne szczęście.

Ty masz nowego chłopaka?   Nie  kurwa! starego wyprałam w perwollu! impulsive

madzik0904 dodano: 6 grudnia 2010

Ty masz nowego chłopaka? - Nie, kurwa! starego wyprałam w perwollu!/impulsive

Idzie Czerwony Kapturek przez las  nagle z krzaków wyskakuje wilk i się drze:  Nareszcie Cię pocałuję tam  gdzie jeszcze nikt cię nie całował!  Chyba kurwa w koszyk…  impulsive

madzik0904 dodano: 6 grudnia 2010

Idzie Czerwony Kapturek przez las, nagle z krzaków wyskakuje wilk i się drze: -Nareszcie Cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował! -Chyba kurwa w koszyk…/ impulsive

nie przesadzajmy  ale mimo wszystko   śliczne dzięki! :  teksty abstracion dodał komentarz: nie przesadzajmy, ale mimo wszystko - śliczne dzięki! :) do wpisu 6 grudnia 2010
dziękuję! :  teksty abstracion dodał komentarz: dziękuję! :) do wpisu 6 grudnia 2010
do dziś pamiętam kiedy siedziałam na tylnym siedzeniu Twojego samochodu. bose stopy trzymałam za oknem  a wiatr rozwiewał moje kruczoczarne loki. siedziałeś za kierownicą  spoglądając co chwila w lusterko  aby sprawdzić czy nic mi nie jest. w radiu szła nasza ulubiona piosenka  którą wspólnie nuciliśmy. czułam  że mogę wszystko. ale dopiero  kiedy zatrzymałeś wóz  poczułam  że żyję. otwarłeś szarmancko drzwi i biorąc mnie na ręce posadziłeś mnie na dachu samochodu. nie wiedząc co ze mną robisz  niechybnie protestowałam. po chwili  sam się wdrapałeś na dach wraz z gigantycznym koszykiem i subtelnie usiadłeś obok mnie. na moje ramiona zarzuciłeś swoją skórzaną kurtkę  uznając  że jest mi zimno. z koszyka wyjąłeś nasze ulubione białe wino i nalałeś nam po lampce.   po co to wszystko?   spytałam  nie rozumiejąc czemu nie siedzimy na trawie jak normalni  cywilizowani ludzie.   chciałem  żebyś była nieco bliżej nieba  maleńka. nieco bliżej domu  aniele.   wyszeptał  całując mnie po karku.

abstracion dodano: 6 grudnia 2010

do dziś pamiętam kiedy siedziałam na tylnym siedzeniu Twojego samochodu. bose stopy trzymałam za oknem, a wiatr rozwiewał moje kruczoczarne loki. siedziałeś za kierownicą, spoglądając co chwila w lusterko, aby sprawdzić czy nic mi nie jest. w radiu szła nasza ulubiona piosenka, którą wspólnie nuciliśmy. czułam, że mogę wszystko. ale dopiero, kiedy zatrzymałeś wóz, poczułam, że żyję. otwarłeś szarmancko drzwi i biorąc mnie na ręce posadziłeś mnie na dachu samochodu. nie wiedząc co ze mną robisz, niechybnie protestowałam. po chwili, sam się wdrapałeś na dach wraz z gigantycznym koszykiem i subtelnie usiadłeś obok mnie. na moje ramiona zarzuciłeś swoją skórzaną kurtkę, uznając, że jest mi zimno. z koszyka wyjąłeś nasze ulubione białe wino i nalałeś nam po lampce. - po co to wszystko? - spytałam, nie rozumiejąc czemu nie siedzimy na trawie jak normalni, cywilizowani ludzie. - chciałem, żebyś była nieco bliżej nieba, maleńka. nieco bliżej domu, aniele. - wyszeptał, całując mnie po karku.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć