 |
|
"Zamknęła oczy, oparła głowę na siedzeniu samochodu. Przez pewien czas milczała. - Ja się boję - powiedziała. Ukryła twarz w dłoniach i rozpłakała się. - Naprawdę się boję. Tak się boję, że nie wiem, co zrobić. Boję się życia. Boję się żyć. Boję się tego, że za kilka lat będę musiała stanąć twarzą w twarz z rzeczywistością. Dlaczego tego nie rozumiesz? Dlaczego nic nie rozumiesz? Dlaczego mnie tak męczysz?" / Duncan
|
|
 |
|
paranoją jest to, że po spotkaniu z Tobą siedzę i obsesyjnie wącham swoje ubrania przesiąknięte Twoim zapachem. jeszcze większym wariactwem jest fakt, że mam ochotę unikać wody w wszelakiej postaci w odległości na kilometr, bojąc się, że go zmyję. wyobraź sobie moją desperację, kiedy boję się wypić szklanki wody w obawie, że zmyję z moich ust Twój doprowadzający mnie do szału zapach.
|
|
 |
|
uwielbiam przerywać Ci w trakcie rozmowy, pocałunkiem. wiem, że nienawidzisz jak wchodzi Ci się w słowo, ale mojemu stawaniu na palcach, żeby dosięgnąć Twoich ust nie będziesz się w stanie oprzeć nawet podczas wygłaszania przemowy swojego życia.
|
|
 |
|
jego obecność przy moim boku była czymś naturalnym. był obok niezależnie od każdej sytuacji. głęboko w pamięci zapadały mi wszystkie chwile, nawet te nieistotne, błahe. dobrze wiem, w jaki sposób trzyma długopis, jak śmiejąc się marszczy nos i jak patrzy, kiedy mówi o czymś co kocha. to piękne, że kiedy otwierałam oczy budząc się ze snu, widziałam jego twarz, która zapewniała mi ogromne poczucie bezpieczeństwa. czułam, że w końcu mam dla kogo żyć. był cudowną formą uzależnienia. poznanie jego osoby było najbardziej wartościowym darem, jaki kiedykolwiek dostałam. nikogo w moim życiu nie pokochałam tak mocno. już rozumiesz, dlaczego nie mogę zapomnieć?
|
|
 |
|
i kiedy założę w końcu Album Marzeń, możesz być pewny, że pierwsza kartka należeć będzie do Ciebie...
|
|
 |
|
kiedy gładziłam cię po policzku jedyne, o czym marzyłam, to przesunąć palce niżej, dotknąć koniuszkami twoich warg, poczuć ich dotyk i skosztować tego, czego nigdy nie będzie mi dane więcej poznać...
|
|
 |
|
a najbardziej na świecie kocham twój uśmiech i oddałabym wszystko, aby móc oglądać go 24/h.
|
|
 |
|
i czasami naprawdę pragnę, aby jutra nie było...
|
|
 |
|
aa, abstracion się musi pochwalić, iż ma faceta. dlategóż od teraz wpisy wyłącznie o szczęśliwej miłości. czekajcie cierpliwie cukiereczki, aż mnie chyci wena < 3.
|
|
 |
|
a tego kaca nie zwalczysz, bo miłości nie da się zagłuszyć jedną tabletką, którą weźmiesz przed snem.
|
|
 |
|
obezwładnił mnie smak Twoich ust, dotyk Twoich dłoni...
|
|
 |
|
Nie mówi się „przyszłem”, tylko „przyszyłem”.
|
|
|
|