 |
|
miałam idealnie
poukładane życie . nie
liczyło się dla mnie nic .
zupełnie . szczególnie te
puste uczucia które żywi
się do mężczyzn . teraz
mam ciebie i zdaje sobie
sprawę jaka byłam wtedy
nieszczęśliwa , głupia ,
zakochana we własnym
odbiciu . bo kto chciałby
żyć bez prawdziwej
miłości , kłótni ,
wspólnych śniadań ,
pocałunków ,wygłupów ,
fochów na minutę ,
poczucia przynależenia do
drugiej osoby .raptownie
|
|
 |
|
dlaczego nie możemy
poznać swojej prawdziwej
miłości od razu ? Dlaczego
musimy się męczyć i
cierpieć z idiotami którzy
nie są nas warci ? Nie chcę
uczyć się na miłosnych
błędach . Mam dość . raptownie
|
|
 |
|
mieć cię przy sobie każdego poranka kiedy się budzę i nocą kiedy zasypiam . słyszeć codziennie po kilka razy jak bardzo mnie kochasz , czuć swoje dłonie na moim ciele . zatapiać swoje wargi w twoich ciepłych ustach . zjeść z tobą kolację by potem móc zaprosić cię na śniadanie . upić się z tobą i śmiać dopóki nie rozbolą nas brzuszki . Patrzeć w swoje oczy i tulić . Po prostu . . raptownie .
|
|
 |
|
wstała , nerwowymi
ruchami przeczesała
włosy . Do oczu napłynęły
łzy . Choć miała się nie
oglądać z wielkim bólem
spojrzała jeszcze raz na
niego . Dostrzegła ciemne
włosy w które wplótł
właśnie palce . Uwielbiała
się nimi bawić . Szara
bluza opinała jego ciało
które chroniło ją przed
chłodem lub w które
wtulała się całkiem bez
powodu . Przesuneła
wzrok na oczy które teraz
zaszklone od łez
spoglądały na nią tak
smutno z tyloma
emocjami i przede
wszystkim strachu , że ją
stracił , że już nigdy nie
będzie jego . Łzy spłyneły
jej po policzkach . Nie
potrzebne były już słowa ,
gesty .To była miłość . To
ona kazała jej wrócić ,
pocałować czule tuląc i
szepnąć : SPIERDOLILIŚMY
TO NAPRAWIMY .
raptownie
|
|
 |
|
nigdy nie zgadniesz ile dla
mnie znaczył jeden całus
w czoło , przepełniony
słodyczą uśmiech ,
przytulenie czy spojrzenie
troskliwych oczu które nie
raz dodawały mi odwagi . I
teraz serce rozpierdala mi
się na milion kawałeczków
bo muszę to wszystko
stracić .raptownie
|
|
 |
|
nie kocham Cię ...
Powiedziałam . boję się ,
że zacznie krzyczeć ,
przeklinać , rozpaczać .
rozwali coś . zamiast tego
w milczeniu opada na
deski podłogi i chowa
twarz w dłoniach , co w
pewien sposób jest o wiele
gorsze . raptownie .
|
|
 |
|
Bo nie chodzi tylko o to żeby się całować , tulić , trzymać za ręce . Czasem trzeba się pokłócić żeby wiedziec że przetrwamy nawet najgorsze chwile , potrafimy się przeprosić , wyjaśnić , przetrwać wszystko . raptownie .
|
|
 |
|
A co gdy przyjaciel zaczyna spoufalać się z wrogiem? /shhhhh
|
|
 |
|
I powoli dochodziła do wniosku, że nigdy nic dla niego nie znaczyła. Z każdą chwilą traciła jakąkolwiek nadzieje, że podejdzie do niej łapiąc w pasie szepcząc do ucha 'chciałem byś tęskniła za mną, przepraszam'... teraz ociera łzy z policzka i odpala kolejnego papierosa próbując wyczytać z dymu unoszącego się tuż nad jej bladą twarzą odpowiedzi na nurtujące ją pytania `Wr ♥ `
|
|
 |
|
Jeżeli słów nie pokrywają czyny, to te słowa nic nie znaczą.
|
|
 |
|
Nasze uczucie było gorące, ta. Namiętne też. I szalone - tak to dobre słowo. Troszkę niedozwolone, początkowo z tym walczyłam, potem dałam się ponieść. Nie wypaliło się. Zwyczajnie wszystko zepsułeś. Tak wiem, wciąż bardzo mnie kochasz. Gówno prawda. Kiedy się kogoś kocha, nie patrzy się na niego z taką pogardą. Nie ma się problemów ze spojrzeniem temu komuś w oczy. Mówi się mu 'cześć' . No tak, tak. Zawsze byłeś zimny i zamknięty, podły i chamski dla każdego kto podszedł, arogancki i patrzący na wszystkich z góry. Mnie jednak udało się otworzyć i wejść do Twojego serduszka.. Szkoda jednak, że tak szybko znowu zatrzasnąłeś drzwi.. /shhhhh
|
|
|
|