 |
|
Temperament masz, wiesz czego chcesz i chyba nie potrafię powiedzieć, że nie chciałabym Ciebie mieć.
|
|
 |
|
Pozwolę Ci odejść,pozwolę Ci to zrobić...ale najpierw patrząc mi w oczy, wykrzycz, że nic dla Ciebie nie znaczyłam,że nigdy mnie nie kochałeś,że to wszystko było kłamstwem,jednym wielkim nieporozumieniem.Pozwolę Ci odejść,jeśli mi to wszystko udowodnisz,że postępujesz zgodnie z sercem,że nie stawiasz mu się przeciw ze względu na swoją chorą dumę.Odbierasz mi tym wszystkim szczęście.Tak bardzo tego potrzebuje teraz.Czemu kocham głupią miłością? Wieczór taki jak ten,taki spokojny i nagle czuję,że coś we mnie umiera.Boję się,że kiedyś nie wystarczy mi sił.A może to ja jestem niewłaściwą osobą dla Ciebie...Posiadam jeden z tych ogromnych głodów...ogromny głód miłości.Już mnie nie chcesz...to wszystko moja wina,jestem jakaś pojebana,to ode mnie zawsze ktoś odchodzi,każdy mnie kurwa zostawia.Nikt mnie nie chce.Nienawidzę obojętności.
|
|
 |
|
Szkoda że nie przytulasz tak mocno jak ranisz.
|
|
 |
|
"Przestałem radzić sobie z życiem i zacząłem chlać co weekend."
|
|
 |
|
Najgorsze są wieczory, kiedy wszystko w tym pokoju przypomina mi Ciebie.
|
|
 |
|
"Zwariować własnie z Tobą, nie chcę się zamulić."
|
|
 |
|
Oto paradoks straty: jak coś, czego już nie ma, tak bardzo może nam ciążyć? | Jodi Picoult
|
|
 |
|
kiedy się uśmiechasz, nie ma innego miejsca, w którym wolałabym być.
|
|
 |
|
"Ty nie mów, że mnie kochasz, to nie ma sensu, miłość ma gnać w przód, a my stoimy w miejscu."
|
|
 |
|
"Mam nadzieję, że kiedy wszyscy uciekną, Ty zostaniesz."
|
|
 |
|
Chyba znowu tego potrzebuję. Starałam się, naprawdę chciałam z tym skończyć. I tak długo wytrzymałam. Bo tydzień to dużo, prawda? Ale to i tak nie ma znaczenia, bo znowu potrzebuję tego świństwa, które pozwoli mi być sobą, które pomoże mi nosić uśmiech na twarzy podczas gdy w oczach będę mieć łzy. Potrzebuję pomocy, chwili wytchnienia, spokoju i radości. Chociaż nie chciałam w to dalej wchodzić, nie chciałam już wypełniać głowy dymem, ale już nie mogę, naprawdę nie mogę. Tym bardziej, że go tu nie ma, że obchodzą go wszyscy wokół tylko nie ja, a przecież byliśmy najbliżej, nie ma także przyjaciół, którzy zawsze byli, pomagali, wspierali. Kurwa nie ma ich, już zapomnieli podczas gdy ja cały czas wspominam nasze wspólne akcje, dlatego dzisiaj wezmę za nas bucha. Za przyjaźń, aby na nowo się zrodziła, a drugiego wezmę za miłość, aby już raz na zawsze mnie nie dopadła.
|
|
  |
|
poranki są najtrudniejsze. zaraz jak tylko
otwierasz oczy, i otacza Cię szara
rzeczywistość. zaczynasz rozumieć że
problem tkwi w Tobie, bo za bardzo
przywiązujesz się do ludzi / solve
|
|
|
|