 |
|
Tęsknie. Codziennie, każdego pierdolonego, samotnego dnia. Dlaczego nie walczyłeś ? Nie dałeś mi się przekonać, wybadać na czym stoję. Nie rozumiałeś tego, że się bałam ? Bałam się cholernie. Nie chciałam przechodzić przez "złamane serce" po raz kolejny. Nie mam ochoty oglądać twojej miłości wyrażanej w słowach do kogoś innego. Za każdym słowem "kochanie", "zakochałem się w Tobie" pękało mi serce. Łzy napływały do oczu. Rozsypywałam się na nowo. Żałuje, że to do mnie tego nie mówisz. Że to nie ja jestem na pierwszym miejscu. Tak bardzo tego chce ... bardzo / = ernylive
|
|
 |
|
Bałam się zaangażować w "to" całą siebie, bałam się kolejnego odrzucenia. Nie chciałam znowu cierpieć. Teraz żałuje, bardzo żałuje, że nie spróbowałam. Odszedłeś. A razem z Tobą, niespodziewanie, moje serce. Nie wiedziałam, że aż tak się do Ciebie, nieświadomie, przywiązałam. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje, po Twoim odejściu. Pustka. Inaczej się tego nie da określić. Myślałam, że to minie. Dzień, dwa i przejdzie. Minęły trzy miesiące, a to nadal jest. Strasznie tęsknie chciałabym cofnąć czas ... zaangażować się. / = ernylive czyt. moje :pp
|
|
 |
|
Czasem aby kogoś pokochać wystarczy pomyśleć, że możesz go stracić bezpowrotnie.
|
|
 |
|
Jeśli to czytasz wiedz, że straciłeś w moich oczach. ;)
|
|
 |
|
byłam pieprzoną romantyczką, taką która wybaczy WSZYSTKO
|
|
 |
|
przeczytasz Jego imię w internecie, w czyimś opisie czy notce. w jednej sekundzie żołądek wykonuje trylion obrotów, oddech ewidentnie przyśpiesza, a serce zaczyna bić niemożliwie głośno i szybko. nie możesz racjonalnie myśleć. mimowolnie usta zaczynają Ci drgać, a do oczu napływają nieskazitelne łzy. oszukuj się dalej, że o Nim zapomniałaś i nie żyjesz wspomnieniami jakie po sobie, pozostawił.
|
|
 |
|
Nie chcę łapać szczęścia ja chcę ściskać je w garści
|
|
 |
|
tylko spójrz na mnie, uśmiechnij się i powiedz 'siema'. naprawdę nie potrzebuję nic więcej.
|
|
 |
|
To śmieszne, kiedy ktoś ci złamie serce, a ty kochasz go resztkami pozostałych kawałków.
|
|
 |
|
'Nie! Stop. Już dość...' Powiedziała do siebie. Zaczęła ogarniać pokój, usiadła przed lustrem wyciągając kosmetyczkę. 'Boże...' To był jej jedyny komentarz na temat tego, w jakim była stanie. Powoli nałożyła podkład, pomalowała oczy, po ustach przejechała błyszczykiem. Ubrała obcisłe spodnie, obcasy i jej ulubioną bluzkę. 'To jak? Idziemy się przejść?' Zapytała swojego odbicia w lustrze. Wyszła i ciepłe powietrze połechtało jej nozdrza. Oczy podrażniło słońce. Przeszła parę kroków. Zatrzymała się. Zauważyła ławkę, na której siedzieli. Sklep, w którym zawsze kupowali słonecznik, albo piwo. Zrobiło jej się słabo. Wróciła do domu czując, jak łzy zmywają z niej makijaż. /just_love.
|
|
|
|