 |
|
pewnego dnia powiem 'tak' i już zawsze będę szczęśliwa/ waznajestobecnosc
|
|
 |
|
a ten twój cudowny kolor oczu niedługo, cholera, wyprowadzi mnie z równowagi . / ansomia
|
|
 |
|
co będzie, gdy ci powiem, co tak na prawdę czuje? / ansomia
|
|
 |
|
"dobre dziewczyny dziekujemy wam za wsparcie, dziekujemy ze bezgranicznie nas kochacie." ♥ / firma.
|
|
 |
|
Badz kobieta ktorej do szczescia potrzebuja mezczyzni ,nigdy na odwrot. szczescie uzalezniaj od przyjaciol. tylko oni sa tego warci!
|
|
 |
|
Nie wiem czy będę potrafiła, ale na dzień dzisiejszy kończę z moblo. Każdy wpis tutaj towarzyszył mojemu życiu przez ostatnie 2 lata więc ich nie skasuje, kto wie może kiedyś tu wrócę. - loczeq
|
|
 |
|
I nie ręcze za siebie jesli staniesz mi na drodze.
|
|
 |
|
Faceci potrafia byc skonczonymi, dwulicowymi skurwysynami , Amen.
|
|
 |
|
tęsknimy, chodź tak naprawdę nie czekamy. /k.sz
|
|
 |
|
Po długich nieusilnych próbach w końcu udało mi się zasnąć.Jednak nie na dlugo.Obudziłam się cała zlana potem,bólem głowy i szumem w uszach.Sięgnęłam ręką na nocną szafkę i wzięłam termometr mierząc sobie temperaturę-39,2-przeczytałam na głos i ponownie bezwładnie opadłam na łóżko.Ból głowy bił się z myślami,z tęsknotą i brakiem Jego przy mnie..Wyobraziłam sobie jak stoi w drzwiach i zaczyna krzyczeć,że zbyt lekko się ubieram,że nie noszę czapki,ani szalika.Uśmiechnęłam się przypominając sobie Jego słodką,krzyczącą na mnie minę-majaczeeee-szepnęłam do siebie,ale miałam to gdzieś.Pół przytomna podreptałam do biurka wziąłwszy laptopa i wróciłam spowrotem do łóżka.Dresz przeszedł przeze mnie chłodząc moje ciało.Weszłam w folder`zdjecia`i nagle zamknęłam laptopa-Przecież nie mam z nim zdjeć,przecież nas już nie ma.Przecież mnie zostawił-powiedziałam kompletnie nie wiedząc co się dzieje.Wibrowało mi w głowie.Opadłam tracąc przytomność słysząc w oddali:`was juz nie,Juz nie ma.!.`|| pozorna
|
|
 |
|
Wcale nie jestem szczęśliwa, mimo że tak perfekcyjnie to udaję. Co wieczór myślę, co by było gdyby. Idealizuje przyszłość z tobą w roli głównej. Mam swój świat, w którym jesteśmy tylko MY. A później otwieram oczy i widzę wszystko czego nie chce widzieć. Widzę was idących dumnie za rękę przez ogrzane blaskiem waszej miłości miasto. Widzę co straciłam. Widzę to, czego tak na prawdę chyba nigdy nie miałam./ k.sz
|
|
|
|