głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika bottomless

Stałem w pomieszczeniu jeszcze nieotynkowanym. Nie było jeszcze posadzki. Dom był jeszcze w stanie bardzo surowym. Popatrzyłem na otwór  w którym w niedalekiej przyszłości miało pojawić się okno. Otwór ukazywał widok na podwórko. Na podwórzu stała stara kobieta  podpierała się ona laską. Zauważyła mnie  uśmiechnęła się do mnie i ukłoniła nisko głowę. Wymagało to od niej dużego pokładu sił. Było to widać. Jednak uśmiech nie znikał z jej pomarszczonej twarzy. Ja również się ukłoniłem bardzo nisko. Z katalogu mych uczuć  wyrazów twarzy i uśmiechów wybrałem uśmiech odzwierciedlający uczucia  które ogarnęły mnie w tamtym momencie. Był to uśmiech szczery i radosny. Potem kobieta zniknęła mi z oczu. Poszła do swojej drewnianej chatki. Odwróciłem się od 'okna' i uśmiechnąłem się do siebie. cdn

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 23 czerwca 2010

Stałem w pomieszczeniu jeszcze nieotynkowanym. Nie było jeszcze posadzki. Dom był jeszcze w stanie bardzo surowym. Popatrzyłem na otwór, w którym w niedalekiej przyszłości miało pojawić się okno. Otwór ukazywał widok na podwórko. Na podwórzu stała stara kobieta, podpierała się ona laską. Zauważyła mnie, uśmiechnęła się do mnie i ukłoniła nisko głowę. Wymagało to od niej dużego pokładu sił. Było to widać. Jednak uśmiech nie znikał z jej pomarszczonej twarzy. Ja również się ukłoniłem bardzo nisko. Z katalogu mych uczuć, wyrazów twarzy i uśmiechów wybrałem uśmiech odzwierciedlający uczucia, które ogarnęły mnie w tamtym momencie. Był to uśmiech szczery i radosny. Potem kobieta zniknęła mi z oczu. Poszła do swojej drewnianej chatki. Odwróciłem się od 'okna' i uśmiechnąłem się do siebie. cdn

Dla Ciebie mogłabym wszystko zmienić  mogłabym nawet uwierzyć...

miss_irony dodano: 23 czerwca 2010

Dla Ciebie mogłabym wszystko zmienić, mogłabym nawet uwierzyć...

Świat wypadł mi z moich rąk...Jakoś tak nie jest mi nawet żal...

miss_irony dodano: 23 czerwca 2010

Świat wypadł mi z moich rąk...Jakoś tak nie jest mi nawet żal...

I nawet kiedy będę sam nie zmienię się  to nie mój świat...

miss_irony dodano: 23 czerwca 2010

I nawet kiedy będę sam nie zmienię się, to nie mój świat...

Czuję się  jak śmierć  jak nic  jak nikt  bez szans. Jestem jakoś tak  jak coś na prąd...

miss_irony dodano: 23 czerwca 2010

Czuję się, jak śmierć, jak nic, jak nikt, bez szans. Jestem jakoś tak, jak coś na prąd...

Ciebie mi!

miss_irony dodano: 23 czerwca 2010

Ciebie mi!

Podetnę żyły  odkręcę gaz  ratujcie kochani kolejny raz!

miss_irony dodano: 23 czerwca 2010

Podetnę żyły, odkręcę gaz, ratujcie kochani kolejny raz!

Więc lepiej mnie zabij  wyrzuć z pamięci. Lepiej odejdź  pozwól mi odejść. Lepiej zapomnij  pozwól zapomnieć.

miss_irony dodano: 23 czerwca 2010

Więc lepiej mnie zabij, wyrzuć z pamięci. Lepiej odejdź, pozwól mi odejść. Lepiej zapomnij, pozwól zapomnieć.

On BYŁ  JEST i ZAWSZE BĘDZIE moim ojcem. Co za tym idzie? Ja KOCHAŁEM  ja KOCHAM  ja zawsze KOCHAĆ go BĘDĘ!

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 23 czerwca 2010

On BYŁ, JEST i ZAWSZE BĘDZIE moim ojcem. Co za tym idzie? Ja KOCHAŁEM, ja KOCHAM, ja zawsze KOCHAĆ go BĘDĘ!

Nie mogłem  bo... kochałem tego skurwysyna. To on nie raz DOPROWADZIŁ mnie do łez szczęścia  to on jako pierwszy POWIEDZIAŁ mi  że życie jest pojebane  to on POMAGAŁ mi wtedy kiedy go o to poprosiłem  to on MARTWIŁ się o mnie jak coś mi się stało  to on KUPOWAŁ ciastka kiedy tak bardzo chciałem zjeść coś słodkiego  to on DAWAŁ mi pieniądze  gdy go o nie poprosiłem  to on DAWAŁ mi niezawodne rady dotyczące mojego życia seksualnego  to on TRZYMAŁ rodzinę w kupie  to on BYŁ zawsze uśmiechnięty  to on BYŁ zawsze silny  to on BYŁ zawsze opanowany  to on BYŁ moją opoką  to on UCZYŁ mnie rzeczy  których nie potrafiłem robić. Dlaczego napisałeś wszystko w czasie przeszłym? Bo to wszystko należy do czasu przeszłego. Dlaczego? Bo teraz jest alkoholikiem. Więc dlaczego nie możesz go zabić? Zrób to! Przecież wszystko co dobre to przeszłość. Teraz widzisz co z Tobą robi. Nie mogę tego zrobić. Dlaczego niby?! Bo jest taka pewna rzecz  która była jest i będzie. Jaka niby?

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 23 czerwca 2010

Nie mogłem, bo... kochałem tego skurwysyna. To on nie raz DOPROWADZIŁ mnie do łez szczęścia, to on jako pierwszy POWIEDZIAŁ mi, że życie jest pojebane, to on POMAGAŁ mi wtedy kiedy go o to poprosiłem, to on MARTWIŁ się o mnie jak coś mi się stało, to on KUPOWAŁ ciastka kiedy tak bardzo chciałem zjeść coś słodkiego, to on DAWAŁ mi pieniądze, gdy go o nie poprosiłem, to on DAWAŁ mi niezawodne rady dotyczące mojego życia seksualnego, to on TRZYMAŁ rodzinę w kupie, to on BYŁ zawsze uśmiechnięty, to on BYŁ zawsze silny, to on BYŁ zawsze opanowany, to on BYŁ moją opoką, to on UCZYŁ mnie rzeczy, których nie potrafiłem robić. Dlaczego napisałeś wszystko w czasie przeszłym? Bo to wszystko należy do czasu przeszłego. Dlaczego? Bo teraz jest alkoholikiem. Więc dlaczego nie możesz go zabić? Zrób to! Przecież wszystko co dobre to przeszłość. Teraz widzisz co z Tobą robi. Nie mogę tego zrobić. Dlaczego niby?! Bo jest taka pewna rzecz, która była jest i będzie. Jaka niby?

Powtarzanie 'znowu' dawało mi siłę. Kiedy powiedziałem do Niego 'tato proszę przestań' nie miałem już siły utrzymać przytomności. Zamknąłem oczy  zacisnąłem z całych sił wargi. Topiłem się we łzach  ubranie me było mokre od krwi. Kiedy się obudziłem nie miałem siły wstać. Wszystko mnie bolało. Czułem jak me ciało jest pełne sińców  czułem jak z minuty na minutę stawały się coraz większe. Głowa pękała mi. Było to spowodowane silnym uderzeniem o ścianę. Smród  który dotarł do mojego zakrwawionego nosa był okropny. Mieszanina alkoholu  wymiocin i potu Ojca. Rozejrzałem się po łazience. On leżał pod ścianą. To co działo się w mym sercu było nie do opisania. Chciałem Go zabić. Chciałem siebie zabić. Chciałem zadać Mu ból  którego mi nabawił. Nie zależało mi już na tym fizycznym. Chciałem tylko żeby pękło Mu serce  tak jak mnie. Chciałem Mu rozerwać duszę  by była taka jak moja  chciałem mu rozszarpać psychikę  by przypominała tą  która ja posiadam. Chciałem  ale nie mogłem.

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 23 czerwca 2010

Powtarzanie 'znowu' dawało mi siłę. Kiedy powiedziałem do Niego 'tato proszę przestań' nie miałem już siły utrzymać przytomności. Zamknąłem oczy, zacisnąłem z całych sił wargi. Topiłem się we łzach, ubranie me było mokre od krwi. Kiedy się obudziłem nie miałem siły wstać. Wszystko mnie bolało. Czułem jak me ciało jest pełne sińców, czułem jak z minuty na minutę stawały się coraz większe. Głowa pękała mi. Było to spowodowane silnym uderzeniem o ścianę. Smród, który dotarł do mojego zakrwawionego nosa był okropny. Mieszanina alkoholu, wymiocin i potu Ojca. Rozejrzałem się po łazience. On leżał pod ścianą. To co działo się w mym sercu było nie do opisania. Chciałem Go zabić. Chciałem siebie zabić. Chciałem zadać Mu ból, którego mi nabawił. Nie zależało mi już na tym fizycznym. Chciałem tylko żeby pękło Mu serce, tak jak mnie. Chciałem Mu rozerwać duszę, by była taka jak moja, chciałem mu rozszarpać psychikę, by przypominała tą, która ja posiadam. Chciałem, ale nie mogłem.

Słyszał już jak On kroczył w jego stronę. Doszła do niego woń alkoholu. Nie mógł już tego wszystkiego wytrzymać. Zwymiotował. On zaczął krzyczeć ‘Ty kurwo! Jesteś pizdą nie facetem!! Wstyd mi za Ciebie!’. Osoba  do której były kierowane owe słowa nic się nie odzywała. W myślach tej osoby tkwiło jedno słowo ‘znowu’. Poszkodowany zaczął je powtarzać raz za razem. Pomagało mu to. Jeszcze przed utratą przytomności jęknął ‘tato proszę przestań…’ Znowu… i znowu.. i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu…

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 23 czerwca 2010

Słyszał już jak On kroczył w jego stronę. Doszła do niego woń alkoholu. Nie mógł już tego wszystkiego wytrzymać. Zwymiotował. On zaczął krzyczeć ‘Ty kurwo! Jesteś pizdą nie facetem!! Wstyd mi za Ciebie!’. Osoba, do której były kierowane owe słowa nic się nie odzywała. W myślach tej osoby tkwiło jedno słowo ‘znowu’. Poszkodowany zaczął je powtarzać raz za razem. Pomagało mu to. Jeszcze przed utratą przytomności jęknął ‘tato proszę przestań…’ Znowu… i znowu.. i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu… i znowu…

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć