 |
|
Witamy pana. Chcemy zadać panu jedno pytanie. Proszę bardzo. Kiedy powie pan tej jedynej 'kocham Cię' jakiej odpowiedzi pan by oczekiwał? Nie wiem. Jak to? Bo jeszcze jakoś nie zdarzyło mi się abym kogoś ciągnął ku górze. Zdarzały mi się tylko pluszowe misie i kwiaty, diabły rogate i filmy w kinie, całusy małe i duże. / inspiration - 'Zanim pójdę' by happysad
|
|
 |
|
A co czuje ojciec kiedy patrzy na sznyty swego syna? Ojciec? Pff, on ich nie widzi. Jak to? Przecież są bardzo widoczne. Wiem, ale on nie chce ich widzieć.
|
|
 |
|
i zawsze jak jakiś kumpel do mnie zagadał Ty podchodziłeś i patrząc mu prosto w oczy mówiłeś tonem pełnym przekonania 'Ona jest moja'. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jaki to był odjazd słyszeć, że jestem Twoja.[definicjamiloscii]
|
|
 |
|
Piękne miasto spalonych marzeń. Chcesz się tam wybrać? Zapraszam w podróż w głąb mojego serca.
|
|
 |
|
'Nic nie sprawia człowiekowi większego bólu niż rozpamiętywanie dawno minionych chwil, zwłaszcza jeśli były to chwile szczęśliwe.'
|
|
 |
|
'I gdy nadchodzą wieczory takie jak ten, gdy wszyscy inni są gdzieś, szczęśliwi, a ja słuchając smutnej piosenki szukam sensu życia..'
|
|
 |
|
Co czuje matka kiedy patrzy na sznyty swego syna? Skąd Ona bierze siłę na to by się jeszcze uśmiechać? Skąd siłę na to by powiedzieć 'będzie dobrze'? Skąd na o by powiedzieć 'będzie trzeźwy, mówię Ci', przytulić i pogłaskać z uśmiechem na twarzy Jego włosy? Skąd ta cholerna siła? Co Ona czuje? Co ukrywa? Prawie nic nie zdradza tego, że Ona cierpi. Prawie. Bo co z tego, że się uśmiecha skoro Jej oczy krzyczą 'pomocy!', skoro każda Jej zmarszczka i siwy włos mówią 'mam dość', skoro kiedy śpi płyną z Jej zamkniętych powiek łzy, skoro podczas snu szlocha. Kocham Cię mamo. Będę silniejszy obiecuję! Żebyś już udawać nie musiała. Żebyś nie martwiła się o mnie. Żebyś była pewna, że nic sobie nie zrobię. Obiecuję!
|
|
 |
|
Ciągle słyszę tylko narzekanie.Pozytywnie mysleć nikt nie jest w stanie.
|
|
 |
|
Wszystkiego naj! Wszystkiego? Naprawdę? Tak. Dziękuje, że życzysz mi jak NAJbardziej strasznej i bolesnej śmierci, jak NAJbardziej pijanego ojca, jak NAJgłębszych blizn po cięciu, jak NAJwięcej wylanej krwi z mych rąk, jak NAJwięcej wylanych łez, jak NAJwięcej ucieczek z domu, NAJbardziej fałszywych 'przyjaciół', NAJwięcej cierpienia i bólu, NAJ NAJ i kurwa NAJ! Dziękuje NAJmocniej jak tylko potrafię! Ale ja przepraszam, nie to miałam na myśli. Za późno, życzenia przyjęte.
|
|
 |
|
Spotkanie było w Jej domu. Siedziałem obok Niej i co jakiś czas 'mimowolnie' przechylałem się w kierunku Jej osoby by poczuć zapach Jej włosów i szyi. Wstała i poszła do kuchni. Zrobiła Nam wszystkim malinowej herbaty. Kiedy podała Nam do rąk kubki z gorącym wywarem usiadła na swoim miejscu. Po chwili zwróciła się do mnie mówiąc 'Ty masz mój kubek!'. Uśmiechnąłem się, przybliżyłem głowę do jej ucha i odpowiedziałem szeptem 'a Ty masz moje serce.'
|
|
 |
|
"Ból samotności... jest nie z tego świata."
|
|
|
|