 |
|
Były rozmowy, śmiechy, tymbarki. Byłeś Ty. Było szczęście.
|
|
 |
|
Lubię te momenty gdy nasze oczy spotykają się ze sobą i obydwoje udajemy że to tylko zwykłe nic nieznaczące spojrzenie ale nasze spojówki mówią same za siebie.Jest w nas coś tak cholernie dziwnego coś co przyciąga jak magnes ale jednocześnie odpycha by nie zbliżyć się na znacznie znaczącą odległość , taak doskonale zdaje sobie sprawę że taki układ potrafi namieszać
|
|
 |
|
Dziwko, kretynko, idiotko, szmato więc posłuchaj radzę ci, żebyś uważała na mnie na szkolnym korytarzu, bo moje nerwy nie są aż tak silne jak myślisz blondyneczko.
|
|
 |
|
Siedząc na balkonie o 2 w nocy z kawą w jednej rece a papierosem w drugiej wciągam dym i popijam kawe patrzac na niebo . Zamykam oczy i przypominam sobie twoje spojzenie w moje oczy twoj usmiech wszystko zwiazane z tobą i w tedy własnie ciepłe łzy spływają po moich zimnych policzkach. Ocieram je rekawem bluzy która tak ślicznie toba jeszce nie dawno pachniała . Ściągam nastepnego bucha i robie łyk gorzkiej kawy myśląc ze poradze sobie i powitarzam to codziennie !
|
|
 |
|
czasami mam ochotę wyrzygać te złe chwile zatruwające pamięć.
|
|
 |
|
nieciekawie jest wtedy, gdy najbardziej nieodpowiednia osoba mówi najgorszą możliwą rzecz, w najmniej oczekiwanym momencie.
|
|
 |
|
Ognisko u znajomej. Cholernie dużo obcych twarzy. Na szczęście wśród nich był mój wybawiciel, z którym przez kilkoma minutami wdawał się w ostrą wymianę zdań. Emocję wzięły górę : " Myślisz, że tak fajnie jest, jak siedzę tu sama, a Ty w najlepsze popijasz sobie kieliszek za kieliszkiem z jakimiś dzieciakami?! Uważasz, że to jest fair?! - krzyczałam, ale zasłużył sobie. Już jego ramię mnie nie dotykało, odsunął się znacznie. Zrobiło mi się cholernie zimno, jemu chyba też. Po może pięciu, sześciu minutach, odwróciłam się w jego stronę. - Ej - powiedziałam spokojnie. -Co jest? - odparł oschle. -Zimno mi- dygotałam, moja szczęka również. -Wiem mi też...- rzekł. Przerwa, Długo przerwa - no dobra chodź tu . Nie musiał długo czekać, od razu się do niego zbliżyłam; w tuliłam w jego ramiona. On dotykał ustami moich włosów szepcząc do ucha, że mu cholernie przykro, że zachował się jak idiota, że przeprasza i obiecuje, że to się więcej nie powtórzy.
|
|
 |
|
brakuje mi środkowych palców by Ci pokazać jak bardzo Cię kocham.
|
|
 |
|
- ej, siostra co to znaczy miłość ?
- ehh, mały miłośc to takie gówno które daje nam dużo szczęścia
a potem niszczy nas i doprowadza do rozpadu.
- wiesz co. nie rozumiem tej całej miłośći.
- kurde to słuchaj, z miłoscia to jest tak,
jak z zabawką kupujesz nową , jesteś szczęśliwy,
a gdy się rozpierdoli to płaczesz bo była twoją ulubioną i nie możesz
pogodzić się z tą stratą.
- kurde wiedziałem że coś czułem do tego traktorka. / Net
|
|
 |
|
w moich brzuchu siedzą gąsienice.
czekam na motyle.
|
|
 |
|
Napisałam test gimnazjalny więc wiem co to historia, dziwko/ faceebok.
|
|
 |
|
może po prostu jestem banalna i wcale nie ociekam zajebistością ?
|
|
|
|