 |
|
Nie boję się o palca, który czasem mi drętwieje, po niezapomnianym styczniowym wypadku, bo od niego nie umrę. Boję się o serce, które może nie wytrzymać moich napadów słabości obrazujących się jako wylewanie łez, podczas oglądania głupiego serialu, którego niektóre sceny doprowadzają mnie do takiego stanu..
|
|
 |
|
Siniak przy strupach po ranie nad kolanem. Nierówna opalenizna, czerwona -nie brązowa. Zamknięte usta wołające bez przerwy jego imię. Zaszklone oczy patrzące na jego postać, której odległy widok nadal tkwi w pamięci. Dwie dużej wielkości blizny od skaleczeń na dłoniach. I pełno blizn na niejednokrotnie zranionym sercu. W szkole o tym nie pamiętam. Ale w domu... / Przeczytane kolejne dzieło Paula Coelhego, wnioski wysunięte... / Pomysł na studniówkową suknię do ziemi i odkładanie na nią kasy, bo przy moim wzroście będzie mnie ona kosztować fortunę. Ale jeszcze mam półtora roku i osiemnastkę przed sobą. Nazbieram. Bo przy Nim, będę musiała wyglądać jak księżniczka... "W niektóre dni nie potrafię ufać nawet sobie" ... I wish you'd disappear, dm..
|
|
 |
|
Będąc małą dziewczynką, pamiętam jak zazdrościłam mojej rówieśniczce z podwórka umiejętności płakania na zawołanie. Pragnęłam się tego nauczyć. Niejednokrotnie próbowałam, bez skutku. A dzisiaj wystarczy, że pomyślę o pewnej osobie i od razu ta słona substancja ciekła wypływa mi z zaczerwienionych oczu..
|
|
 |
|
" Pożyteczna praca jest zawsze cicha i niezauważalna. " ..
|
|
 |
|
"Fajnie się z nią rozmawia..." & "Rozmawiaj z nami..." Sobota..
|
|
 |
|
Doskonali faceci nie istnieją, ale zawsze znajdzie się jeden, który pomimo kilku wad - jest doskonały dla Ciebie.
|
|
 |
|
Dzisiejszą opaleniznę mogłabym oddać za to, żeby spełniła się choć w najmniejszej części któraś z historyjek wymyślanych przeze mnie, o Nas, każdego wieczoru od ponad czterech miesięcy. Jedynie... Ewentualnie za coś, czego jeszcze nie wymyśliłam, a co byłoby jeszcze lepsze, bo rzeczywiste, ale, oczywiście musiałoby być pozytywne. Bo jeśli miałoby być negatywne, to ja wolę już tą moją opaleniznę..
|
|
 |
|
- Byłaś ze mną szczęśliwa? - Byłam. - Więc dlaczego nie chcesz znów tego szczęścia? - Bo się boję, że znów kopniesz mnie w dupę, jak było tamtym razem. - Nie mogę ci nic obiecać, ale masz coś co mnie ciągnie do ciebie. Chce ciebie, wiesz, długo się zbierałem, żeby do ciebie przyjść, było mi głupi naprawdę. Ale w życiu nie ma nic na pewno. - Tak, wiem... Najgorsze jest to, że masz to coś, co mnie kręci.... (podszedł do niej i ją przytulił, spojrzał w oczy pocałował) - Dlaczego nie chcesz mnie pocałować? - Nie chce bo.. bo boję się rozbudzić tamte uczucia, chce chyba je zamknąć w sobie. [gieenka]
|
|
|
|