 |
|
Ale to wszystko jest dziwne. Chcę czegoś nowego, czystego, chcę prawdziwej miłości. Nasza miłość była pełna kłamstw i oszustw dzięki tobie. Mijają lata, a ty dalej uważasz, że to przeznaczenie mimo, że obok ciebie jest ktoś inny. Nigdy nie potrafiłeś zawalczyć, czy jedna róża to zbyt wiele ? Czy wymagam za dużo ? Po tym wszystkim ja jestem w stanie czekać w nocy aż skończysz pracę, żeby napisać ci dobranoc. Chyba oszalałam, może to miłość, a może tylko samotność. Ale znowu jest to samo, mętlik smutek, a ty dalej tylko rzucasz słowa na wiatr.
|
|
 |
|
"Myślę, że ważne jest, aby kobiety i mężczyźni widzieli i docenili piękno swoich naturalnych ciał. Dlatego zdjęłam peruki i przedłużane włosy i użyłam mało makijażu do tej sesji. Moje ciało wciąż ma ślady ciąży. Ramiona, uda i "mamusiowy" brzuszek na razie ze mną zostaną. Myślę, że to jest prawdziwe. Kiedy będę gotowa na sześciopak na brzuchu, odpalę tryb bestii i będę zasuwać, aż go nie zrobię." B.
|
|
 |
|
"Pochodzę z rodu nieudanych relacji damsko-męskich, nadużywania władzy i braku wzajemnego zaufania. Dopiero, gdy zobaczyłam to wyraźnie, byłam w stanie rozwiązać te konflikty w moim własnym związku. Łączenie się z przeszłością i znajomość naszej historii sprawia, że jesteśmy zarówno posiniaczeni, jak i piękni." B.
|
|
 |
|
"Mój mąż był żołnierzem i tak silnym systemem wsparcia dla mnie. Jestem dumna, że byłam świadkiem jego siły i ewolucji jako człowieka, najlepszego przyjaciela i ojca.” ♥ Beyonce
|
|
 |
|
Ważna Ty byłaś obok, a ja czułem się spokojny, pamiętasz jeszcze te dni, całe miesiące, pamiętasz? chcesz zapomnieć? ja nie mogę, wiem, że błądzę..
|
|
 |
|
Dał jej światło, które zgasił, to chaos, smutny finał.
|
|
 |
|
Ona była latarnią co rzucała światło na kurs przez oceany.
|
|
 |
|
Toksyczne relacje, trujące jak bluszcz, niewinny pozornie, a kto go dotknie, poczuje ból.
|
|
 |
|
Pytasz czy da Ci szansę zatrzymać czas, czy macie jeszcze czas dla straconych szans, nie łatwo się wybacza, zraniona dusza łzawi, nie toleruje zdrady.
|
|
 |
|
Nie zawsze, temu któremu dasz miłość, odpłaci tym samym, kurtyna opada.
|
|
 |
|
Nic już nie wiem. Ciągnie mnie do Ciebie, tęsknię, ale wiem jak to zawsze jest pojawiasz się i znikasz, a ja jestem tą drugą. Nie chcę tak, boje się. Staram się trzeźwo myśleć, że tyle czasu minęło, że już tyle razy mnie skrzywdziłeś, ale nie poradzę, że wciąż o Tobie myśle.
|
|
 |
|
Znowu to się dzieje, wrócił i mam mętlik w głowie.
|
|
|
|