 |
|
Wracając do kraken zamieszkał w moim ciele, i się rządzi, no ale ja mu nie dam się panoszyć.. Dziś mam pierwsza krakeno-terapię, ciekawe jak to zniosę... Chyba jeszcze do mnie nie dotarło, że ten chuj na prawdę tam jest, i na prawdę mam sie z nim bić... Ja? Boże dlaczego ja ? Ja mam 24 lata i za rok miałam wyjść za mąż, mieć dom, ogródek i dziecko... A teraz? Nie wiem czy dożyję, przyszłego tygodnia.
|
|
 |
|
Rodzice wyszli o 20.00. On został... Popatrzył na mnie..- Boję się kochanie...-Ja też.- Nie chcę, Cię zostawić.-Nie zostawisz, wierze w to masz więcej siły niż nie jeden strongmen, dasz radę, wiem, że skopiesz mu dupę, a ja Ci pomogę jak tylko będę mógł.
|
|
 |
|
Podejrzewają co mi jest, z reszta rozmawiali wcześniej z lekarzem, jak jeszcze nie było pewności. Wzięłam głęboki wdech... A więc wiedzą już co mi jest... Hymmm. siedzi we mnie kraken, bawiąc sie w wampira psuje wpierdala mi krew. Zobaczyłam jak mama na chwilę zamieniła się w kamienny posąg, a tata zacisnął pięści... Mój ukochany chyba nie zrozumiał, albo nie chciał, bo spojrzał na mnie jak na debila. Znów wzięłam wdech...- Mam raka, czy tam białaczkę jak wolicie... ja wolę nazwę kraken skoro siedzi we mnie to chyba mogę go nazywać jak chce uśmiechnęłam się, ale czułam jak napływają mi łzy do oczu... - Oczywiście, że możesz- Powiedział, po czym poczułam jak ukochane ramiona oplatają moje ciało, i wtulają moją głowę w ukochaną klatkę piersiową, wiedział, że teraz tego potrzebuję
|
|
 |
|
Siedząc na parapecie szpitalnego okna spojrzałam na zegarek, był 2 w nocy. Łzy leciały mi po policzkach od 12 godzin. Czułam strach, ogromny, jak mam to powiedzieć bliskim, jak mam to powiedzieć jemu? Wiedziałam, że właśnie ruszam na wojnę... Nie wiem czy z niej wrócę, nie wiem czy dam radę, czy będę miała tyle sił. Wiem jedno Krakenie jeszcze nie wiem jak ale skopie Ci dupę.
|
|
 |
|
Mogłabym powiedzieć, że bolało mnie gdy wyciągałam z serca wszystkie szkła, wszystkie drzazgi. Mogłabym powiedzieć, że krzyczałam z bólu, gdy opatrywałam wszystkie te zadry, wszystkie otarcia, skaleczenia, dziury, i choć straciłam dużo czasu, krwi, myśli i łez to wiem, że dziś powiem, że było warto... Dziś już mnie tak łatwo nie zranisz.
|
|
 |
|
postanowiłam przezimować. nie wychylać nosa z łóżka, póki na dworze nie zrobi się ciepło. nie mam żadnych zajęć, mogę tak sobie leżeć do końca świata, a na pewno do końca tej okropnej zimy. z pękniętym sercem, można przezimować nawet lata. /bm
|
|
 |
|
I chciałabym takiego prawdziwego mężczyznę, który byłby szczery i wierny. Który będzie zazdrosny, ale oczywiście wszystko w ramach zdrowego rozsądku. Który pocałuje mnie w czoło podając mi herbatę kiedy będę chora. Który pójdzie ze mną na imprezę gdzie przetańczymy całą noc. Który będzie na mnie patrzył z miłością i pożądaniem kiedy będę odkurzała pokój w dresie. Który będzie szalony jak ja, gotowy wsiąść w pociąg nad morze, aby wypić whisky na plaży i zapalić papierosa. Który będzie miał wartości takie jak rodzina, przyjaciele, który będzie zaradny przy czym nie będzie zaniedbywał naszych relacji. Który nie powie mi po kłótni ,,sorry nie pasujemy do siebie", powinien powiedzieć ,, problem jest w tym że ja lubię białe, a ty czarne, mamy do tego prawo, ale kocham cię kupimy sobie zebrę i każdy z nas będzie zadowolony". Chce prawdziwej miłości, której się oddam w całości.
|
|
 |
|
Dużo przeżyłam w przyszłości, cierpiałam, dawałam kolejną szanse, dostawałam po dupie. Zamknęłam się na inne osoby na lata. Ostatnio poznałam kogoś i z na na dzień stał się moim chłopakiem, pierwszy raz miałam taką sytuacje. Szybko się zaczęło i szybko skończyło. Wszystko ma plusy i minusy. Przeszłość wciąż chce szansy. Dużo się dzieje, a ja przez te lata nauczyłam się spokoju i to jest najpiękniejsze w tym wszystkim.
|
|
 |
|
Ubierz uśmiech i wyjdź do ludzi ! Zrób to teraz !
|
|
 |
|
Dzień dobry ! Ostatnio dużo pozytywu, niekiedy tylko męczą mnie myśli o przeszłości. Za kilka dni aktywny wyjazd i duża dawka świeżego powietrza ! Miłego dnia :)
|
|
 |
|
a teraz jestem zła nawet za to, że ten dupek oddycha tym samym ziemskim powietrzem co ja. /bm
|
|
 |
|
z cierpieniem jest jak z czkawką. czasem wystarczy wstrzymać na chwilę oddech, a czasem musisz stanąć na głowie i napić się wody do góry nogami. /bm
|
|
|
|