 |
|
Siedziała na parapecie . Wpatrywała sie w deszcz . Krople leciały po szybie jak łzy po jej policzkach . Właśnie wróciła z ich ostatniego spotkania . On znalazł sobie inną . Tłumaczył jej , że kiedys ja kochał ale teraz juz nie ! Ona pobiegła do domu . Jej ostatnia osoba dla której żyła odeszła. To takie straszne . teraz nie ma po co sie budzić , nie ma po co żyć
|
|
 |
|
W wolnych chwilach amatorsko biegam po suficie. Tak na mnie działasz!
|
|
 |
|
- masz już wszystko do szkoły? - tak, niechęć.
|
|
 |
|
laczego zawsze, gdy usłyszę Twoje imię, nie umiem nie zwrócić na nie uwagi, nie umiem przejść obojętnie, nie umiem uodpornić się na tych kilka liter ? Tylko zawsze muszę zatrzymać się na momencie, w którym wszystkie wspomnienia przelatują mi przez głowę, a serce krzyczy: 'przecież to ten, którego tak bardzo kochasz!'
|
|
 |
|
Jeden sen sprawił, że mam przed oczami wciąż ten uśmiech. Uśmiech chłopaka którego tak naprawdę nie znam, uśmiech o który starałam się o cały tamten wieczór i tak dopięłam swego, uśmiechnął się specjalnie dla mnie, zrobił to, a ja poczułam coś dziwnego, pamiętam to dokładnie. A dziś to wszystko wróciło. Od świtu do nocy znów mam ten obraz przed oczami i mimo iż wiem że nigdy więcej się nie spotkamy tamten wieczór i tamten uśmiech należał tylko do mnie.
|
|
 |
|
Wszyscy lubimy marzyć o tym, co mogłoby być.
|
|
 |
|
-A co jeśli Czerwony Kapturek kochał Wilka. ?
-to jest wielce prawdopodobne...
-więc?
-... chory z miłości,obsesyjnie kochając Czerwonego Kapturka wolał ją zjeść, by nikt więcej nie mógł jej pokochać.
|
|
 |
|
Co mi strzeliło do głowy żeby ślepo w Ciebie wierzyć ?!
|
|
 |
|
najlepsza dieta? - nieszczęśliwa miłość.
|
|
 |
|
Zrobiłeś zbyt wiele , bym zapomniała , straciłeś już szansę , bym Cie kochała.
|
|
 |
|
Dlaczego tak trudno zapomnieć jest coś, co tak naprawde nie ma żadnego znaczenia? Dlaczego tak trudno zapomnieć jest kogoś, kto tak naprawde jest dla mnie nikim?
|
|
 |
|
śniła .. krzyczała przez sen jego imie. ściskała mocno pięści. chciała aby wreszcie przyszedł po nią i uwolnił od zła, które bez niego stawało się caraz gorsze. jej krzyk przepełniony rozpaczą. cichł .. ból - gonił ją .. słabła coraz bardziej. pot spływał jej po czole. z każdą chwilą poddawała się wiedząc, że on nigdy po nią nie przyjdzie.
|
|
|
|