 |
|
czasem się jeszcze gubię i bezsensownie błądzę. oddaję swoje życie w ręce obcych osób, a potem znów się rozczarowuję, bo nikt już nie potrafi nawrócić jego biegu na właściwy tor. nikt nie ma czasu na sklejanie mnie kawałek po kawałku. więc zmuszam się na uśmiech i udaję, że to tylko chwilowe zatrucie życiem. gdy tak naprawdę już nieraz, zaczęłam się żegnać.
|
|
 |
|
~ Dlaczego los ciągle pcha mnie na tą drogę, z której postanowiłam zejść? ..
|
|
 |
|
dla mnie też , niezbyt łaskawy był dzień.. dla mnie też za długa zima i zła , dla mnie też ale przyznaj że w sumie się żyje cudnie
|
|
 |
|
" Wydaje mi się, że w Twoich żyłach nie płynie już krew,
nie wiem co zastąpiło Ci ją, lecz zostałam wyssana z nią.
Za późno już wiem,
choćbym chciała, nie zmienisz już się.
Mogę płakać i nie spać co noc
albo w piekło zamienić nasz dom. " ..
|
|
 |
|
" Zaufaj mi, wiecznie to nie będzie trwać
/Korzystajmy więc, póki cień nie wchłonie nas. " ..
|
|
 |
|
" To ominąć miało nas /Nas nie dotyczyć - innych tak /Nie otrzeć o nas nawet się /Obok nas to miało przejść. " ..
|
|
 |
|
00:32 Ehh.. mogę mieć tylko pretensję do siebie. Po co mi to było, zmarnowane.. nie. nie mogę tego tak nazwać. pełne dwa lata nadziei, złudzeń.. Co on mi zrobił.. teraz nie wiem.. czy jestem w stanie.. jak mam teraz.. co robić...
|
|
 |
|
" Prowadzimy naszą grę,
/Opanowujesz ją tak dobrze.
/Pozwól ciemności ściemnieć,
/Obiecaj, że to zrobisz. " Jutro niepotrzebnie rano wstanę..
|
|
 |
|
Całkiem ładnie ci w tych oczach.
|
|
 |
|
inni widzieli w nim kawał skurwysyna, ona powód, dla którego żyła.
|
|
 |
|
Mógłby takie rzeczy mówić codziennie, a nie tylko wtedy, gdy jest pod wpływem alkoholu. I z powagą, nie żartem..
|
|
 |
|
cześć kochanie, rozbieraj się .
|
|
|
|