głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika beznickuxd

Nie  nie cofnę czasu  pomimo bólu  cierpienia i tęsknoty jakie mi zapewnił  w ostatnich miesiącach. Zrozumiałam  że to była lekcja która miała na celu uświadomienie mi co tak naprawdę On ze mną zrobił  jak bardzo mną zawładnął i uzależnił od siebie  czas płynął nie ubłagalnie  pomimo moich krzyków  łez i protestów  lecz efekt końcowy  w końcu zostal osiągnięty moja dusza i serce zostaly oczyszczone z zzerujacego na nich pasożyta  którym był On.   passionforlife

passionforlife dodano: 9 stycznia 2012

Nie, nie cofnę czasu, pomimo bólu, cierpienia i tęsknoty jakie mi zapewnił, w ostatnich miesiącach. Zrozumiałam, że to była lekcja która miała na celu uświadomienie mi co tak naprawdę On ze mną zrobił, jak bardzo mną zawładnął i uzależnił od siebie, czas płynął nie ubłagalnie, pomimo moich krzyków, łez i protestów, lecz efekt końcowy w końcu zostal osiągnięty moja dusza i serce zostaly oczyszczone z zzerujacego na nich pasożyta, którym był On. / passionforlife

Znał każdy zakamarek mojego ciała  każdy pieprzyk  znamię czy bliznę. Potrafił z zamkniętymi oczami wodzić po nim palcem  jak po mapie  tylko nie zdawał sobie sprawy z tego  iż dzięki tej mapie zbłądzi.  passionforlife

passionforlife dodano: 9 stycznia 2012

Znał każdy zakamarek mojego ciała, każdy pieprzyk, znamię czy bliznę. Potrafił z zamkniętymi oczami wodzić po nim palcem, jak po mapie, tylko nie zdawał sobie sprawy z tego, iż dzięki tej mapie zbłądzi. /passionforlife

czy musimy się kłócić  jeśli o co kłócić się nie mamy?   michał

zozolandia dodano: 8 stycznia 2012

czy musimy się kłócić, jeśli o co kłócić się nie mamy? / michał

a ze złości? ze złości wyrzuciłam ulubione perfumy taty  tylko dlatego że pachniały tak samo jak Twoje.   lubietwojzapach

lubietwojzapach dodano: 8 stycznia 2012

a ze złości? ze złości wyrzuciłam ulubione perfumy taty, tylko dlatego że pachniały tak samo jak Twoje. / lubietwojzapach

  Widzisz  mój drogi. Życie  choć krótkie  często jest morzem łez i niepowodzeń. Kiedy stracimy coś  co pokochaliśmy  trudno nam jest zacząć żyć na nowo. Iść dalej. Robić postępy. Czas leczy rany  ale nigdy nie usunie blizn. Na pewien sposób rodzimy się nowi  bardziej wrażliwi  choć często zamknięci w sobie. Wtedy już wszystko zależy od naszego otoczenia  jeśli ktoś jest życzliwy pokaże nam  że świat nie jest pułapką  z czasem otworzymy się z powrotem  choć trudno będzie znów zaufać. Już zawsze będzie kierować nami strach  że jeśli zaufamy  znów to stracimy.     Alex Blake  Dobroczyńcy    kwejk

lubietwojzapach dodano: 8 stycznia 2012

" Widzisz, mój drogi. Życie, choć krótkie, często jest morzem łez i niepowodzeń. Kiedy stracimy coś, co pokochaliśmy, trudno nam jest zacząć żyć na nowo. Iść dalej. Robić postępy. Czas leczy rany, ale nigdy nie usunie blizn. Na pewien sposób rodzimy się nowi, bardziej wrażliwi, choć często zamknięci w sobie. Wtedy już wszystko zależy od naszego otoczenia- jeśli ktoś jest życzliwy pokaże nam, że świat nie jest pułapką, z czasem otworzymy się z powrotem, choć trudno będzie znów zaufać. Już zawsze będzie kierować nami strach, że jeśli zaufamy, znów to stracimy. " / Alex Blake "Dobroczyńcy" / kwejk

  ale daj mi dokończyć   powiedział ze spokojem  wycierając mi kapiącą łzę.   kochanie  kocham cię  dlatego nie chcę  byś była ze mną jeśli tego nie chcesz  byś była ze mną z przymusu. Możesz ze mną zerwać  będzie mi ciężko  ale poradzę sobie. Chcę twojego szczęścia i życzę ci takiego chłopaka  który będzie cię kochał tak jak ja  bądź z kim  chcesz  każdy oby tylko nie tamten. Przecież tak bardzo cię skrzywdził..   Nie mów tak  on to rozdział zamknięty  teraz jesteś ty  teraz to ty jesteś ważny  rozumiesz?   rozumiem   powiedział obejmując mnie i całując w czoło.   teraz chodz  bo zmarzłaś.   dziękuję że jesteś  powiedziałam dając mu buziaka w policzek.   nie dziękuj  to ja powinienem dziękować  że mam kogoś takiego jak ty.   i znowu mnie pocałował. Padał śnieg  a my staliśmy tak na środku parku  całując się dłuższy czas  nie przejmując się przechodniami  którzy gapili się jak na jakiś wariatów.  cz.4.    lubietwojzapach

lubietwojzapach dodano: 8 stycznia 2012

- ale daj mi dokończyć - powiedział ze spokojem, wycierając mi kapiącą łzę. - kochanie, kocham cię, dlatego nie chcę, byś była ze mną jeśli tego nie chcesz, byś była ze mną z przymusu. Możesz ze mną zerwać, będzie mi ciężko, ale poradzę sobie. Chcę twojego szczęścia i życzę ci takiego chłopaka, który będzie cię kochał tak jak ja, bądź z kim chcesz, każdy oby tylko nie tamten. Przecież tak bardzo cię skrzywdził.. - Nie mów tak, on to rozdział zamknięty, teraz jesteś ty, teraz to ty jesteś ważny, rozumiesz? - rozumiem - powiedział obejmując mnie i całując w czoło. - teraz chodz, bo zmarzłaś. - dziękuję że jesteś- powiedziałam dając mu buziaka w policzek. - nie dziękuj, to ja powinienem dziękować, że mam kogoś takiego jak ty. - i znowu mnie pocałował. Padał śnieg, a my staliśmy tak na środku parku, całując się dłuższy czas, nie przejmując się przechodniami, którzy gapili się jak na jakiś wariatów. [cz.4.] / lubietwojzapach

Chciało mi się płakać. Miałam chęć powrócenia do niego  do szkoły i.. i..ii.. i sama nie wiem co zrobić. Kochałam go  ale musiałam zapomnieć. Przecież miałam przy sobie kogoś również ważnego ! I nie mogłam pozwolić sobie na to  żeby jakiś dupek jednym spotkaniem tak cholernie przewrócił mi w głowie to  co układałam przez tak długi czas ! Napisałam mu tylko wiadomosć: Jesteś rozdziałem zamkniętym  zrozumiano? Gdzie byłeś jak ja cię kochałam? jak mi zależało? Teraz wybacz  zmieniłam kryteria. Żegna . Później wyrwał mi z ręki telefon mój chłopak. Bo opowiadał mi coś  a ja nawet nie słuchałam co. Spojrzał na ekran  zobaczył kto do mnie napisał. Spojrzałam na niego przestraszonym wzrokiem. Powiedziałam : błagam  nie rób tego. Popłynęła mi łza. Powiedział mi: Zrobię wszystko by cię chronić  wyjął mi kartę sim  złamał i wyrzucił. Po czym dodał: Rozumiem  że go kochasz..   KOCHAŁAM !  cz.3   lubietwojzapach

lubietwojzapach dodano: 8 stycznia 2012

Chciało mi się płakać. Miałam chęć powrócenia do niego, do szkoły i.. i..ii.. i sama nie wiem co zrobić. Kochałam go, ale musiałam zapomnieć. Przecież miałam przy sobie kogoś również ważnego ! I nie mogłam pozwolić sobie na to, żeby jakiś dupek jednym spotkaniem tak cholernie przewrócił mi w głowie to, co układałam przez tak długi czas ! Napisałam mu tylko wiadomosć: Jesteś rozdziałem zamkniętym, zrozumiano? Gdzie byłeś jak ja cię kochałam? jak mi zależało? Teraz wybacz, zmieniłam kryteria. Żegna,. Później wyrwał mi z ręki telefon mój chłopak. Bo opowiadał mi coś, a ja nawet nie słuchałam co. Spojrzał na ekran, zobaczył kto do mnie napisał. Spojrzałam na niego przestraszonym wzrokiem. Powiedziałam : błagam, nie rób tego. Popłynęła mi łza. Powiedział mi: Zrobię wszystko by cię chronić, wyjął mi kartę sim, złamał i wyrzucił. Po czym dodał: Rozumiem, że go kochasz.. - KOCHAŁAM ! [cz.3]/ lubietwojzapach

Wreszcie do mnie doszło  że zawsze mówili o sobie. Że to jeden z drugim są największymi swoimi wrogami. Zaniemówiłam. Czyli w moim życiu był jeden chłopak a teraz jest drugi i okazuje się  że od zawsze sie nienawidzili. W tym momencie staneło mi wszystko przed oczami. Wszystkie chwile spędzone z tamtym. Później cały smutek  wszystkie nieprzespane noce i ten okropny ból który przepełniał moje serce. Spojrzałam na nim tym spojrzeniem  który zawsze kochał. I całując mojego chłopaka  wyszliśmy. Widziałam że tamten wybiegł ze szkoły. Ja przyspieszyłam i ponagliłam mojego chłopaka. Za chwile poczułam wibrację w kieszeni  za chwile sms  jeden  drugi  trzeci  dziesiąty. Nie czytałam ich  od razu usuwałam. Nie dałam po sobie poznać że coś jest nie tak. Mój chlopak ni zauważył mojego przestraszenia  bo zakrywałam go rozwalającym śmiechem. Przez przypadek odczytałam jedną z wiadomości o treści: Kurwa  zrozumiałem. Skrzywdziłem Cię  ale przepraszam  PRZEPRASZAM   cz.2    lubietwojzapach

lubietwojzapach dodano: 8 stycznia 2012

Wreszcie do mnie doszło, że zawsze mówili o sobie. Że to jeden z drugim są największymi swoimi wrogami. Zaniemówiłam. Czyli w moim życiu był jeden chłopak a teraz jest drugi i okazuje się, że od zawsze sie nienawidzili. W tym momencie staneło mi wszystko przed oczami. Wszystkie chwile spędzone z tamtym. Później cały smutek, wszystkie nieprzespane noce i ten okropny ból który przepełniał moje serce. Spojrzałam na nim tym spojrzeniem, który zawsze kochał. I całując mojego chłopaka, wyszliśmy. Widziałam że tamten wybiegł ze szkoły. Ja przyspieszyłam i ponagliłam mojego chłopaka. Za chwile poczułam wibrację w kieszeni, za chwile sms, jeden, drugi, trzeci, dziesiąty. Nie czytałam ich, od razu usuwałam. Nie dałam po sobie poznać że coś jest nie tak. Mój chlopak ni zauważył mojego przestraszenia, bo zakrywałam go rozwalającym śmiechem. Przez przypadek odczytałam jedną z wiadomości o treści: Kurwa, zrozumiałem. Skrzywdziłem Cię, ale przepraszam, PRZEPRASZAM, [cz.2] / lubietwojzapach

Pamiętam bardzo dobrze ten dzień. Chodziłam z pewnym chłopakiem  który chodził z moim byłym do jednej szkoły. Pewnego dnia miałam na niego czekać przed szkołą  bo wcześniej skończyłam  ale było mi strasznie zimno dlatego weszłam do szkoły. Już na wejściu usłyszałam głupie teksty chłopaków i dziwne spojrzenia blachar  których tam nie brakowało. Naturalnym  kuszącym  ciepłym spojrzeniem zerknęłam w stronę holu. Podniosłam wzrok i zaniemówiłam. Przechodził ON  mój były. Który miał na mnie rok temu tak wyjebane  tyle przez niego przepłakałam  a gdy wreszcie zgodziłam sie na nowy związek  znów się pojawił. Przechodził obok mnie i ni spuszczał wzroku  ja też nie dawałam za wygraną. Toczyliśmy bitwę na spojrzenia. Nie zauważyłam mojego chłopaka  który znienacka przy wszystkich swoich kumplach pocałował mnie na przywitanie w policzek i zadał jakieś pytanie  którego nie usłyszałam  bo byłam  zajęta  bitwą. Gdy były zobaczył  kto jest moim chłopakiem  przystanął.  cz.1    lubietwojzapach

lubietwojzapach dodano: 8 stycznia 2012

Pamiętam bardzo dobrze ten dzień. Chodziłam z pewnym chłopakiem, który chodził z moim byłym do jednej szkoły. Pewnego dnia miałam na niego czekać przed szkołą, bo wcześniej skończyłam, ale było mi strasznie zimno dlatego weszłam do szkoły. Już na wejściu usłyszałam głupie teksty chłopaków i dziwne spojrzenia blachar, których tam nie brakowało. Naturalnym, kuszącym, ciepłym spojrzeniem zerknęłam w stronę holu. Podniosłam wzrok i zaniemówiłam. Przechodził ON, mój były. Który miał na mnie rok temu tak wyjebane, tyle przez niego przepłakałam, a gdy wreszcie zgodziłam sie na nowy związek, znów się pojawił. Przechodził obok mnie i ni spuszczał wzroku, ja też nie dawałam za wygraną. Toczyliśmy bitwę na spojrzenia. Nie zauważyłam mojego chłopaka, który znienacka przy wszystkich swoich kumplach pocałował mnie na przywitanie w policzek i zadał jakieś pytanie, którego nie usłyszałam, bo byłam "zajęta" bitwą. Gdy były zobaczył, kto jest moim chłopakiem, przystanął. [cz.1] / lubietwojzapach

i nagle z dnia na dzień zdałam sobie sprawę z tego  że już Go nie kocham. moje serce wypuściło emocje  pozwalając im odejść  a psychika ogarnęła  że nie jest już od Niego uzależniona.   veriolla

passionforlife dodano: 8 stycznia 2012

i nagle z dnia na dzień zdałam sobie sprawę z tego, że już Go nie kocham. moje serce wypuściło emocje, pozwalając im odejść, a psychika ogarnęła, że nie jest już od Niego uzależniona. / veriolla

zostań :  teksty lubietwojzapach dodał komentarz: zostań :( do wpisu 7 stycznia 2012
  jesteś dobry z geografii?   czemu pytasz?   bo jakoś nie możesz znaleźć współrzędnych mojego serca.   lubietwojzapach

lubietwojzapach dodano: 7 stycznia 2012

- jesteś dobry z geografii? - czemu pytasz? - bo jakoś nie możesz znaleźć współrzędnych mojego serca. / lubietwojzapach

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć