 |
Nie, nie cofnę czasu, pomimo bólu, cierpienia i tęsknoty jakie mi zapewnił, w ostatnich miesiącach. Zrozumiałam, że to była lekcja która miała na celu uświadomienie mi co tak naprawdę On ze mną zrobił, jak bardzo mną zawładnął i uzależnił od siebie, czas płynął nie ubłagalnie, pomimo moich krzyków, łez i protestów, lecz efekt końcowy w końcu zostal osiągnięty moja dusza i serce zostaly oczyszczone z zzerujacego na nich pasożyta, którym był On. / passionforlife
|
|
 |
Znał każdy zakamarek mojego ciała, każdy pieprzyk, znamię czy bliznę. Potrafił z zamkniętymi oczami wodzić po nim palcem, jak po mapie, tylko nie zdawał sobie sprawy z tego, iż dzięki tej mapie zbłądzi. /passionforlife
|
|
 |
czy musimy się kłócić, jeśli o co kłócić się nie mamy? / michał
|
|
 |
a ze złości? ze złości wyrzuciłam ulubione perfumy taty, tylko dlatego że pachniały tak samo jak Twoje. / lubietwojzapach
|
|
 |
" Widzisz, mój drogi. Życie, choć krótkie, często jest morzem łez i niepowodzeń. Kiedy stracimy coś, co pokochaliśmy, trudno nam jest zacząć żyć na nowo. Iść dalej. Robić postępy. Czas leczy rany, ale nigdy nie usunie blizn. Na pewien sposób rodzimy się nowi, bardziej wrażliwi, choć często zamknięci w sobie. Wtedy już wszystko zależy od naszego otoczenia- jeśli ktoś jest życzliwy pokaże nam, że świat nie jest pułapką, z czasem otworzymy się z powrotem, choć trudno będzie znów zaufać. Już zawsze będzie kierować nami strach, że jeśli zaufamy, znów to stracimy. " / Alex Blake "Dobroczyńcy" / kwejk
|
|
 |
- ale daj mi dokończyć - powiedział ze spokojem, wycierając mi kapiącą łzę. - kochanie, kocham cię, dlatego nie chcę, byś była ze mną jeśli tego nie chcesz, byś była ze mną z przymusu. Możesz ze mną zerwać, będzie mi ciężko, ale poradzę sobie. Chcę twojego szczęścia i życzę ci takiego chłopaka, który będzie cię kochał tak jak ja, bądź z kim chcesz, każdy oby tylko nie tamten. Przecież tak bardzo cię skrzywdził.. - Nie mów tak, on to rozdział zamknięty, teraz jesteś ty, teraz to ty jesteś ważny, rozumiesz? - rozumiem - powiedział obejmując mnie i całując w czoło. - teraz chodz, bo zmarzłaś. - dziękuję że jesteś- powiedziałam dając mu buziaka w policzek. - nie dziękuj, to ja powinienem dziękować, że mam kogoś takiego jak ty. - i znowu mnie pocałował. Padał śnieg, a my staliśmy tak na środku parku, całując się dłuższy czas, nie przejmując się przechodniami, którzy gapili się jak na jakiś wariatów. [cz.4.] / lubietwojzapach
|
|
 |
Chciało mi się płakać. Miałam chęć powrócenia do niego, do szkoły i.. i..ii.. i sama nie wiem co zrobić. Kochałam go, ale musiałam zapomnieć. Przecież miałam przy sobie kogoś również ważnego ! I nie mogłam pozwolić sobie na to, żeby jakiś dupek jednym spotkaniem tak cholernie przewrócił mi w głowie to, co układałam przez tak długi czas ! Napisałam mu tylko wiadomosć: Jesteś rozdziałem zamkniętym, zrozumiano? Gdzie byłeś jak ja cię kochałam? jak mi zależało? Teraz wybacz, zmieniłam kryteria. Żegna,. Później wyrwał mi z ręki telefon mój chłopak. Bo opowiadał mi coś, a ja nawet nie słuchałam co. Spojrzał na ekran, zobaczył kto do mnie napisał. Spojrzałam na niego przestraszonym wzrokiem. Powiedziałam : błagam, nie rób tego. Popłynęła mi łza. Powiedział mi: Zrobię wszystko by cię chronić, wyjął mi kartę sim, złamał i wyrzucił. Po czym dodał: Rozumiem, że go kochasz.. - KOCHAŁAM ! [cz.3]/ lubietwojzapach
|
|
 |
Wreszcie do mnie doszło, że zawsze mówili o sobie. Że to jeden z drugim są największymi swoimi wrogami. Zaniemówiłam. Czyli w moim życiu był jeden chłopak a teraz jest drugi i okazuje się, że od zawsze sie nienawidzili. W tym momencie staneło mi wszystko przed oczami. Wszystkie chwile spędzone z tamtym. Później cały smutek, wszystkie nieprzespane noce i ten okropny ból który przepełniał moje serce. Spojrzałam na nim tym spojrzeniem, który zawsze kochał. I całując mojego chłopaka, wyszliśmy. Widziałam że tamten wybiegł ze szkoły. Ja przyspieszyłam i ponagliłam mojego chłopaka. Za chwile poczułam wibrację w kieszeni, za chwile sms, jeden, drugi, trzeci, dziesiąty. Nie czytałam ich, od razu usuwałam. Nie dałam po sobie poznać że coś jest nie tak. Mój chlopak ni zauważył mojego przestraszenia, bo zakrywałam go rozwalającym śmiechem. Przez przypadek odczytałam jedną z wiadomości o treści: Kurwa, zrozumiałem. Skrzywdziłem Cię, ale przepraszam, PRZEPRASZAM, [cz.2] / lubietwojzapach
|
|
 |
Pamiętam bardzo dobrze ten dzień. Chodziłam z pewnym chłopakiem, który chodził z moim byłym do jednej szkoły. Pewnego dnia miałam na niego czekać przed szkołą, bo wcześniej skończyłam, ale było mi strasznie zimno dlatego weszłam do szkoły. Już na wejściu usłyszałam głupie teksty chłopaków i dziwne spojrzenia blachar, których tam nie brakowało. Naturalnym, kuszącym, ciepłym spojrzeniem zerknęłam w stronę holu. Podniosłam wzrok i zaniemówiłam. Przechodził ON, mój były. Który miał na mnie rok temu tak wyjebane, tyle przez niego przepłakałam, a gdy wreszcie zgodziłam sie na nowy związek, znów się pojawił. Przechodził obok mnie i ni spuszczał wzroku, ja też nie dawałam za wygraną. Toczyliśmy bitwę na spojrzenia. Nie zauważyłam mojego chłopaka, który znienacka przy wszystkich swoich kumplach pocałował mnie na przywitanie w policzek i zadał jakieś pytanie, którego nie usłyszałam, bo byłam "zajęta" bitwą. Gdy były zobaczył, kto jest moim chłopakiem, przystanął. [cz.1] / lubietwojzapach
|
|
 |
i nagle z dnia na dzień zdałam sobie sprawę z tego, że już Go nie kocham. moje serce wypuściło emocje, pozwalając im odejść, a psychika ogarnęła, że nie jest już od Niego uzależniona. / veriolla
|
|
 |
- jesteś dobry z geografii? - czemu pytasz? - bo jakoś nie możesz znaleźć współrzędnych mojego serca. / lubietwojzapach
|
|
|
|