 |
|
Nie mówię , że jesteś dziwką , ale gdyby penis miał skrzydła , Twoje usta byłyby lotniskiem .
|
|
 |
|
to jest tak , że za niektóre rzeczy nie da się przeprosić. pewne sytuacje, posunięcia i słowa są niewybaczalne, i nie podlega to dyskusji. i choćby nie wiem jak bardzo serce krzyczało: 'wybacz, bo tęsknię' - Ty kieruj się resztkami sił rozumu, który mówi: 'nigdy!'. nie pozwól swoim ustom wypowiedzieć słowa:;wybaczam' - nie pozwól, bo odpuszczając raz, odpuścisz i kolejny, jednocześnie robiąc ze swojej silnej woli ścierwo. / veriolla
|
|
 |
|
Ból. Rozpadam się. Przede mną pustka, za mną pustka, wokół mnie pustka. Podgłaszam muzykę. Dźwięki ciężkiego metalu wydobywające się z głośników, próbujące zagłuszyć moje myśli, niezdolne zabić tego bólu. A wewnątrz mnie? Wewnątrz mnie cisza. Tylko serce bijące inaczej, niż kiedyś. Serce, które nigdy już nie będzie takie samo - ufne i kochające bezgranicznie. Teraz pozostało zranione, małe, przestraszone i nieufne. Tak trudno oddać je komukolwiek, przecież należało do Niego. Najlepiej byłoby zamknąć je w małym szklanym pudełeczku, w którym nie byłoby już dostępne dla nikogo. Niczym bezużyteczny, stary, zniszczony zabytek w muzeum, za szklaną szbą. Po co kochać, po co ludziom uczucia, skoro na koniec Twoje serce zostaje odepchnięte i porzucone, jak niepotrzebny śmieć...
|
|
 |
|
Głupia mała dziewczynko, nie przekonałaś się jeszcze, że nie wystarczy udawać, że jest fajnie, by naprawdę tak było? Gdy nie ma dnia, abyś o nim nie myślała, gdy nadal Ci na nim zależy, gdy nadal to boli, wtedy sam fakt, że o tym nie mówisz, że to tłumisz i pchasz gdzieś głęboko w głąb siebie, nie sprawi, że problem zniknie. Problem jest pokryty kurzem, osadem innych problemów i problemików, jest niczym cień, jest czymś z pozoru mniej ważnym, niż kiedyś, ale wystarczy drobiazg, by wydostał się na powierzchnię i na nowo Cię dopadł. Uciekasz, myślisz, że wygrasz? Głupia, naiwna dziewczyna z głupim, naiwnym sercem.
|
|
 |
|
To nie tak, że ja nie nadążam. To świat pędzi zbyt szybko. Chciałabym, aby się zatrzymał, chcę wysiąść.
|
|
 |
|
Czuję, że nadchodzi burza. Widzę błyski, słyszę grzmoty, krzyk nieba, krzyk uczuć, krzyk mnie, krzyk milczenia?...
|
|
 |
|
Mroczny chaos obezwładniający cały układ nerwowy. Łzy, które usilnie próbują wydostać się zza mocno zaciśniętych powiek. Rozpaczliwie kręcę głową, próbując odegnać wspomnienia spadające, jak niechciana zasłona, która może przysłonić co radosne, co wesołe, co kochane, co ma jeszcze jakiś sens. Zasłona, utkana z łez, bólu i cierpienia. Ona wisi nade mną, w każdej chwili gotowa spaść.Jest taka ciężka i przytłaczająca.
|
|
 |
|
Nigdy nie miałam tyle odwagi, by zrobić coś, aby nim wstrząsnąć, dlatego teraz zapamięta mnie jako zwykłą dziewczynę, która po prostu zawsze chciała dobrze. Zawsze twierdził, że bez cierpienia w życiu byłoby nudno. To najgłupszy wniosek jaki słyszałam. Ciekawe co powiedziałaby na to osoba dotknięta prawdziwą tragedią, która straciła dziecko, została zwgwałcona, jest chora na raka... Cierpienie jest czymś strasznym i okropnym, nie można traktować go jako sposób na nudę. Jednak ja byłam nudna, bo nigdy go nie zraniłam. Właśnie dlatego nigdy mnie nie pokochał. Właśnie dlatego wybrał ją. Właśnie dlatego odszedł.
|
|
 |
|
Najtrudniej konsekwentnym być w kwestii swoich uczuć i związanych z nimi postanowień.
|
|
 |
|
Dlaczego wciąż rano wyglądam przez okno, z myślą, że znowu ujrzę jak biegniesz. ? Dlaczego czekam, aż zadzwonisz, przecież zawsze to robiłaś. Dlaczego wieczorami czekam na dzwonek do drzwi, przecież przychodziłaś wieczorami. Dlaczego wciąż chcę zobaczyć Cię, Twoją osobę stojąca przede mną, osobę która wplątuje swoje palce w moje włosy, i całując czule mówi, że che zatrzymać czas. Dlaczego ciągle czekam na to wszystko, wciąż, i wciąż chodź wiem, że Cię nie ma, i nie będzie, że po prostu jesteś w lepszym miejscu. Nie rozumiem, nie może to do mnie dotrzeć. Oczekuje Twojego powrotu, chodź wiem, że nic Cię nie przywróci..
|
|
|
|