 |
|
Ludzie są, jacy są. Możesz ich wykształcić albo
wystrzelać.
|
|
 |
|
Bądź dobrej myśli. Znajdź swoje miejsce, gdzie
czeka ktoś bliski. Jego serce i Twoje serce. ♥
|
|
 |
|
Do trzech rzeczy musisz się w życiu przyzwyczaić
- cierpienia, przelotnego szczęścia i zawodu. One
będą z Tobą na każdym kroku.
|
|
 |
|
idealnie i perfekcyjnie można olać serce drugiego
człowieka.
|
|
 |
|
Przychodzi taka chwila,że nie chce nam się dłużej
udawać. Poniekąd bycie sobą,to też w jakiś
sposób udawanie, ale w końcu stajemy się
zmęczeni własną osobą. Nie światem,nie ludźmi,
lecz sobą.
|
|
 |
|
Sami uczymy innych ludzi jak mają nas
traktować, przez to, na co im pozwalamy.
|
|
 |
|
"Nikt nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki
nie stanie u celu"
|
|
 |
|
W końcu znajdujesz osobę z którą możesz wszystko, z którą uwielbiasz wszystko, począwszy od robienia kanapek poprzez rozmawianie, skończywszy na uprawianiu miłości, osobę przy której nawet najbardziej prymitywna czynność jak spacer w deszczu potrafi być czymś niezwykłym, czymś niecodziennym, każdy z nas czeka na osobę, dzięki której poranne wstawanie z łóżka będzie miało sens, kiedy już ją znajdziecie, nie pozwólcie sobie jej odebrać, szarpcie się z losem, ludźmi, walczcie z przeznaczeniem, ale nie pozwólcie pozbawić się szczęścia - ja swoją szansę straciłam, miałam taką osobę która już na zawsze będzie w moim sercu, będzie ze mną duszą, lecz nie ciałem.. to boli, cholernie boli.
|
|
 |
|
Teraz jedyne czego teraz chcę, to spać. Nieważne czy po proszkach popitych tanim winem, czy ze zmęczenia po nieusilnym walczeniu ze samą sobą, bo kiedy śpię, nie jestem smutna, nie jestem wściekła ani nie jestem samotna ani nie muszę udawać miłą dla kogoś, kto okropnie denerwuje mnie swoim zachowaniem bo myśli, że wszystko mu wybaczę, niestety, ten czas już minął, byłam taka tylko dla jednego, kolejnych nie zniosę.
|
|
 |
|
Lubie wpatrywać się w smugi papierosowego dymu, bo wtedy widzę Twoje spojrzenie, które przecież jest dosłownie wszędzie, a ja mimo wszystko powoli zapominam jak nerwowo sturczały się Twoje tęczówki, kiedy wypowiadałeś dwa, niezwykle prymitywne słowa względem mnie. Palę i podoba mi się połączenie Ciebie i powolnej śmierci, z każdą kolejną sekundą jestem coraz bliżej końca. Papieros za papierosem, sekunda za sekundą i umieram... raz, dwa, trzy - jestem coraz bliżej Ciebie, kochanie.
|
|
 |
|
Momentem zwrotnym jest ten, w którym nie możesz się rozpłakać bo nie masz już na tyle łez, kiedy Twoje ciało nie potrafi zareagować na ten prymitywny ból wbijającego się noża w Twoje plecy przez sam los, a mózg nie jest w stanie przetworzyć pytania dlaczego życie tak strasznie kopie Cię w Twoją godność a Twoje ręce nauczyły się drżeć na tyle mocno, że trzymanie papierosa w ręku sprawia Ci problem.
|
|
 |
|
Wiesz, trudno jest mi przyswoić rolę bycia dla Ciebie nikim, bardziej nikim niż za czasów, gdy jeszcze nie mieliśmy świadomości tego, że w ogóle istniejemy i jesteśmy sobie przeznaczeni.
|
|
|
|