głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika avetymbark

to nie kwestia szczęścia  to tylko kwestia czasu

beegin dodano: 10 maja 2011

to nie kwestia szczęścia, to tylko kwestia czasu

zostałyśmy same. ja i moja rozpieprzona w drobny mak psychika

beegin dodano: 10 maja 2011

zostałyśmy same. ja i moja rozpieprzona w drobny mak psychika

Obsesji niewinne początki

beegin dodano: 10 maja 2011

Obsesji niewinne początki

Właściwie nic mi nie jest. To znaczy jest mi wszystko

beegin dodano: 10 maja 2011

Właściwie nic mi nie jest. To znaczy jest mi wszystko

Małe dziewczynki chcą słodyczy  duże odnajdują słodycz w butach i torebkach.

misspandora dodano: 10 maja 2011

Małe dziewczynki chcą słodyczy, duże odnajdują słodycz w butach i torebkach.

Złap mój wzrok i zaproponuj kawę. Nie  nie drinka. Latte.

misspandora dodano: 10 maja 2011

Złap mój wzrok i zaproponuj kawę. Nie, nie drinka. Latte.

CZĘŚĆ PIERWSZA: Dzisiejszy polski był niesamowity ! Zaczęło się od tego  że Ty tak rozjuszyłeś nauczycielkę  że znowu przesadziła Cię do ławki przede mną. Ja starałam się nie okazywać szczególnego zainteresowania  bo uważam  że zbyt mocne okazywanie uczuć jest nie taktowne w stosunku do 'zwykłego' kolegi z klasy. Wracając do głównego tematu. Lekcja miała przeminąć mi okropnie. Jednak pani kazała nam pracować z ćwiczeniami. Ja  że takowych nie posiadam poprosiłam Cię Mój Obiekt Westchnień  o to  żebyśmy pracowali razem w Twoich ćwiczeniach. Byłam wniebowzięta  gdy Ty zrobiłeś to bez wahania. Muszę przyznać  że mam całkiem niezły gust co do chłopaków  MOW jest zabawny i inteligentny  a do tego świetnie wygląda . Po mile spędzonym czasie w ćwiczeniach  przyszedł czas na pracę w podręcznikach. Trzeba było pozmieniać błędy w frazeologizmach. Zrobiłam mały błąd  poprosiłam koleżankę o gumkę do mazania. Wtedy Ty zrobiłeś mi awanturę o to  że to Ciebie powinnam o nią poprosić.

mariannan dodano: 10 maja 2011

CZĘŚĆ PIERWSZA: Dzisiejszy polski był niesamowity ! Zaczęło się od tego, że Ty tak rozjuszyłeś nauczycielkę, że znowu przesadziła Cię do ławki przede mną. Ja starałam się nie okazywać szczególnego zainteresowania, bo uważam, że zbyt mocne okazywanie uczuć jest nie taktowne w stosunku do 'zwykłego' kolegi z klasy. Wracając do głównego tematu. Lekcja miała przeminąć mi okropnie. Jednak pani kazała nam pracować z ćwiczeniami. Ja, że takowych nie posiadam poprosiłam Cię(Mój Obiekt Westchnień) o to, żebyśmy pracowali razem w Twoich ćwiczeniach. Byłam wniebowzięta, gdy Ty zrobiłeś to bez wahania. Muszę przyznać, że mam całkiem niezły gust co do chłopaków (MOW jest zabawny i inteligentny, a do tego świetnie wygląda). Po mile spędzonym czasie w ćwiczeniach, przyszedł czas na pracę w podręcznikach. Trzeba było pozmieniać błędy w frazeologizmach. Zrobiłam mały błąd, poprosiłam koleżankę o gumkę do mazania. Wtedy Ty zrobiłeś mi awanturę o to, że to Ciebie powinnam o nią poprosić.

CZĘŚĆ DRUGA: Byłam tak bardzo w szoku  że powiedzenie mi  iż 2 + 2 daje 5  byłoby dla mnie bardzo realne. Nie wiem dlaczego  ale sprawiłeś sprawiasz   że chce mi się żyć. Chce mi się ładnie wyglądać i pachnieć. Chce mi się chodzi do szkoły i jak najstaranniej robić zadania domowe z polskiego. Jesteś niczym cudowna witamina C dla mojej duszy  choć czasami bywasz gorszy niż dym papierosowy. Wiem  że nie zdajesz sobie z tego sprawy  ale potrafisz mnie tak doskonale ranić. Czuję się tak  jakby ktoś rzucał we mnie nożami. Jesteś manipulatorem mojego samopoczucia. Na przykład wczoraj: poprosiłeś dziewczynę z klasy  żeby siedziała na Twoich kolanach. Nawet nie potrafisz sobie wyobrazić jak od tego czasu jej nie znoszę. Miała Twoje kolana tylko dla siebie. A ja ? Musiałam stać z boku ze złamanym sercem i udawać  że mój świat się wcale się nie wali. Nie rozpada się na drobne cząstki elementarne  nie spadają na niego płonące meteoryty i że kosmici nie ostrzeliwują go bombami atomowymi.

mariannan dodano: 10 maja 2011

CZĘŚĆ DRUGA: Byłam tak bardzo w szoku, że powiedzenie mi, iż 2 + 2 daje 5, byłoby dla mnie bardzo realne. Nie wiem dlaczego, ale sprawiłeś(sprawiasz), że chce mi się żyć. Chce mi się ładnie wyglądać i pachnieć. Chce mi się chodzi do szkoły i jak najstaranniej robić zadania domowe z polskiego. Jesteś niczym cudowna witamina C dla mojej duszy, choć czasami bywasz gorszy niż dym papierosowy. Wiem, że nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale potrafisz mnie tak doskonale ranić. Czuję się tak, jakby ktoś rzucał we mnie nożami. Jesteś manipulatorem mojego samopoczucia. Na przykład wczoraj: poprosiłeś dziewczynę z klasy, żeby siedziała na Twoich kolanach. Nawet nie potrafisz sobie wyobrazić jak od tego czasu jej nie znoszę. Miała Twoje kolana tylko dla siebie. A ja ? Musiałam stać z boku ze złamanym sercem i udawać, że mój świat się wcale się nie wali. Nie rozpada się na drobne cząstki elementarne, nie spadają na niego płonące meteoryty i że kosmici nie ostrzeliwują go bombami atomowymi.

Szkoła. Nie mogę powiedzieć  że nienawidzę tego miejsca. Pytanie dlaczego ? Bo Ty tam jesteś ! Wiem  że gdybyś mógł  to byś do niej w ogólnie nie chodził  ale masz na tyle godności  by przesiedzieć w niej te niecałe dwa miesiące. Jestem Ci za to bardzo wdzięczna. Dzięki temu mogę podziwiać Cię w szkole. Mogę bez pohamowania przyglądać się Twoim ruchom  gestom. Mogę wgapiać się w Ciebie jak w buty od Christiana Louboutin'a albo torebkę od Marca Jacobsa ! Jesteś ucieleśnieniem moich najskrytszych marzeń  po mimo  że nie mogę Cię mieć  jestem szczęśliwa  że mogę na skrycie Ciebie patrzeć.

mariannan dodano: 9 maja 2011

Szkoła. Nie mogę powiedzieć, że nienawidzę tego miejsca. Pytanie dlaczego ? Bo Ty tam jesteś ! Wiem, że gdybyś mógł, to byś do niej w ogólnie nie chodził, ale masz na tyle godności, by przesiedzieć w niej te niecałe dwa miesiące. Jestem Ci za to bardzo wdzięczna. Dzięki temu mogę podziwiać Cię w szkole. Mogę bez pohamowania przyglądać się Twoim ruchom, gestom. Mogę wgapiać się w Ciebie jak w buty od Christiana Louboutin'a albo torebkę od Marca Jacobsa ! Jesteś ucieleśnieniem moich najskrytszych marzeń, po mimo, że nie mogę Cię mieć, jestem szczęśliwa, że mogę na skrycie Ciebie patrzeć.

Kocham cię bardziej niż Fretka Jeremiasza i Isabella Fineasza.

clidi dodano: 9 maja 2011

Kocham cię bardziej niż Fretka Jeremiasza i Isabella Fineasza. ;)

Często w naszym życiu pojawia się konieczność zorganizowania jakiegoś  zbiegu okoliczności .

clidi dodano: 9 maja 2011

Często w naszym życiu pojawia się konieczność zorganizowania jakiegoś `zbiegu okoliczności`.

Jak mi napiszesz sms'a  żebym wpadła do Ciebie na kawę  to przyjdę wcześniej niż raport.  D

clidi dodano: 9 maja 2011

Jak mi napiszesz sms'a, żebym wpadła do Ciebie na kawę, to przyjdę wcześniej niż raport. ;D

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć