 |
|
'dzwonię jeszcze raz, bo zapomniałem Ci powiedzieć, że mam nadzieję, że za trzy lata już nie będzie tak jak w tym roku, i że Sebastian nie będzie w ławce napierdalać kolegów tylko żeby spojrzeć w tył, bo to Ty dostaniesz wpierdol. ' - powiedział, i zaczął się śmiać, tak to jest idiota. ' nie no spokojnie, za trzy lata będzie tak jak rok temu, i mam nadzieję, że już więcej dzieci nie narobisz, bo wtedy .. ' 'wtedy to ja Cię będę pilnować trzy dni przed komunią, morasie pierdolony' 'też Cię kocham, alkusie. ' 'no weź, wiem. ej, dobra bo się kończy już, i trzeba iść do domu ładnie obiadek zjeść, i coś wypić, nie?' 'no tak, tak. tylko żeby nie było jak rok temu, debilu!' no wiem, ej. w tym roku obiecuję Ci, że nie będę spał na Tobie, bo w sumie to na kościach nie lubię spać, pójdę se na łóżko.' 'jesteś głupi, wiesz? masz wcale nie spać, bo potem chujowo śpiewają.' 'dobra, mała.' - nielubię, gdy ktoś mnie nazywa 'małą' ale gdy on to mówi to jakoś tak lepiej jest na sercu. / wildnes.
|
|
 |
|
więc siedźcie, i przyjdziesz tylko gdy będziesz w stanie. pamiętaj, że troszki wódki Ci zostawię, a Ty przyjdź tylko jak będziesz w stanie. Kamil zrozumie, wiesz że on jest strasznie za Tobą, nie? więc spokojnie. w sumie nie wiem co Ty masz w sobie siostra, ale poważnie jesteś najlepszą siostrą. kocham Cię, gnojku. ' - powiedział ostanie słowa na jednym tchu, a mi w oczach stanęły łzy. tak, to jest też jedna osoba z moich najważniejszych w życiu. w tej chwili to moję tylko dziękować Bogu za to, że mam takiego brata. bo gdyby chociaż jedna siostra mi tak powiedziała to.. zresztą, nie okłamujmy się. ani jedna moja siostra by mi tak nigdy nie powiedziała. / wildnes.
|
|
 |
|
'gnido, gdzie jesteś? miałaś być już kilka godzin temu, Kamil cały czas w kościele zamiast się ogarnąć na księdzu to cały czas patrzy się w tył i Cię szuka. co się z Tobą dzieje? znowu wjebałaś się w to gówno? znowu kurwa będę musiał zainterweniować? nie pozwolę żadnemu dupkowi mojej młodszej siostrzyczki ranić, mów co jest grane chociaż, no. ' - wysapał mój brat gdy tylko odebrałam, cały był zdenerwowany. ' on.. napisał do mnie, że przeprasza, że żałuje, że kocha, że tęskni, a po chwili napisał znowu, że to nie było do mnie. przepraszam Cię mordeczko, ogarnę się, i przyjdę, a jak się ta msza skończy to powiedz Kamilowi, że przyjdę, i na pewno Go nie zawiodę. powiedz mu też, że jak nie zostawi chociaż trochę tortu dla mnie to ma przejebane, zresztą Ty też.' - powiedziałam, i po chwili się mimo wolnie uśmiechnęłam. ' spokojnie, siostra. jak już wiem co jest grane, i słyszę po Twoim głosie, że naprawdę było ostro tej nocy to spokojnie, siedź. Denis jest już u Ciebie, prawda? ...
|
|
 |
|
brat z rodziną co chwilę do mnie wydzwaniają, i mówią, że miałam być już kilka godzin wcześniej. co ja mam na własną obronę? w sumie to nic, ale wiem, że mam najlepszego kuzyna pod słońcem. przyszedł, gdy się zorientował, że w nocy za bardzo zaszalałam. wziął wódkę z komuni, przyszedł i powiedział, że możemy tu siedzieć tyle ile potrzebuję. bo wie, że znowu przez tego idiote jestem w tym stanie. mimo, iż zawsze się kłócimy, wyzywamy i napierdalamy z całych sił - kocham Go, bo wiem, że mogę na Nim polegać, i to jest wspaniałe. / wildnes.
|
|
 |
|
zajebiście -,- syn mojego brata ma właśnie komunie, a ja siedzę taka nieogarnięta paląc co chwile szluga, i stwierdzam, że już od jutra raczej nigdy w życiu nie tknę wódki i zioła.-,- / wildnes.
|
|
 |
|
szanuj wspomnienia. nigdy nie wystawiaj ich na próbe, bo tylko one nie odchodzą tak, jak ludzie.
|
|
 |
|
dziś zostałam w domu. choć na mieście aż huczy od imprez,a telefon nie przestaje dzwonić, siedzę sama ze szklanką whiskey w ręku. z laptopa wydobywa się cichy dźwięk powolnej muzyki. przez okno wpada powietrze, którym niegdyś oddychaliśmy wspólnie. rodzice znów wyjechali na jakieś spotkanie, a brat wyprowadził psa na spacer. jest cicho, momentami za bardzo. dotknęła mnie samotność, od której żadna obecność nie pomoże mi się oderwać. [ yezoo ]
|
|
 |
|
jutro może nie być nic, dziś to wszystko.
|
|
 |
|
oddałabym praktycznie wszystko, żeby poświęcał mi tyle uwagi co teraz, żeby z taką samą częstotliwością mówił do mnie, koncentrował się na mojej osobie, poświęcał spojrzenia. oddałabym większość tych ważnych dla mnie rzeczy - WTEDY, nie teraz.
|
|
 |
|
Tak, chciałbym się teraz przytulić i zapomnieć o świecie. // pannikt
|
|
|
|