 |
|
to był z jakiś tysięczny nasz pocałunek ,ale nie wiem czemu ten pocałunek był aż taki ważny.
|
|
 |
|
w twoich ramionach się skryć i na zawszę z Tobą być.
|
|
 |
|
błagam niech ktoś mi naprawi serce.
|
|
 |
|
Serce oddałem Tobie, teraz krwawię gdy nie ma Cię obok. Moje serce pochłania lodowata zasłona, przez którą nic nie czuje. Czuje jedynie tęsknotę do Ciebie. Gdzieś po boku, nadal widzę blask Twoich oczu. Widzę, Twoję szczupłą sylwetkę, jakbyś miała zaraz podejść się przytulić. Słysze szepty, to Twoje słowa. Te miłe słowa, które do mnie docierały najszybciej. Słysze każde kocham, przez szept. A jednak. Dziś rozmawiamy częściej przez telefon, nie widujemy się już tak często. Piszemy sms, przez cały dzień. Wymieniamy się buziakami, jak na razie tylko wirtualnie. Tęsknie, wiesz? Chcę znowu wziąść Cię w ramiona, przytulić z całej siły. Chcę żebyś wiedziała, iż jesteś dla mnie najważniejsza. Patrząc w Twoje śliczne oczka, powiedzieć ; kocham Cię , mała. Chcę poczuć Twoją obecność, nie przez kilometry, chcę Cię tutaj. Koło siebie, już na zawsze. Chcę mieć Ciebie w ramionach, nie inną. Dam Ci wszystko, bynajmniej tyle ile mogę. Ale bądź ze mną, nawet zamieszkaj, jeśli będzie trzeba.
|
|
 |
|
mówią ,że jest facebook ,skype ,gg i inne ,ale ludzie to nie to samo co spotkać się i śmiać się do upadłego.
|
|
 |
|
pożegnania z najbliższymi są najgorsze.
|
|
 |
|
Dziękuje Ci ,że byłaś. Dziękuje Ci za prawie każdy wieczór w twoim towarzystwie. Dziękuje Ci za to ,że przez Ciebie poznałam jego. Dziękuje Ci ,że mogłam się śmiać z twoich jakże śmiesznych tekstów. Dziękuje Ci za to ,że byłaś ,jesteś i będziesz. Mimo ,że od dzisiaj będą dzielić nas setki kilometrów to mimo wszystko nigdy Cię nie zapomnę przyjaciółko.
|
|
 |
|
co najlepszego zostawia przyjaciel kiedy musi odejść? wspomnienia..
|
|
 |
|
Wiem, ze podobały ci się nasze spontaniczne wypady poza miasto. Widziałem w twoich oczach każdy przebłysk radości gdy mówiłem żebyś wsiadła do samochodu, pomimo tego, ze jeszcze kilka sekund wcześniej dławiłaś się łzami. Serce od razu biło mi mocniej gdy widziałem twój uśmiech na buźce który był szczery. Wywoziłem cię wtedy na łąkę, która od pewnego czasu była nazywana naszą. Potrafiliśmy na niej przesiedzieć całą noc rozmawiając o głupotach albo milcząc i ciesząc się swoim towarzystwem. Nieśmiałe zetknięcia spojrzeń i ponowny zwrot wzorku ku niebu. Mówiłaś o magii, której nie dostrzegałem. Wspominałaś o tym, ze nikt nie docenia tego co ma u boku póki tego nie utraci na dobre a później ze łzami w oczach szeptałaś jak bardzo mnie kochasz za to, że się różnię od reszty ludzi. Drżącym głosem mówiłaś że nie chciałabyś aby to dobiegło końca, pragnęłaś wiecznej miłości która kwitła pomiędzy nami. Kochałaś mnie za wszystko i za nic. Pomimo tego jakim dupkiem byłem to pokładałaś we mnie wiarę.
|
|
 |
|
teraz jestem szczęśliwa ,potem upadnę ,ale wstanę ,żeby znów móc być szczęśliwa.
|
|
 |
|
Zamykam oczy i robię głęboki wdech i myślę o swoim życiu i jak tu wylądowałam. Myślę o szkodach, zniszczeniach i krzywdach, jakie wyrządziłam sobie i innym. Myślę o nienawiści do samej siebie i pogardzie dla samej siebie. Myślę o tym, jak i dlaczego i co się stało, i myśli przychodzą z łatwością, ale odpowiedzi nie.
|
|
|
|