głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika 620

To takie przykre nie móc żyć bez kogoś  kto może żyć bez nas. Potrzebować kogoś  kto nie potrzebuje nas.

talik dodano: 6 sierpnia 2012

To takie przykre nie móc żyć bez kogoś, kto może żyć bez nas. Potrzebować kogoś, kto nie potrzebuje nas.

17 lat temu dokładnie 18 stycznia dostałam swoją szansę. Szansę tą największą jaką człowiek może mieć. Dostałam ją od rodziców. Życie! Tak to dzięki niemu poznaje co to przyjaźń  miłość  zaufanie a także ból  nienawiść  złamane serce... Życie to niekończące się szansę. To od nas zależy czy wykorzystamy je w 100   w połowie  czy spierdolimy i nie zyskamy nic.

moniica dodano: 6 sierpnia 2012

17 lat temu dokładnie 18 stycznia dostałam swoją szansę. Szansę tą największą jaką człowiek może mieć. Dostałam ją od rodziców. Życie! Tak to dzięki niemu poznaje co to przyjaźń, miłość, zaufanie a także ból, nienawiść, złamane serce... Życie to niekończące się szansę. To od nas zależy czy wykorzystamy je w 100%, w połowie, czy spierdolimy i nie zyskamy nic.

Nie widziałam Cię tydzień ! Nie czuję twojego dotyku  pocałunków... Brakuje mi tego cholernie...   Ciągle uśmiechnięta ze szczęściem w oczach.  powtarzają znajomi. Tak umiem maskować się przed nimi  udaję szczęśliwą  wmawiam  że wszystko jest OK... Ale wieczorem chowam twarz w poduszkę  by  krzyk był cichszy  by nikt nie widział jak płaczę. W końcu zasypiam  zmęczona tęsknotą. A rano wstając znów zakładam maskę szczęśliwej.....

moniica dodano: 6 sierpnia 2012

Nie widziałam Cię tydzień ! Nie czuję twojego dotyku, pocałunków... Brakuje mi tego cholernie...- "Ciągle uśmiechnięta ze szczęściem w oczach." powtarzają znajomi. Tak umiem maskować się przed nimi, udaję szczęśliwą, wmawiam, że wszystko jest OK... Ale wieczorem chowam twarz w poduszkę, by krzyk był cichszy, by nikt nie widział jak płaczę. W końcu zasypiam, zmęczona tęsknotą. A rano wstając znów zakładam maskę szczęśliwej.....

Mam trudny charakter  trudno do mnie dotrzeć  mało kto ze mną wytrzymuje... Ale znalazł się ktoś komu to nie przeszkadza ♥

moniica dodano: 3 sierpnia 2012

Mam trudny charakter, trudno do mnie dotrzeć, mało kto ze mną wytrzymuje... Ale znalazł się ktoś komu to nie przeszkadza ♥ ;**

Wieczór. Czasem spędzam Go z przyjaciółmi  innym razem z rodziną czy chłopakiem. ale zdarzają się też wieczory spędzone w samotności pośród swoich czterech ścian. Wtedy do głowy napływają  myśli. Zaprzatają mi głowę rzeczy  którymi nie przejmuje się na codzień. Kłopoty i problemy z którymi borykałam się dawno. Przypominają się wszystki złe chwile  które przeżyłam... A najgorsze jest to  że samowolnie w mgnieniu oka w głowie powstają najgorsze scenariusze . Chociaż wiem  że one się nie zdarzą  czuję niepokój i dobijającą niepewność...

moniica dodano: 2 sierpnia 2012

Wieczór. Czasem spędzam Go z przyjaciółmi, innym razem z rodziną czy chłopakiem. ale zdarzają się też wieczory spędzone w samotności pośród swoich czterech ścian. Wtedy do głowy napływają myśli. Zaprzatają mi głowę rzeczy, którymi nie przejmuje się na codzień. Kłopoty i problemy z którymi borykałam się dawno. Przypominają się wszystki złe chwile, które przeżyłam... A najgorsze jest to, że samowolnie w mgnieniu oka w głowie powstają najgorsze scenariusze . Chociaż wiem, że one się nie zdarzą, czuję niepokój i dobijającą niepewność...

Jeszcze miesiąć obijania się  leniuchowania... Miesiąc spędzany na spotkaniach z przyjaciółmi  na całonocnych imprezach  na spaniu w namiotach... A później rozpocznie się szara  monotonna rzeczywistość trwająca 10 miesięcy. Tak szare ściany  długie korytarze  setki pomieszczeń  ławki  tablice i ludzie na których będziesz natykać się codziennie...

moniica dodano: 2 sierpnia 2012

Jeszcze miesiąć obijania się, leniuchowania... Miesiąc spędzany na spotkaniach z przyjaciółmi, na całonocnych imprezach, na spaniu w namiotach... A później rozpocznie się szara, monotonna rzeczywistość trwająca 10 miesięcy. Tak szare ściany, długie korytarze, setki pomieszczeń, ławki, tablice i ludzie na których będziesz natykać się codziennie...

Siedziała na parapecie z kubkiem ciepłego mleka  patrząc na gwiazdy  myśląc o nim.Miała założoną jego bluze i słuchała jakieś nudnej piosenki  która akurat leciała w radiu.

talik dodano: 1 sierpnia 2012

Siedziała na parapecie z kubkiem ciepłego mleka, patrząc na gwiazdy, myśląc o nim.Miała założoną jego bluze i słuchała jakieś nudnej piosenki, która akurat leciała w radiu.

Uśmiechnięta podeszła do niego i nachyliła się by cmoknąć go w policzek. Odsunął się. Wstał.   To koniec. Byłem z tobą tylko dlatego  że się założyłem. Rozumiesz? To nie było na serio.   Stała tam  a słowa docierały do niej z opóźnieniem. Chciała odrodzić się od prawdy wysokim murem. Miała nadzieję  że on zraz powie  żartowałem  kochanie! . Ale nie powiedział tak.   O co się założyłeś?  odparła dziwnie opanowanym  jakby odległym głosem.   O dwa piwa.   Odpowiedział cicho  jakby poczuł się winny  widocznie myślał  że ona zacznie płakać i krzyczeć na niego. Ten nienaturalny chłód był dla niego gorszy niż gdyby zrobiła awanturę.  Dzięki. Teraz przynajmniej wiem ile jestem warta.   jej gorzki ton zabębnił mu w uszach.  Dwa browce.  dodała sarkastycznie i odeszła. A on dopiero teraz  kiedy było już za późno  zrozumiał  że ona znaczyła tak na prawdę dla niego znacznie więcej niż dwa browce. Była bezcenna..

talik dodano: 1 sierpnia 2012

Uśmiechnięta podeszła do niego i nachyliła się by cmoknąć go w policzek. Odsunął się. Wstał. - To koniec. Byłem z tobą tylko dlatego, że się założyłem. Rozumiesz? To nie było na serio. - Stała tam, a słowa docierały do niej z opóźnieniem. Chciała odrodzić się od prawdy wysokim murem. Miała nadzieję, że on zraz powie "żartowałem, kochanie!". Ale nie powiedział tak. - O co się założyłeś?- odparła dziwnie opanowanym, jakby odległym głosem. - O dwa piwa. - Odpowiedział cicho, jakby poczuł się winny, widocznie myślał, że ona zacznie płakać i krzyczeć na niego. Ten nienaturalny chłód był dla niego gorszy niż gdyby zrobiła awanturę. -Dzięki. Teraz przynajmniej wiem ile jestem warta. - jej gorzki ton zabębnił mu w uszach.- Dwa browce.- dodała sarkastycznie i odeszła. A on dopiero teraz, kiedy było już za późno, zrozumiał, że ona znaczyła tak na prawdę dla niego znacznie więcej niż dwa browce. Była bezcenna..

chciałabym znowu tak czuć  mieć motyle w brzuchu i uśmiech od ucha do ucha . chciałabym ponownie odbierać telefon z myślą  że dzwoni ten 'Ktoś' . chciałabym denerwować się przed spotkaniem  a widząc Jego czuć przyśpieszone bicie serca . chciałabym ukradkiem na Niego spoglądać  a potem tak zwyczajnie patrzeć głęboko w oczy i trzymać się za ręce  ściskać ile sił.

talik dodano: 1 sierpnia 2012

chciałabym znowu tak czuć, mieć motyle w brzuchu i uśmiech od ucha do ucha . chciałabym ponownie odbierać telefon z myślą, że dzwoni ten 'Ktoś' . chciałabym denerwować się przed spotkaniem, a widząc Jego czuć przyśpieszone bicie serca . chciałabym ukradkiem na Niego spoglądać, a potem tak zwyczajnie patrzeć głęboko w oczy i trzymać się za ręce, ściskać ile sił.

siedziałam na gadu jak co popołudnie. napisał.. serce w siódmym niebie.. nagle napisał   kotek  siąde później. idę wyprowadzić psa.   zadowolona słowem 'kootek'. już dawno tak się do mnie nie zwracał. zrobił się niedostępny. ja zmieniłam status na zaraz wracam  ubrałam kurtkę i buty i poszłam do parku gdzie zawsze spotykaliśmy się  gdy wyprowadzał swojego psa. na 'naszej ławce' siedział liżąc się z jakąś blondi. bez psa. wróciłam i napisałam   taa. chyba sukę.

talik dodano: 1 sierpnia 2012

siedziałam na gadu jak co popołudnie. napisał.. serce w siódmym niebie.. nagle napisał - kotek, siąde później. idę wyprowadzić psa. - zadowolona słowem 'kootek'. już dawno tak się do mnie nie zwracał. zrobił się niedostępny. ja zmieniłam status na zaraz wracam, ubrałam kurtkę i buty i poszłam do parku gdzie zawsze spotykaliśmy się, gdy wyprowadzał swojego psa. na 'naszej ławce' siedział liżąc się z jakąś blondi. bez psa. wróciłam i napisałam - taa. chyba sukę.

  Kiedyś się z Niego wyleczę. Może nie na pstryknięcie palcami  może nie po tygodniu  ani miesiącu. Czeka mnie wiele pustych dni  w których wciąż będzie się pojawiać jego twarz. Nie mogę wykreślić Cię ze swojego życia  zbyt wiele mamy ze sobą wspólnego. I nie powiem też 'jesteś w moim życiu zbędny'  bo nie jesteś. W gruncie rzeczy nikogo nie potrzebuje bardziej niż Ciebie... Ale nigdy nie byłeś mój.

talik dodano: 1 sierpnia 2012

- Kiedyś się z Niego wyleczę. Może nie na pstryknięcie palcami, może nie po tygodniu, ani miesiącu. Czeka mnie wiele pustych dni, w których wciąż będzie się pojawiać jego twarz. Nie mogę wykreślić Cię ze swojego życia, zbyt wiele mamy ze sobą wspólnego. I nie powiem też 'jesteś w moim życiu zbędny'- bo nie jesteś. W gruncie rzeczy nikogo nie potrzebuje bardziej niż Ciebie... Ale nigdy nie byłeś mój.

Gdyby została mi ostatnia godzina życia .? wybrałabym tylko trzy opcje . najpierw pożegnała się z rodzicami   i dała im do zrozumienia jak bardzo ich kocham . następnie zobaczyłabym się z przyjaciółmi   wypiła z Nimi ostatnie piwo i poczuła smak wolności . na końcu   w ostatnich pięciu minutach poszłabym do Ciebie   by nacieszyć oczy Twoim widokiem . a gdy zostałyby mi trzy sekundy życia powiedziałabym Ci jak bardzo Cię kocham   potem bym znikła   nie słysząc tego jak odpowiadasz   że nie czujesz tego samego .

talik dodano: 30 lipca 2012

Gdyby została mi ostatnia godzina życia .? wybrałabym tylko trzy opcje . najpierw pożegnała się z rodzicami , i dała im do zrozumienia jak bardzo ich kocham . następnie zobaczyłabym się z przyjaciółmi , wypiła z Nimi ostatnie piwo i poczuła smak wolności . na końcu , w ostatnich pięciu minutach poszłabym do Ciebie , by nacieszyć oczy Twoim widokiem . a gdy zostałyby mi trzy sekundy życia powiedziałabym Ci jak bardzo Cię kocham - potem bym znikła , nie słysząc tego jak odpowiadasz , że nie czujesz tego samego .

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć