|
Patrzę w jej oczy, nie chcę widzieć co widzę, mój wzrok jest jak dotyk, kiedy patrzę płonie wstydem, mogę zapytać: "co tam?" ona powie: "jakoś żyję", ale nie pytam, cofam wzrok chociaż na chwilę, minął już rok, potem drugi i kolejny, a mój głos nadal drży na myśl choćby pogawędki.
|