głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy
definicjamiloscii wiem że mnie nienawidzisz za to że Cię kocham. trochę po północy zaczęłam się ubierać. włożyłam komórkę do kieszeni spodni. założyłam cienką kurtkę i schowałam

definicjamiloscii

definicjamiloscii.moblo.pl
wiem że mnie nienawidzisz za to że Cię kocham.
wiem  że mnie nienawidzisz  za to... teksty

definicjamiloscii dodano: 26 września 2010

wiem, że mnie nienawidzisz, za to, że Cię kocham.

trochę po północy  zaczęłam się... teksty

definicjamiloscii dodano: 26 września 2010

trochę po północy, zaczęłam się ubierać. włożyłam komórkę do kieszeni spodni. założyłam cienką kurtkę, i schowałam do niej portfel. wyszłam z domu, ze łzami w oczach. - nie pozwolę sobą pomiatać, nawet Jej. - syknęłam patrząc w okno sypialni rodziców. wyciągnęłam komórkę i wybrałam numer kumpla. - co jest, kochanie? - zapytałeś. - gdzie jesteś? - odpowiedziałam pytaniem. - na mieście, rynek. koło fontanny. - odparłeś rzeczowo. - zostań tam. będę za jakieś 15 min. - rozłączyłeś się. kiedy doszłam na miejsce zobaczyłam, że jesteś z grupką kumpli. między innymi z Nim. właśnie tamtego wieczoru przekonałam się, że mogę na Was liczyć w stu procentach. i że On lepiej się sprawdzasz w roli kumpla, a nie chłopaka.

poczułam mocne szarpnięcie za... teksty

definicjamiloscii dodano: 26 września 2010

poczułam mocne szarpnięcie za ramię. zaraz potem mocny cios w twarz. - za co, kurwa?! - krzyknęłam, i wymierzyłam temu plastikowi, który stał przede mną. - ałł, boże! złamałaś mi kość! - już szykowała się do kolejnego ciosu. złapałam Ją za nadgarstek. - co Ty robisz do cholery? - zapytałam, wciąż ostro wkurzona. - całowałaś się z moim chłopakiem, suko! - odparła. wróciło wspomnienie wczorajszego wieczoru. - kiedy Mu się znudzisz, zrozumiesz co mną kierowało. może. o ile masz coś takiego jak uczucia. - wyjaśniłam, puściłam Ją i odeszłam, powstrzymując się od płaczu. wcale nie przez zadrapanie od Jej tipsów na policzku, tylko z tęsknoty, za Nim.

kochał Ją  i właśnie tym... teksty

definicjamiloscii dodano: 26 września 2010

kochał Ją, i właśnie tym wyrządził Jej największą krzywdę.

najgorsze? odnajdywanie sensu życia... teksty

definicjamiloscii dodano: 26 września 2010

najgorsze? odnajdywanie sensu życia na nowo. znowu.

  nie patrz na mnie tak.... teksty

definicjamiloscii dodano: 26 września 2010

- nie patrz na mnie tak. - wykrztusiłam w końcu kurczowo zaciskając dłoń w pięść. uśmiechnął się. - jak mam nie patrzeć? - zapytał, nadal tak patrząc. czułam jak miękną mi kolana. - tak, jakbyś widział mnie po raz pierwszy. tak, jakbyś nie wierzył, że mnie widzisz. - szepnęłam, z nieśmiałym spojrzeniem. - oj, kochanie. nie rozumiesz, prawda? - a co miałam niby rozumieć, patrzył na mnie jak na idiotkę. tak się zresztą czułam. - nie. - odparłam. niespodziewanie przytulił mnie do siebie. poczułam Jego ciepły oddech na mojej szyi. - patrzę tak, uświadamiając sobie, jak cholernym jestem szczęściarzem. bo Cię mam, piękna.

przykre  patrzeć na ludzką... teksty

definicjamiloscii dodano: 26 września 2010

przykre, patrzeć na ludzką krzywdę. na przykład taka przyjaciółka, z Twoim ex, zaraz po Waszym rozstaniu. ich bezczelne słit opisy. i te zwierzenia Tobie, jaka jest szczęśliwa. boli, prawda? bo przecież była przyjaciółką, tak. a potem robisz to samo. odbijasz Jej jakiegoś boya. wkładasz Mu język do ust na Jej oczach. pomimo tego, że widzisz jak cierpi, po prostu musisz Jej opowiedzieć co wczoraj robiliście.. tak jak Ona Tobie, tak Ty Jej? powiedzmy, że rozumiem. powiedzmy.

  musimy pogadać.   szepnął na... teksty

definicjamiloscii dodano: 23 września 2010

- musimy pogadać. - szepnął na powitanie i wyciągnął za rękę z domu. usiedliśmy na werandzie. - posłuchaj.. - zaczął. - co się stało? - zapytałam wyczuwając Jego napięty ton. przytulił mnie. - nic się nie stało. tylko, nie zrozum mnie źle, kotku, ale już długo ze sobą wytrzymaliśmy. było fajnie, bardzo. ale wiesz, to stało się zbyt nudne i monotonne. nie dzieje się nic nowego. widzę, że męczysz się w tym związku. postanowiłem odejść, ułożysz sobie ciekawsze życie. - w końcu wykrztusił. spojrzałam na Niego oczami już napełnionymi łzami. - a jeżeli ja nie chcę, żebyś odchodził? nie pomyślałeś o tym, co? - zapytałam. pogłaskał mnie po włosach. - daj sobie czas. wiem, że tego chcesz. - upierał się przy swoim. - jestem pewna, że chcę, żebyś został. na zawsze. pod jedynym warunkiem tylko. - powiedziałam pewnym głosem. - tak? - ścisnął mocno moją dłoń. - nie przestawaj mnie kochać.

ostatnie wiadomości  które o Tobie... teksty

definicjamiloscii dodano: 22 września 2010

ostatnie wiadomości, które o Tobie usłyszałam to bodajże 'znudziło Mu się picie, zaczął ćpać', 'ukradł rower', 'rozbił samochód ojca'. powiedz mi, jak mam się stosować do tego co mi powiedziałeś kilka miesięcy temu - 'nie martw się o mnie, dam sobie radę'?

nie miałam pojęcia co się z Nim... teksty

definicjamiloscii dodano: 22 września 2010

nie miałam pojęcia co się z Nim dzieje. wiedziałam, że jedyna osoba, która coś o Nim wie, to Jego babcia. tylko tam mogłam pójść. miałam świadomość, że nawet Jego rodzice, Go znienawidzili. laski, które zranił, zaczęły się na Nim odgrywać. przyjaciół miał tylko od picia. ale właśnie - miał babcię. miłą staruszkę. zapukałam do drzwi frontowych Jej domu. po chwili ukazała się w progu, poprzedzając swoje przyjdzie głośnym skrzypnięciem. - dzień dobry. - przywitałam się. w Jej oczach zalśniła łza. - chodź tu do mnie, kochanie. - powiedziała tym swoim babcinym głosem. podeszłam bliżej, a Ona mocno mnie przytuliła. - perełko, tak się o Ciebie martwiłam. wejść proszę. - szepnęła. obejmując mnie w pasie, pociągnęła do środka. usiadłyśmy przy stole. zrobiłam herbatę. wyjęłam z torby ciastka, które kupiłam poprzednio w sklepie za rogiem. - jak tam u Ciebie, kochanie? opowiadaj. - zagadnęła z promiennym uśmiechem. spojrzałam na Nią przeszklonym spojrzeniem. - a co u Niego? - zapytałam nieśmiało.

nie ma Cię w ogóle na necie.... teksty

definicjamiloscii dodano: 22 września 2010

nie ma Cię w ogóle na necie. zmieniłeś numer telefonu. nie chodzisz do szkoły. nie wiem, czy przebywasz w domu, czy melanżujesz każdego dnia. wiesz, jak nienawidzę takiego stanu niewiedzy odnośnie tego, co z Tobą?

kartkówka z życia. ocena:... teksty

definicjamiloscii dodano: 22 września 2010

kartkówka z życia. ocena: niedostateczna.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV