 |
Odszedł nie oglądając się, spokojnym krokiem, z echem swoich spokojnych odpowiedzi, z ustami w bezruchu. To nie czas na gniew, na żal, na wstyd. Zanim odszedł na dziesięć kroków poczuł się wyczerpany. Wargi tak długo utrzymały napór słów o tym jak była śliczna, jak była wyjątkowo piękna dla jego oczu, jak każdym spojrzeniem dawała szczęście w sekundach, jak pragnął dowiedzieć się kto skrywa się za tym uśmiechem. Kiedy znikł z jej oczu, wszystkie uczucia rozeszły się drżeniem, zacisnął pięści aby smutek pokonać gniewem. Był tak zły na siebie ale szczęśliwy, że była tak blisko i zachował resztki godności. Przecież jeszcze przedwczoraj wszystko co powiedział byłoby prawdą, ale dziś, nie wiedział czemu, stała się dla niego kimś wyjątkowym, jakby marzenie ziściło się zbyt późno, zbyt daleko i w cudzych objęciach. Wracając do swojego życia nie potrafił stwierdzić, które z uczuć dominowało, wszystkie zebrały się zadając ból.
|
|
 |
"Nigdy nie zmuszaj nikogo, do zrobienia dla Ciebie miejsca w życiu. Bo jeśli naprawdę ceni Twoją wartość, to sam tworzy dla Ciebie miejsce."
|
|
 |
Całą noc umysł katowało serce szaleńca a może to super księżyc. Biegną mi myśli szybciej niż mogę sobie z nimi poradzić, chcą ujarzmić idiotycznne uczucia, pieprzone uczucia, tak ich nienawidzę kiedy rozrywają mnie na tyle różnych mnie, tak za nimi tęsknie gdy codziennie usypiam tylko sobą. Czuję się jak wygnany bóg, jest tak cudownie ale ciągle szczęście jest zbyt wysoko. Chyba straciłem Cię na dobre ale zostawiłaś mnie z mocą letniego zakochania, mogę teraz zdobywać świat zamiast Ciebie.
|
|
 |
"Depresja to nie jest ciągły płacz i użalanie się nad sobą.
Nie jest to też chodzenie ze zwieszoną głową i nosem na kwintę.
Ona ma postać spokoju.
Straszliwego spokoju, kiedy człowiek dotknięty nią na nic już nie liczy.
Nosi uśmiech i rozmowność.
Lubi rozweselać innych oraz widzieć ich radość.
W trakcie snucia planów mówi "zobaczymy"
Mówi, że wszystko jest ok i nic nie dolega, a wewnątrz siebie odlicza dni do końca.
Nie ma w głębi siebie żadnych planów na przyszłość.
Na głos mówi żyje, w myślach prosi o śmierć.
Nie widzi sensu w niczym, a istnieje, bo musi.
Czasami życie jest dla niej tak już nieznośne, że sama podnosi rękę na siebie, aby je zakończyć.
Ale nigdy nie zobaczysz jej wprost. Bo to ona właśnie jest mistrzynią w zakładaniu masek... czasami nawet na siłę."
|
|
 |
Wątpliwości i nadzieje, radości i żale biły się kto da mi zwariować. Włożyłem buty i biegnę i w końcu czuję że gonie tęsknotę. Stoję na górce, patrzę w zachodzący świat. Jeszcze dziś było trochę z Tobą, jutro będę myślał czy to był sen. A może jestem jak ten ptak latający w kółko pod srebrno różowym niebem, może krążę w obłokach twoich myśli. A tymczasem uśmiecham się idąc przez łąkę nie widząc nic oprócz dzisiejszego dnia.
|
|
 |
Kolejny raz wrażenie, że spotkałem zbyt późno, że powinniśmy już dawno, że ominęło nas to co czekało, uleciało to za czym tęsknimy. Tym razem nie rozwieję pytań. Może to dobrze, może lepiej jeszcze trochę wierzyć w bajki, zanim przygniecie nas prawda. A jesteś taka śliczną bajką, tak miło ją opowiadać, kłamać, tak miło wierzyć.
|
|
 |
Najtrudniej odgadnąć co myśleć gdy nie sposób zgadnąć co czuć.
|
|
|
|