 |
|
wybierz tą najlepszą. nie pierwszą lepszą, nie tą co wszyscy pieprzą.
|
|
 |
|
my w oparach skręta, wam opada szczęka. tyle tu tego wszystkiego, że trudno się opamiętać.
|
|
 |
|
wyspy sentymentów i godziny trudnych rozmów.
|
|
 |
|
tu gdzie ludzie dławią się własnym jadem, chcą uciec od chaosu, siejąc jeszcze większy zamęt.
|
|
 |
|
podobno miałam żałować, jakoś nie żałuję wcale.
|
|
 |
|
jego spojrzenie było figlarne, czułe, pełne pragnienia. te jego przejrzyste oczy, szeroko otwarte. pełne czegoś, czego pewnie nigdy nie zrozumiem.
|
|
 |
|
mam zmienić się na lepsze, może zrobię to pojutrze.
|
|
 |
|
nie zmienisz mnie, jak zmienia kokaina i wóda.
|
|
 |
|
"Kolońska i szlugi"to piosenka o nas tylko zamiast lipca u nas był luty to takie zabawne bo słuchaliśmy tego oboje i skończyliśmy jak w piosence... Ps. Za każdym razem gdy jej słucham cofam się do naszych wspólnych chwil mam nadzieję że ty również.
|
|
 |
|
chcę się wyspać, więc nie wysyłaj mi wiadomości w środku nocy, skoro nie muszę ewakuować się z łóżka. nie podchodź znienacka - tak dla swojego dobra, bo nie wykluczam, że przypadkiem mogę zaliczyć łokciem twój nos. nie całuj mnie ciągle, nie łap non stop za rękę i nie mów za dużo o uczuciach. na powitanie muśnij tylko wargami mój policzek, szepnij do ucha jakieś proste "cześć". chodź czasem ze mną ramię w ramię, bez splatania dłoni i uśmiechaj się tylko dla mnie. wystarczy - oddam ci serce.
|
|
|
|