 |
|
moje serce koczuje na twojej wycieraczce, przybyło aby cię kochać .
|
|
 |
|
rysujesz palcem na szkle moje imię. chyba się zapomniałeś, bo wczoraj mówiłeś, że nie znaczę dla ciebie już nic.
|
|
 |
|
to on, przecież winny jest wszystkich cichych łez, które skrywają w sobie dusze zranionych kobiet.
|
|
 |
|
i kiedy powiedział, że odchodzi, zapragnęłam jednego. kupić mu koszulkę z napisem DRAŃ.
|
|
 |
|
Jeśli chcesz odejść, to możesz. Ja i tak Cię nie zapomnę. Pamietam wszystkich którzy odeszli.
|
|
 |
|
Czasem czuję że jesteś, nigdy nie będziesz a jednak moja. Nie widzę, a jesteś piękna, nie znalazłem, a tulę usypiając na fotelu. Może anioł, obejmuje mnie chwałą, może tęsknota razi chorobą. Unoszę się, choć leżę, usta chcą przywitać ale chwyta je pocałunek nieba, albo otchłani. Bez znaczenia gdy niosie ostanie dziś tchnienie życia.
|
|
 |
|
Wpadłaś mi w oko ale bolało więc Cię wypłakałem.
|
|
 |
|
Nie jestem zgorzkniały tylko realistycznie patrzę na świat, nie jestem szczęśliwy tylko, na tyle dojrzały, że potrafię się zachować
a te wszystkie wkurwy to po to aby nie usnąć po winie.
|
|
 |
|
Ja? Chciałbym być jak bohater mojej wyobraźni tylko nawet tam nie znajduję nikogo dla kogo warto.
|
|
 |
|
Czy szczęście to parę chwil za którymi tęsknię czy zapomnienie, że istniały?
|
|
|
|