|
Wstyd mi, że tak często o tobie myślę. Powinienem być mądry, powinienem iść dalej a jednak cięgle jesteś we mnie mimo, że jestem już kimś innym. Byłaś ostanim tchnieniem nadziei zbyt wielkich aby były realne. A ja już nie chcę iluzji, pragnę cieszyć się, zatapiając zęby w soczystej rzeczywistości.
|