 |
|
uciekłaś mi, uciekłaś z mojej winy...
|
|
 |
|
pierdolić to kurwa, pierdolić amory, nawet gdy o tym pomyślę zbiera mnie na wymioty, wracaj do niego, nie wracaj już do mnie, nie znajdziesz tu szczęścia, najwyżej parę radosnych wspomnień, byłem w stanie zostać jako chłopak, nie jako przyjaciel........
|
|
 |
|
Sprzątałam dziś pokój, znalazłam starą kartkę z napisem "Tego na pewno nie zepsuję" . To była obietnica dana Madzi. Jeszcze dawno dawno temu.Dziś moje życie jest wręcz idealne.A obietnicy nie złamałam.Wręcz przeciwnie.Wierzyłam że się uda a teraz z Tobą jestem :* Kocham Cię :* /mojee :* "
|
|
 |
|
Mów co chcesz ale BYŁEŚ moim najlepszym przyjacielem . Nie potrafię zapomnieć tego wszystkiego. Nie zapomnę o "śmiechu Jogaginów" o Twoim "agresywnym pedale".O naszych wygłupach i wypadach na miasto.Nie zapomnę o tym wszystkim.Nie zapomnę przerażenia po tym jak prawie umarłeś.Nie potrafię ! Po prostu ! Nie umiem zrozumieć Twojej wyjebki.Bo dla mnie ta PRZYJAŹŃ znaczyła naprawdę wiele.I zrobiłabym wszystko żeby to wróciło : (
|
|
 |
|
A pamiętacie urodziny Bercika ? Jak było wspaniale ? Pamiętacie jezioro ? Robienie Titanica na mostu. A pamiętacie jak On się wywalił biegnąć od mnie po całusa ? Pamiętacie jak było wspaniale i jak wszyscy byliśmy zgrani ? A teraz wszyscy spójrzcie mi prosto w oczy i powiedzcie , że już wam na nas nie zależy...
|
|
 |
|
Nie ma ot jak siedzieć naszą starą paczką u pedagog a na końcu usłyszeć , że "faktycznie już nie da SIę tego naprawić " .
|
|
 |
|
Mam Cię gdzieś i wcale mi na Tobie nie zależy , a ot , że wszystkich wypytuje czy nie wiedzą co u cb to tylko tak..dla sportu ;/
|
|
 |
|
kogo najczęściej słuchacie??
|
|
 |
|
mogliście mnie zabić, a nie kopać jak małe dzieci... nic nie mam... nawet guza nawet śniaka
|
|
 |
|
wszystko da się już kupić w necie, od gumek do włosów, do gumek wykorzystanych przez księży, zastanawia mnie jedna rzecz jak to daleko zajdzie?? niedługo będziemy mogli wykupić subskrypcje na uczucia?? będziemy jak jakieś roboty?? sorka ludzie, jeśli tak to ja odpadam z tej gry, odpadam jak najsłabszy element układanki... :((
|
|
 |
|
liczyłem na znajomych, liczyłem na miłość, liczyłem na uczucia... teraz liczę na kalkulatorze w telefonie, tak bezpieczniej.
|
|
 |
|
jestem jak anioł śmierć, gdy przychodzę zawsze kogoś ze sobą zabiorę, i nigdy ta osoba nie wraca... dziś zabrałem się za siebie samego, by z tego człowieka szarego, wyszło coś pozytywnego, coś orginalnego, uczuciowego, miłosnego, porządnego, oby nic złego, bo mój kolego, anioł śmierć chce dać szczęście aniołowi życia... ale to nie realne, wręcz banalne...
|
|
|
|