 |
|
Spoglądam na siebie sprzed roku i aż trudno uwierzyć, że byłem tym kimś, jakby to był zły sen, sen o kimś innym, albo o dziecku, które mnie opętało. Przez rok dojrzałem bardziej niż przez ostanie kilkanaście lat. Patrzę na moje błędy ze smutkiem ale wiem l, że musiałem je popełnić aby stać się sobą teraz, wspominam mile chwilę z nią czując ciepło oksytocyny, jakby znowu była w moich ramionach ale wiem że to tylko uczucia które wzmocniły gorzki smak nauczki. Żegnaj, żegnaj piękna,, żegnaj stary ja.
|
|
 |
|
stań się tak dobrą osobą, żeby spotykając cię, ludzie wierzyli, że stworzył cię Bóg, nie społeczeństwo
|
|
 |
|
bez stresu, bez tych dram, epopei, smsów, serio bez stresu, nie twórzmy niebezpiecznych precedensów
|
|
 |
|
„mi w głowie się system zawiesza, przysięgam na Hipokratesa, stałem jak wryty nie mając pojęcia jaki mi życiowy bigos namiesza”
|
|
 |
|
Kolejna książka wpada mi w ręce i znowu mam wrażenie, że ktoś pomaga mi osiągnąć kolejny etap rozwoju. Czuję, że ktoś mnie prowadzi, mimo że upadam, że się ociągam, zbyt mocno rozglądam. Może w końcu przestanie przerażać mnie myśl o tym, że już nie muszę na coś czekać, czegoś szukać bo to co mam, jest tym czego potrzebuję, na co zasługuję. Tak trudno zrezygnować z pogoni, kiedy ten bieg za złudzeniem wydawał się celem życia. Tymczasem trzeba iść do realnego celu dbając o tych którzy chcą nam towarzyszyć.
|
|
 |
|
Najbardziej czekam na ten telefon, który już nigdy nie zadzwoni… bo jak zadzwonić z nieba?
|
|
 |
|
Sorry, nie stajesz się cudowna, święta, doskonała tylko dlatego, że tak o sobie myślisz, to twoje zachowanie, decyzje, to jak traktujesz innych pokazuje prawdziwą twarz. No tak, twoje zachowanie to wina innych. Zrozum, że z takim podejściem, prawda o Tobie nigdy nie scali się z tym jak dobrze o sobie myślisz.
|
|
 |
|
Prawdziwy związek zaczyna się tam, gdzie możesz powiedzieć wszystko — bez lęku, bez cenzury, bez drżenia w głosie.
Jeżeli ktoś nie jest w stanie unieść Twojej prawdy, to nie zasługuje na Twoje Serce .........
|
|
 |
|
Nawet nie tak trudno żyć z tą pustką kiedy siedzisz w domu, robisz coś co daje satysfakcję albo nie masz czasu pomyśleć o tym czego tak bardzo brak. Gorzej kiedy dziewczyna, która tak ładnie pachnie, tak ślicznie wygląda uśmiecha się do mnie a jej spojrzenia są zbyt długie aby je zignorować. Wtedy pustka ryczy, zionie ogniem, pali i piecze, krzyczy abym ją wypełnił kolejną przygodą, kolejnymi romantycznymi chwilami, pocałunkami od których ulecimy na ziemię, czułościami co zmienią czeluści otchłani we mnie w jasne światło miłości i rozkoszy. Znam jednak te kłamstwa, pustka chce pokarmu aby być większa, chce wyssać całą radość i pozostawić ból i zmęczenie. Dlatego odwracam wzrok i próbuję przetrwać kolejny dzień bez uśmiechów.
|
|
 |
|
Dopiero kiedy wszytko wraca widzę ile zabrała mi ta relacja. Poza spokojem, czystym sumieniem, jasnością myśli wróciły sny, wyostrzyły się zmysły, ale również w wyobraźni znowu nie tylko widzę ale czuję dotyk, zapach, słyszę dźwięki. Mam wrażenie że znowu podłączono mnie do źródła.
|
|
 |
|
Dziś w sklepie minął mnie ktoś niosąc zapach twoich perfum. Znowu zapragnąłem cię w moich ramionach gdzie zamykał się dla mnie cały świat, gdzie cały świat poza nami nie miał już wartości. Pomimo całego bólu, czułem wtedy, że znalazłem swoje miejsce na świcie, mimo całej krzywdy i nowej drogi zawsze będę tęsknił za tą chwilą, za tym miejscem, za tą osobą którą tuliłem, nawet jeśli była inna niż sądziłem.
|
|
 |
|
Wczoraj kończyłem relację moich bohaterów, on zmierzył się z kimś tak wyniszczającym jak ty. Nie wiem dlaczego wracając do domu, skręciłem i podjechałem do miejsca w którym cię spotykałem. Może chciałem mieć szanse przekonać się, że nie jesteś tsk zła jak postać z mojej książki a może zazdrościłem jemu, że mógł przekonać się bez wątpliwości jak straszna była ta dziewczyna i zostawić ją zupełnie, wypluć z serca raz na zawsze.
|
|
|
|