|
Nasze ciała ugrzęzły w objęciach niechcianych, nasze usta całują zobowiązania przeszłych lat, oddajemy swoje szepty, swoje słowa i obecność na ofiarę świętych zasad. Jedynie oczy zdradzają jak bardzo chcemy zmian, jak pragniemy poczuć ramiona, które dają ciepło, jak serca pragną żyć dla odmiany. I nie podchodzimy, nie rozmawiamy, aby umrzeć, aby zachować nadzieję, że potem będziemy mogli chwycić się za dłonie i spróbować. A może to tylko w mojej głowie i nie pomyślisz o mnie dziś ani razu, kiedy ja usypiał będę okryty tęsknotą.
|