|
Spoglądam na siebie sprzed roku i aż trudno uwierzyć, że byłem tym kimś, jakby to był zły sen, sen o kimś innym, albo o dziecku, które mnie opętało. Przez rok dojrzałem bardziej niż przez ostanie kilkanaście lat. Patrzę na moje błędy ze smutkiem ale wiem l, że musiałem je popełnić aby stać się sobą teraz, wspominam mile chwilę z nią czując ciepło oksytocyny, jakby znowu była w moich ramionach ale wiem że to tylko uczucia które wzmocniły gorzki smak nauczki. Żegnaj, żegnaj piękna,, żegnaj stary ja.
|