 |
|
Jestem w miejscu gdzie niegdyś rządziłaś moimi myślami i sercem. Nic się tu nie zmieniło, te same ulic, bloki, sklepy, ten sam ból. Myślałem, że o nim zapomnę ale byłaś ostatnim słonecznym dniem, byłaś kolorami życia, ciepłym wiatrem gdy się ściemnia, uśmiechem tak szczerym że aż bolał. Spaliłem z tobą całe zasoby szczęścia w kilka miesięcy, zostały opary, na których lecę na spotkanie końca.
|
|
 |
|
Ciemne dni, przygniatają mnie myśli, potrafię od nich uciekać, kiedy jest tylko mrok, chodzę w blasku szaleństwa. Zamiast pełzać w ciemnym dole latam na skrzydłach obłędu, daleko od prawdy, od myśli które dźgają mnie z każdym podszeptem. Kaleczę się o brzytwy naiwnej nadziei, bez której już dawno powiedziałbym żegnaj.
|
|
 |
|
Ile wyć można, ile krzyczeć jeszcze? Co Bogu wypomnieć?! Na tę myśl tylko dreszcze, zimne dreszcze. /just_love.
|
|
 |
|
Spoglądam na swoją twarz w naszym wspólnym lustrze, wychodząc z łazienki widzę, ze zasnąłeś na kanapie - sam, nieprzykryty, wygięty, wygodny. Gaszę światło i w naszym łóżku wypłakuję łzy swoje i twoje. Ryczę jak dzieciak, usta zatykam kołdrą. Widziałam, że oczy mam spuchnięte jak stopy po dobrym weselu, ale nie zasnę. To też wiem. Czekam więc aż drzwi się poruszą, aż wpuścisz kota, aż obok będziesz. I choć nie wykonasz najmniejszego ruchu ja będę spokojniejsza. Płakać będę spokojniej. Obiecuję, nie usłyszysz. /just_love.
|
|
 |
|
żadna wielka miłość nie umiera do końca. możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza- wie jak przeżyć. potrafi znaleźć sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas pojawiając się, kiedy jesteśmy już cholernie pewni, że umarła, albo że przynajmniej leży bezpiecznie schowana pod stertami innych spraw
|
|
 |
|
Niby początki są trudne, ale to przez końce nie śpisz po nocach.
|
|
 |
|
siedziała na parapecie kolejną dobę, popijając gorzką wódkę z sokiem, paląc kolejnego papierosa z rzędu .. Czy to możliwe by człowiek tak bardzo tęsknił? By przez błąd, który on kiedyś popełnił, a teraz ona, organizm nie mógł dobrze funkcjonowac?
|
|
 |
|
patrzę na ciebie, słucham o tobie i myślę jedno: już nigdy nie chcę tak bardzo się pomylić.
|
|
 |
|
ZA DUŻO SOBIE WYBACZALIŚMY, wybaczaliśmy sobie to czego normalny człowiek nie powinien wybaczyć drugiemu. byliśmy nienormalni, wiem.
|
|
 |
|
głupia. co chwilę spogląda na telefon z myślą, że coś się pojawi. ufo chyba.
|
|
 |
|
któregoś dnia zapragnę obudzić się ponad gwiazdami, gdzie chmury będą daleko za mną, gdzie problemy rozpływają się, jak cytrynowe krople, wysoko ponad kominami, tam mnie znajdziesz. gdzieś nad tęczą.
|
|
 |
|
Teraz mnie zrozumiesz, bo Twoja dusza doświadczyła takich samych łez.
|
|
|
|