 |
|
Może następnym razem zamiast pisać i obrażać, zadzwonisz i porozmawiasz?
|
|
 |
|
patrząc jej w oczy powiedział: - ty szmato, ogarnij się, bo i tak niżej już nie da się upaść.
|
|
 |
|
"Zawsze sądziłam, że opowieści o złamanym sercu to frazesy, ale w tamtej chwili poczułam, że to się dzieje. Moje serce w zwolnionym tempie spadło na ziemię i - jakby było ze szkła - rozbiło się na tysiące kawałków."
~ Carina Bartsch
|
|
 |
|
"Nawet nie wiesz jakie to piekące uczucie. Jak to jest, kiedy słuchasz mężczyzny i wydaje Ci się, że on wyciąga z twojej głowy pewne myśli jak z szuflady. Włącza muzykę i to jest właśnie to, co chciałaś usłyszeć. Wlewa do kieliszka wino i to jest właśnie to wino, na jakie miałaś ochotę. Idzie zmienić koszulę i wraca w koszuli, o jakiej marzyłaś, żeby miał na sobie... A jak z nim rozmawiasz, to prawie tak, jakbyś słuchała swojego najgłębszego, najbardziej przemyślanego i najlepszego głosu wewnętrznego. Taka niezwykła zgodność tego, co myślisz i czujesz z tym, co słyszysz."
~ Janusz Leon Wiśniewski
|
|
 |
|
"I wcale nie chodzi o seks, tylko o długie, niekończące się rozmowy i całkowitą akceptację drugiej osoby."
~ Piotr C.
|
|
 |
|
Tak, niech się dzieje, przejdźmy przez te drzwi niech już wszystko spłonie, śmiejmy się już teraz, tak jak będziemy kiedy będzie już po wszystkim.
|
|
 |
|
Jestem, już tylko ja, żadnych słabości, to nie moje problemy, mogę znowu karmić się emocjami. Może będzie, śmiesznie, może miło, strasznie. Zacznę od tego ciała, trzeba je rozruszać, niech tańczy na ulicach, niech nabierze krzepy, zaraz jedziemy na spotkanie z przygodami. Ha
|
|
 |
|
Czy nie wiesz, że puste musi się zapełnić, przegapiłeś moment, znów tu jestem, już słuchasz moich pieśni, już idziesz tam gdzie chcę z uśmiechem, potykając się o korzenie, widząc co tylko zapragnę. Nawet teraz piszesz co zechcę, a chciałbyś opowiadać bajki o miłości.
|
|
 |
|
Dźwięk unosi mnie, drgania tej muzyki przenikają tworząc wrażenie potęgi, jakbym odrywał się od iluzji aby dostrzec prawdę w mocy, jak góruje teraz nad zwykłym istnieniem, jak wszystko staje się możliwe bo nic nie może zatrzymać, nic nie jest w stanie zranić. Aura sięga drzew wokół mnie, czuję cały ten las, pulsuje we mnie energia wielu żyć, przenoszę moje ciało myślą, nie ma potrzeb bo błogość istnienia zaspokaja każdą komórkę. Chciałbym tak iść, złapać Cię za rękę i zaprosić do tego świata poza światem.
|
|
 |
|
Gdzieś w głębinach duszy, zakamarkach umysłu, powolne ruchy, delikatny szept. Ciepło oddechu bestii zdradliwej odbija się kłębami od zimne ściany umysłu. Coś się obudziło ze snów, krąży wokół obwarowań mądrości. Nim zaatakuje uciekam w goszcz rozważań, w biegu działań wymyślonych na już, przestaje myśleć co się stanie gdy przebije ściany z zimnych kalkulacji. Wiem, że będzie przyjemnie, wiem że będzie strasznie, poczuję wolność by runąć o skały konsekwencji. Nie dziś, nie skazisz myśli emocją, nie pójdę za tobą w ognie namiętności, będę robił to co muszę, nie drgną mi usta, nie zaśpiewa dusza.
|
|
 |
|
Dziś tłumaczą mnie teksty dziwnych piosenek, jakbym był jakimś supłem myśli schizofrenika.
|
|
 |
|
Pamiętam jak tańczyłem w deszczu, biegałem za kolegami, kochałem dziewczyny na śmierć i życie, śmiałem się z żartów, cieszyłem gadaniem przy maku. Spojrzenia wywoływały dreszcz, pierwszy raz splecione ręce, tak grzały w serce. Nie można było zmyć uśmiechu jeszcze długo po rozstaniu, kiedy wracałem od Ciebie tramwajem. Te spotkania z przyjaciółmi przy piwie albo tysiącu, po których zostało tylko piwo. Wakacje w jakiejś dziurze, tak mało się spało, tak wiele śmiało, tak mało kasy, tak wiele przygód. A teraz, mamy tylko rzeczy. Marzyliśmy, teraz rozmyślamy. Albo coś zgubiliśmy albo to było życie z niewiedzy. Beztroskość kończy się tam gdzie poznajesz prawdę, której nikt nie chce słyszeć, uśmiech umiera kiedy widzisz kłamstwo tworzące ten świat i niszczące go. Zbyt świadomi by udźwignąć odpowiedzialność, zbyt przekonani by odpuścić. Siedzę i myślę jak pokonać całe to zło gdy nie mogę nawet wstać, uciskany własną niedoskonałością. A może pobiegam w deszczu, zapomnę, zatańczę, zakocham, usnę
|
|
|
|