 |
|
I choć chcesz to wiesz, że pierwsza odezwać się nie możesz, bo coś trzyma Cię tam w środku. Wolisz pocierpieć niż myśleć później, że zrobiłaś z siebie idiotkę...
|
|
 |
|
Doskonale wiemy, że bez siebie nie przeżyjemy. ;)
|
|
 |
|
Wiedziałam tylko, że muszę żyć dalej, muszę być silna i muszę się uśmiechać, bo nikogo nie obchodzi, że posypał mi się świat..
|
|
 |
|
Nie pozwól mym oczom zapomnieć Twego obrazu, a ciału dłoni. Nie pozwól by zapach Twej skóry mógłby być przeze mnie kiedyś zapomniany, przecież oboje wiemy, że potrzebuję go do dalszego i normalnego funkcjonowania. Nie każ mym uszom przestać słuchać tej romantycznej melodii płynącej z Twych ust. Po prostu nie odchodź, zostań..Jednakże, jeśli zdecydujesz się odejść, zostaw mi ostatki szeptu, kawałek naszego nieba. Nie zapomnij też wziąć mego serca - ono bez Ciebie jest tylko samotnym kamieniem wyrzuconym na ulicę, drżącym ostatkiem sił i resztkami Ciebie.
|
|
 |
|
O depresja! Witaj, witaj, wejdź, dawno się nie widziałyśmy.. Kakao, kawa czy może od razu wódka? :)
|
|
 |
|
Bo 'tęsknić' i 'czekać' to prawie to samo.
Pod warunkiem, że czekając się tęskni, a tęskniąć czeka.
Z tęsknoty można przestać jeść. Można też umyć podłogę w całym domu szczoteczka do zębów. Można wytapetować mieszkanie. Umrzeć można!
|
|
 |
|
Miłość zaczyna się wtedy, kiedy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze niż twoje. ;)
|
|
 |
|
Jestem ciekawa jak byś zareagował, gdybyś odebrał telefon i dowiedział się że mnie już nie ma. ;>
|
|
 |
|
Alkohol. Pomagał mi przejść przez pewne chwile w życiu. Sporo namieszał, głupota też dawała znaki istnienia. Kochałam ten stan, skręty na boki, zawroty głowy, głośny ton głosu i szczęście. Był czas kiedy codziennie można było zobaczyć u mnie wielkie podkrążone oczy, a na następny dzień zły humor poprzez kaca.. Pierwsza impreza, pierwsze piwo, pierwszy kieliszek, pierwsze wrażenia i zgony, od tego się zaczynało. To były momenty odskoczni, w pewien sposób pozwalały zapomnieć o problemach i śmiać się, cieszyć się z obecnych chwil. Pozwalały zapomnieć choć na chwilkę o codzienności. Wspólne składki na wódkę i po pitę, wspólne plany na kolejne zabawy następnych dni. Późne powroty do domu i pewność, że nikt nie zauważy stanu nietrzeźwości.
|
|
 |
|
Pyskuję. Jestem cholernie wredna - bo często gubię granicę pomiędzy ironią, a najzwyczajniejszym w świecie chamstwem. Mimo iż jestem odważna, często cofam się przed pewnymi celami w życiu, bo po prostu się ich boję. Wszędzie jest mnie pełno - lubię prowokować, i kłócić się. Piję - bo lubię dobre imprezy. Mam swoje zdanie, którego uparcie bronię. Często chodzę smutna. Nauczyłam się udawać 'szczery' uśmiech. Często zawodzę, i dość często jestem po prostu beznadziejna.
|
|
 |
|
Wciąż myślę lecz już inaczej, wciąż pamiętam lecz już mniej.
|
|
 |
|
Zawiódł mnie on jeden, a poczułam jakby nagle cały świat nie był wart mojego zaufania.
|
|
|
|