 |
|
łzy kobiety dla mężczyzny
powinny być największą porażką..
|
|
 |
|
Mówię Ci, żałosne uczucie - stać tak blisko Ciebie, a nie móc Cię dotknąć.
|
|
 |
|
jak Ci się układa? mam
nadzieje, że jest git i że w przeciwieństwie do mnie kurwa
jakoś w nocy śpisz..
|
|
 |
|
nie ważne ile bólu mi sprawił,
jak wiele ciosów zadał, do
jakiego stopnia zniszczył. nie
będę się mścić. w dalszym
ciągu zrobiłabym wszystko, by
tylko nie cierpiał.
|
|
 |
|
kiedyś o Tobie zapomnę. tak,
jak zapomina się jak
smakowała wczorajsza kawa,
albo tak, jak zapomina się o
zeszłorocznym śniegu.
zapomnę, jaki ból był
wymieszany z pierwiastkami
szczęścia i jak przyśpieszał
oddech. zapomnę pojedyncze
słowa, gesty, myśli. wszystko
uleci ze mnie, jak życie z
człowieka przejechanego przez
ciężarówkę. i okaże się, że
scenarzysta, który to wszystko
poskładał w swej małej
główce, nie zrobił kariery, nie
zarobił milionów, a zamarzł w
parku z butelka taniego wina w
ręku. kiedyś zapomnę, jak
smakowało Twoje imię. oddam
serce w depozyt komuś
innemu, komuś lepszemu.
szczęście wypełni mnie po
brzegi, od paznokci u stop do
końcówek rzęs. i będę żyć w
spokoju, łykać złudzenia w
pigułkach każdego
pojedynczego ranka. ale nic nie
będzie takie samo jak te nasze
chwile. jak nasza samotność
we dwójkę, jak nasze bycie
razem ale osobno..
|
|
 |
|
oszukuje siebie i tak mija mi
kolejny dzień, widzisz ciągle się
łudzę, stwarzam sobie obraz
prosty, Ty i ja w zaklętym uścisku
miłości...
|
|
 |
|
to dla tych, którym plastikowe brzmienie obrzydło.
|
|
 |
|
'pytasz o ogień - wystarczy spojrzeć mi w oczy. wiesz, żaden skurwiel nie potrafi tego lepiej. to właśnie dla twej kariery w tle rozwiewa rękę. tu masz przedsionek piekieł, tłumacz chore melodie. polska scena ssie chuja więc nie trudno od niej odbiec. bez sezonowych podniet, zgrywania pozorów, ej, podkręć volume, niech popłynie krew z kolumn.'
|
|
 |
|
to są chore melodie, to czysty odjeb.
|
|
 |
|
' piorun, błysk, deszcz i zimno jest. ulica w domu zmarłych, na niej Ty, ogarnia Cie dreszcz. wiem, boisz się, to jest szok. (...) bo już dawno nasze mózgi wypełnione są Marią! '
|
|
 |
|
chcę być albo z nim, albo sama. koniec kropka.
|
|
|
|