głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika zakochance

Przestałam się martwić o rzeczy   które nie mają znaczenia.. chyba się zmieniam ..

kochamtenstanx3 dodano: 27 sierpnia 2011

Przestałam się martwić o rzeczy , które nie mają znaczenia.. chyba się zmieniam ..

Tak  kocham Cię. Kocham Cię. Ale przecież Ci tego nie powiem. Nie jestem na tyle odważna. Wiem  popełniam błąd. Duży błąd.

kochamtenstanx3 dodano: 27 sierpnia 2011

Tak, kocham Cię. Kocham Cię. Ale przecież Ci tego nie powiem. Nie jestem na tyle odważna. Wiem, popełniam błąd. Duży błąd.

Znowu udawałam  że mam go głęboko w dupie. Jak najdalej odsuwałam go od swoich myśli. Tak bardzo go pragnę. Nigdy nie będę potrafiła przyznać się do błędu. Taki drań zawładnął całym moim światem..

kochamtenstanx3 dodano: 27 sierpnia 2011

Znowu udawałam, że mam go głęboko w dupie. Jak najdalej odsuwałam go od swoich myśli. Tak bardzo go pragnę. Nigdy nie będę potrafiła przyznać się do błędu. Taki drań zawładnął całym moim światem..

Nie potrafiłam przepraszać. Nigdy nie wyciągałam ręki jako pierwsza. Wolałam nie odzywać się do końca dni  niż podejść i przyznać się do winy. Uciszałam wyrzuty sumienia  twierdząc że niczego nie żałuję. Właśnie w stosunku do Niego  zrobiłam wyjątek. Złamałam swoje zasady. Odarłam się z godności. Zauważyłam  że Go tracę i wbrew sobie postanowiłam Go odzyskać. Pierwszy raz opowiedziałam komuś z detalami o tym co czuję. O tym jak żałuję. Trzęsłam się w obawie  że to wykorzysta. Nie wiedząc ile kosztowało mnie każde ze słów. A on to zachował dla siebie. Tak  jest moim najlepszym przyjacielem  a ja głupia chce to spierdolić związkiem..

kochamtenstanx3 dodano: 27 sierpnia 2011

Nie potrafiłam przepraszać. Nigdy nie wyciągałam ręki jako pierwsza. Wolałam nie odzywać się do końca dni, niż podejść i przyznać się do winy. Uciszałam wyrzuty sumienia, twierdząc że niczego nie żałuję. Właśnie w stosunku do Niego, zrobiłam wyjątek. Złamałam swoje zasady. Odarłam się z godności. Zauważyłam, że Go tracę i wbrew sobie postanowiłam Go odzyskać. Pierwszy raz opowiedziałam komuś z detalami o tym co czuję. O tym jak żałuję. Trzęsłam się w obawie, że to wykorzysta. Nie wiedząc ile kosztowało mnie każde ze słów. A on to zachował dla siebie. Tak, jest moim najlepszym przyjacielem, a ja głupia chce to spierdolić związkiem..

Droga NADZIEJO  z przykrością zawiadamiam  że z dniem dzisiejszym rezygnuję z twoich usług. Mimo twej szczerej chęci pomocy i ogromnej determinacji  poległyśmy. Dziękuję za współpracę i zaangażowanie.

kochamtenstanx3 dodano: 27 sierpnia 2011

Droga NADZIEJO, z przykrością zawiadamiam, że z dniem dzisiejszym rezygnuję z twoich usług. Mimo twej szczerej chęci pomocy i ogromnej determinacji -poległyśmy. Dziękuję za współpracę i zaangażowanie.

Wiesz od czego się zaczęło? Od Twojego pieprzonego spojrzenia. Po co na mnie się gapiłeś? A później poczułam to okropne uczucie.. I co? Że niby jest ono piękne  tak? Gówno! Tak naprawdę jest ono nic nie znaczącym cierpieniem  które zabiera ochotę do życia! Tylko tyle Ci powiem  że nadal Cię kocham i już nigdy nie przestanę... Bo nie potrafię! I to jak mnie dzisiaj przytulałeś.. Dla Ciebie to nic nie znaczy  a dla mnie bardzo wiele.

kochamtenstanx3 dodano: 27 sierpnia 2011

Wiesz od czego się zaczęło? Od Twojego pieprzonego spojrzenia. Po co na mnie się gapiłeś? A później poczułam to okropne uczucie.. I co? Że niby jest ono piękne, tak? Gówno! Tak naprawdę jest ono nic nie znaczącym cierpieniem, które zabiera ochotę do życia! Tylko tyle Ci powiem, że nadal Cię kocham i już nigdy nie przestanę... Bo nie potrafię! I to jak mnie dzisiaj przytulałeś.. Dla Ciebie to nic nie znaczy, a dla mnie bardzo wiele.

 Musisz o mnie zapomnieć.   Co?!   Zapomnij o tym co było  o tym co nas łączyło...   Tak? To ty kurva zapomnij o mnie. Zapomnij że kiedyś żyłam.   Kiedyś? Czy ty chcesz...  włożyłam do uszu słuchawki i odeszłam  żeby nie słyszeć reszty choć wiem że brzmiała  ...chcesz się zabić? . Nie  nie chciałam. Chciałam po prostu  żeby trochę się o mnie pomartwił. I tak było.    Wróciłam do domu. Oczywiście gdy wpadłam do pokoju rozryczałam się jak małe dziecko  któremu upadł lód. Wyłączyłam telefon i weszłam pod kołdrę. Zanim zdążyłam mrugnąć zasnęłam. Śnił mi się on. Że wydzwania do mnie  sms uje  martwi się... Rano włączyłam telefon. 50 nieodebranych połączeń i 39 sms ów oczywiście od niego. Odpisałam zdawkowe  żyję  i poszłam oglądać telewizję. W porze obiadowej zadzwonił dzwonek do drzwi. To był On.   Przepraszam  wyszeptał ze spuszczoną głową.   Żyję  odparłam i rzuciłam mu się w ramiona. Kochał na serio? Może.

kochamtenstanx3 dodano: 27 sierpnia 2011

-Musisz o mnie zapomnieć. -Co?! -Zapomnij o tym co było, o tym co nas łączyło... -Tak? To ty kurva zapomnij o mnie. Zapomnij że kiedyś żyłam. -Kiedyś? Czy ty chcesz... -włożyłam do uszu słuchawki i odeszłam, żeby nie słyszeć reszty choć wiem że brzmiała "...chcesz się zabić?". Nie, nie chciałam. Chciałam po prostu, żeby trochę się o mnie pomartwił. I tak było. Wróciłam do domu. Oczywiście gdy wpadłam do pokoju rozryczałam się jak małe dziecko, któremu upadł lód. Wyłączyłam telefon i weszłam pod kołdrę. Zanim zdążyłam mrugnąć zasnęłam. Śnił mi się on. Że wydzwania do mnie, sms-uje, martwi się... Rano włączyłam telefon. 50 nieodebranych połączeń i 39 sms-ów oczywiście od niego. Odpisałam zdawkowe "żyję" i poszłam oglądać telewizję. W porze obiadowej zadzwonił dzwonek do drzwi. To był On. -Przepraszam -wyszeptał ze spuszczoną głową. -Żyję -odparłam i rzuciłam mu się w ramiona. Kochał na serio? Może.

To  że ktoś ma ciepły wzrok nie znaczy  że serce jest tak samo ciepłe.

kochamtenstanx3 dodano: 27 sierpnia 2011

To, że ktoś ma ciepły wzrok nie znaczy, że serce jest tak samo ciepłe.

Nie mówię  ze dostałam od losu kolejną szansę. Ja sobie dałam tą szansę po stracie  czasu na łzy przez jakiegoś idiotę.

kochamtenstanx3 dodano: 27 sierpnia 2011

Nie mówię, ze dostałam od losu kolejną szansę. Ja sobie dałam tą szansę po stracie czasu na łzy przez jakiegoś idiotę.

http:  KochamTenStanx3.odpowie.pl P.Y.T.A.C. ! x3

kochamtenstanx3 dodano: 27 sierpnia 2011

siedzieliśmy u mnie   krople deszczu uderzały o parapet charakterystycznym stukotem  dało się już słyszeć pierwsze grzmoty. objął mnie ramieniem.   czemu to służy?   syknęłam strząchając Jego rękę.   myślałem  że...   zaczął  ale w efekcie zmieszany przygryzł tylko wargę.   nie  nie boję się. nie widzę w burzy nic strasznego  w przeciwieństwie do Twoich byłych  niech zgadnę?   wybuchnęłam z cwaniackim uśmiechem  który mimowolnie zniknął na Jego krótkie 'zaczekaj'  po czym nie wziąwszy nic ze sobą wybiegł przed dom. stanęłam w progu przyglądając się jak stoi po środku mojego trawnika  a w tle za Nim majaczą pioruny.   głupku  chodź tu.   pisnęłam chrapliwie przywołując Go do siebie gestem dłoni.   wciąż się nie boisz?   zapytał lustrując mnie spojrzeniem.   burzy się nie boję. o Ciebie cholernie.

definicjamiloscii dodano: 27 sierpnia 2011

siedzieliśmy u mnie - krople deszczu uderzały o parapet charakterystycznym stukotem, dało się już słyszeć pierwsze grzmoty. objął mnie ramieniem. - czemu to służy? - syknęłam strząchając Jego rękę. - myślałem, że... - zaczął, ale w efekcie zmieszany przygryzł tylko wargę. - nie, nie boję się. nie widzę w burzy nic strasznego, w przeciwieństwie do Twoich byłych, niech zgadnę? - wybuchnęłam z cwaniackim uśmiechem, który mimowolnie zniknął na Jego krótkie 'zaczekaj', po czym nie wziąwszy nic ze sobą wybiegł przed dom. stanęłam w progu przyglądając się jak stoi po środku mojego trawnika, a w tle za Nim majaczą pioruny. - głupku, chodź tu. - pisnęłam chrapliwie przywołując Go do siebie gestem dłoni. - wciąż się nie boisz? - zapytał lustrując mnie spojrzeniem. - burzy się nie boję. o Ciebie cholernie.

gdy tylko pojawiasz się na horyzoncie serce jak wściekłe obija się o żebra mało co nie posiadając się z radości  kolana w jednej chwili są jak z waty  a ja ukradkiem podtrzymuję się barierki  żeby zachowywać pion  nie mam przed sobą lusterka  ale doskonale wiem  że w źrenicach pojawiło się mimowolnie kilkaset iskierek  łaskocze mnie w brzuchu  a nozdrza poruszają się rytmicznie jakby prosząc o szczypkę Twojego zapachu. faktycznie  pełno podstaw do stwierdzenia  że nic nie znaczysz.

definicjamiloscii dodano: 27 sierpnia 2011

gdy tylko pojawiasz się na horyzoncie serce jak wściekłe obija się o żebra mało co nie posiadając się z radości, kolana w jednej chwili są jak z waty, a ja ukradkiem podtrzymuję się barierki, żeby zachowywać pion, nie mam przed sobą lusterka, ale doskonale wiem, że w źrenicach pojawiło się mimowolnie kilkaset iskierek, łaskocze mnie w brzuchu, a nozdrza poruszają się rytmicznie jakby prosząc o szczypkę Twojego zapachu. faktycznie, pełno podstaw do stwierdzenia, że nic nie znaczysz.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć