 |
|
“Kiedy upuści się na podłogę szklankę lub talerz, roztrzaskuje się on z głośnym hukiem. Kiedy ktoś wybija szybę, tłucze szkiełko w ramce fotografii albo łamie nogę stołu, wszystko to generuje jakiś dźwięk. Złamane serce rozpada się na tysiąc kawałków w kompletnej ciszy. Zdawałoby się, że skoro jest tak bardzo ważne, powinno wydawać najgłośniejszy dźwięk na świecie, coś w rodzaju gongu lub uderzenia dzwonu. Ono jednak milczy i czasem człowiek zaczyna marzyć o tym, żeby wydało jakiś odgłos, który odwróciłby uwagę od bólu. Jeżeli zranione serce wydaje jakikolwiek odgłos, pozostaje zamknięty w jego wnętrzu. Krzyczy i płacze, ale nikt poza tobą go nie słyszy. Wyje tak głośno, że aż dzwoni ci w uszach i pęka ci głowa, ryczy niczym niedźwiedzica której odebrano małe. Takie właśnie jest zranione serce- niczym oszalała z rozpaczy, przerażona wielka bestia, wyjąca z bólu w więzieniu swoich własnych emocji. Tak to już jest z miłością- nikt nie może się przed nią uchronić...”
|
|
 |
|
Ostatnio nic nie robię tylko rozmyślam.
O wszystkim. Analizuję dużo sytuacji, myślę o wielu osobach. Wspominam. Najchętniej bym ciągle spała i, albo śniła, bo ostatnio mam fajne sny, albo właśnie myślała.
Była dzisiaj u mnie Angela. Podzieliłam się z nią niektórymi wnioskami z tych moich przemyśleń więc strasznie dużo dzisiaj gadałam podczas naszego spotkania.
Zaczęłam tęsknić za przeszłością, ale taką naprawdę daleką. Bo kiedyś było dobrze. Kiedyś ludzie którzy mnie otaczali byli inni. I ja też byłam inna.
Chciałabym, żeby była teraz jesień.
|
|
 |
|
Ostatnio nic nie robię tylko rozmyślam.
O wszystkim. Analizuję dużo sytuacji, myślę o wielu osobach. Wspominam. Najchętniej bym ciągle spała i, albo śniła, bo ostatnio mam fajne sny, albo właśnie myślała.
Była dzisiaj u mnie Angela. Podzieliłam się z nią niektórymi wnioskami z tych moich przemyśleń więc strasznie dużo dzisiaj gadałam podczas naszego spotkania.
Zaczęłam tęsknić za przeszłością, ale taką naprawdę daleką. Bo kiedyś było dobrze. Kiedyś ludzie którzy mnie otaczali byli inni. I ja też byłam inna.
Chciałabym, żeby była teraz jesień.
|
|
 |
|
Nie lubię ludzi którzy, gdy czegoś chcą, to tak okrętnie to sugerują, że zwariować można. Zamiast powiedzieć wprost to sugerują, zadają tak niby od niechcenia pytania na ten temat i mają nadzieję, że ja się sama domyślę i propozycja tego czego chcą wyjdzie ode mnie.
Ja jestem konkretną osobą i takich ludzi lubię. Gdy chcą o coś zapytać -pytają, gdy coś im się we mnie nie podoba -mówią mi to, a nie komuś innemu, za moimi plecami.
Pewien W. zadał mi pytanie właśnie w taki sposób. Tak, żebym sama się domyśliła. Więc w sumie o żadnym zadawaniu pytań mowy być nie może. A mnie tak to zirytowało, że udaję idiotkę, że niby nie wiem o co mu chodzi. I, albo będzie musiał powiedzieć to o co mu chodzi rzeczowo, albo będzie musiał sobie odpuścić.
A poza tym to cały dzień czytam gazety. Przeszukałam dom w celu znalezienia czegoś dobrego i czytam. I podziwiam deszcz, który cały dzień pada.
Wspominałam już, że kocham deszcz?
|
|
 |
|
Wino się skończyło i wódka.
My też.
|
|
 |
|
Czułaś się kiedyś podobnie...?
Niewidzialne ręce wyobraźni zaciskają się kurczowo na czymś,
czego pragniesz, a nie możesz tego mieć.
Cały Twój umysł chłonie te wyobrażenia całą powierzchnią,
a serce drży z wrażenia.
Czujesz, jak Twoje oczy zasnuwa mgła,
a w ustach zasycha.
Nie myślisz - mózg objęła mgiełka wyimaginowanej euforii.
Masz świadomość tego,
że nigdy tego nie osiągniesz,
lecz nie możesz się oprzeć pokusie marzenia,
bo wtedy marzenia są wszystkim tym, co masz.
|
|
 |
|
Przemęczona psychika zdaję się już nigdy nie powrócić do poprzedniej formy.
Brakuje mi moich cząstek serca, bez których funkcjonowanie jest pojęciem względnym.
A jeśli wszystkie moje anioły odejdą w niepamięć,
co wtedy będzie?
|
|
 |
|
- Mam do Ciebie prośbę. - rzekł.
- Jaką?
- Obiecaj, że ją spełnisz.
- No jaką, nie wiem, czy ją spełnię?
- Naprawdę mi na niej zależy. Obiecaj mi..- ciągnął.
- Mówisz ?
- Obiecaj mi, że już nigdy nie będziesz smutna tak jak teraz, to mi wystarczy i wtedy ja też będę szczęśliwy. - powiedział jednym tchem.
|
|
 |
|
Wiem, że nawet po długim czasie wcale nie będziesz mi taki obojętny jak każdemu się wydaje, wiem, że widząc Cię emocje wrócą, wiem, że kiedy na dole ekranu pojawi się wiadomość z Twoim imieniem, ciśnienie ewidentnie mi podskoczy.
|
|
 |
|
Zawsze zostawiał po sobie pustkę, ciszę i obowiązkowo brak nadziei.
|
|
 |
|
Zawsze zostawiał po sobie pustkę, ciszę i obowiązkowo brak nadziei.
|
|
 |
|
Jestem na etapie chcenia wszystkiego czego mieć nie mogę.
Irytujące.
|
|
|
|