 |
|
dotykaj mnie. całuj. przytulaj. pieprz. stwierdzisz, że się nie szanuję, bo rozpinam Ci spodnie na trzecim spotkaniu. uznasz mnie za szmatę, ale będę w tym tak dobra, że się uzależnisz. stanę się nieodłączną częścią Twojego młodego życia, będziesz mnie pragnął każdym skrawkiem Twojego ciała. a wtedy, Cię rzucę, pełna satysfakcji. musisz cierpieć, ponosić odpowiedzialność za podłość, która drzemie w każdym facecie.
|
|
 |
|
_czy ktoś mi wreszcie powie gdzie jest do cholery opcja ' wyloguj.' w miłości ?! || ms.inlove
|
|
 |
|
_-człowiek jest albo wolny albo w ogóle nie istnieje. -czyli ja nie istnieje. || ms.inlove
|
|
 |
|
_jesteś jedyną osobą, o której chciałabym zapomnieć, i jedną o której niestety nie mogę. || ms.inlove
|
|
 |
|
_to nie było zakochanie...wiedziała że przy zakochaniu nie ma się az tak silnych objawów.. || ms.inlove
|
|
 |
|
_spójrz na to z innej strony. || ms.inlove
|
|
 |
|
_prosze cie zastanów sie czego ty chcesz do cholery kolego. znamy sie od ? 3 tygodni ? a ty wylatujesz mi z tekstem z wielka miłościa ? wiesz .. to chyba nie do mnie. masz laske. hmm już kilka miesiecy razem. fajnie. szczęścia. nie, nie jestem zazdrosna. bo ? nie mam o kogo, no chyba że ty chcesz być zazdrosny o mnie to sobie bądź. dla mnie nic nie znaczysz. znam cie z widzenia tyle. zobaczysz mnie na mieście z innym i masz pretensje ? a co ja ci obiecywała do cholery ? no właśnie nic. podejmij decyzje to wtedy pogadamy. wiecje nie pakuje sie w związki na dwa fronty ! nie pasuje ? trudno. || ms.inlove
|
|
 |
|
wkurwiacie mnie strasznie . często rozwalacie mi plany mówiąc , że wpadacie a ja nie mam wtedy nic innego do powiedzenia jak ' to ile browarów kupić ?' . jesteście upierdliwi. robicie mi bajzer w pokoju . demolujecie mi kuchnie. ale też - pocieszacie gdy jest źle. gdy leże w łóżku z gorączką, nieogarnięta , przychodzicie i siedzicie przy mnie tyko po to bym poczuła się lepiej. gdy jak zwykle nie wzięłam śniadania z domu dajecie mi swoje, albo na siłe ciągniecie do sklepu by coś kupić. zawsze jesteście, gdy o to poproszę. nigdy nie usłyszałam od Was ' nie mam czasu , sory.' , bo liczycie się z tym , że zawsze trzeba mieć czas dla przyjaciela. mimo wszystko kocham Was cholernie
|
|
 |
|
Siedziała na szpitalnym korytarzu, ściskając dłonie tak, że kostki jej pobielały. Czuła strach, odbijał się on w okolicach serca, między żebrami. Kiedy wyszedł lekarz nie była w stanie opanować oddechu. Nie powiedział nic. Zdołał tylko pokręcić przecząco głową. Zrozumiała. Krzyk rozdzierał jej gardło, ból ranił płuca. Idąc do jego sali potykała się o własne nogi, na prostej drodze nie była w stanie utrzymać równowagi. Leżał przykryty białą kołdrą, która tak cholernie kontrastowała z jego twarzą. Przytulała go, dotykała ust, nosa, dłoni. Zabijał ją chłód jego ciała. Położyła się obok, kładąc głowę na jego klatce piersiowej. Nie spała, wciąż miała nadzieję, że pod jej uchem rozbrzmi echo bijącego serca.
|
|
 |
|
`Byłam [...] od niego mądrzejsza o pewne doświadczenie - ja naprawdę rzuciłam heroinę i wiedziałam, że jeśli człowiek decyduje się na ten krok, przestaje ględzić i po prostu robi to, co trzeba zrobić. Czcze przechwałki, że to łatwizna, że już jutro, góra za tydzień itede, itepe, nie przybliżały delikwenta do normalności, wręcz przeciwnie. Kiedy się już wygadał, czuł, że odwalił kawał dobrej roboty i że zasłużył sobie na kolejną szprycę w celu podbudowania morale.
|
|
 |
|
byliśmy na domówce u kumpla i zaraz mieliśmy spadać na następną . kumpel kumpla przyjaciółki przyszedł . nikt go nie znał , ale był dość sympatyczny , przystojny też . gadaliśmy , śmialiśmy się , wymieniliśmy numerami telefonu . na pożegnianie mnie przytulił . zrobiło mi się dziwnie , no ale trudno . wyszliśmy . nie odzywał się całą drogę . - co jest ? - spojrzałam na niego . nie odpowiedział . - zazdrosny jesteś ? - zatrzymał się . spojrzał w górę i powiedział wkurzony : - nie nie jestem .- wzruszyłam ramionami . - to idziemy . - znowu szliśmy bez słowa . znowu się zatrzymał . - jestem , jestem że chuj . co on sobie wgle wyobraża ? laluś pieprzony . - uśmiechnęłam się . - słodki jesteś . - spadaj . - to co , przytulisz mnie ? - podszedł , przytulił i nawet pocałował
|
|
|
|