 |
|
Naprawdę wierzyłam, że będę Twoją. Teraz dostrzegam jak bardzo bym nie chciała być na jej miejscu, znosić ten chłód, twoje ćpanie i wieczną nieobecność. Nigdy mnie nie potrzebowałeś. Zrozumiałam, że nasza relacja skończyła się tego lata kiedy pokawiła się Twoja przeszłość. | HB.
|
|
 |
|
Pamiętaj dziewczyno. ŻONA to zawsze krótszy wyraz niż KOCHANKA | HB
|
|
 |
|
Czuję jak patrzysz na mnie swoim łagodnym wzrokiem. Czekasz aż nasze spojrzenia się spotkają. A ja coraz bardziej dostrzegam jak bardzo się myliłam co do Ciebie, jak wiele było w tym spojrzeniu fałszu za każdym razem kiedy przyrzekałeś kiedyś do mnie wrócić. | HB.
|
|
 |
|
chciałam bym wiedzieć czy tęsknisz za mną, czy wciąż po tym wszystkim Ci zależy. czy wciąż jestem tą jedyną czy tylko przyjacielem.
|
|
 |
|
mam aspergera uczuciowego chyba, bo wszystko od a do z ładnie potrafię spieprzyć
|
|
 |
|
Ostatni raz mnie pocałuj, pogładź po policzku, przytul tak czule i powiedz, że mnie kochasz. I zniknę z Twojego Świata. | HB
|
|
 |
|
Pewnie zastanawiasz się dlaczego unikam Twojego wzroku. Ale jak spojrzeć w oczy kogoś kto znaczył tak wiele i przy tym nie zdradzić się, że w naszym spojrzeniu jest za wiele bólu, cierpienia i łez? Że jedyne czego się pragnie to przytulić go. Jak powiedzieć, że nawet nie zdążyliśmy się pożegnać i opanowało nas za wiele emocji? | HB.
|
|
 |
|
Pewnego dnia przestałam się przejmować. Po prostu. I nagle życie stało się lepsze. Nagle przestało być wszystko tak nadludzko trudne. |HB.
|
|
 |
|
Nigdy nie będziesz moim błędem, nie powiem Ci, że nie byłeś tego wart. Każda chwila z Tobą czegoś mnie Nauczyła, uszczesliwiła lub zmusiła do refleksji. Nawet jeśli były to ogromne błędy których skutki odczuwać będę do końca życia a blizna z mojej dłoni nigdy nie zniknie. |HB
|
|
 |
|
Pozwoliłam mu na więcej niż komukolwiek, pozwoliłam mu się odkryć, pozwoliłam sobie otworzyć się dla Ciebie i na Ciebie. Pozwoliłam sobie posypać pierwszą kreskę, pozwoliłam zabrać moje serce, badać je. Poznawać najskrytsze zakamarki. Rozkochać się w Twoich uśmiechach, spojrzeniach, dotyku. Nieprawdopodobne ile może się zdarzyć i zrodzic z nienawiści. | HB.
|
|
 |
|
Nigdy nie widziałam nic gorszego niż smutek w jego oczach. I choć widzę go wesołego, widzę w jego oczach jakieś zmartwienie, brak tego blasku. I choć zranił mnie głęboko jak nikt w życiu, żałuję, że nie mogę go wysłuchać, przytulić. Być chociaż. I zastanawiam się czy narkotyki doszczętnie zjadły mi mózg czy to po prostu znów ta głupia miłość. |HB.
|
|
 |
|
Choćby nie wiem co, nie pokażę Ci mych uczuć. Jak bardzo boli mnie nasz koniec. Jak co wieczór umieram z drinkiem w dłoni, drugą już sypię na kreskę. A Ty śpisz i nie rusza Cię nic. Masz wszystko. Żonę, dzieci. Dom. A ja tu umieram, nie wiedzieć czemu. To ty mnie zraniłeś. To ty nie odezwałeś się słowem. |HB.
|
|
|
|