 |
|
''kawa, histeryczne zapędy i papieros jeden za drugim , niemiłosiernie ciągnący się czas, powrót do domu, zebranie z podłogi ubrań , tabletka uspokajająca , nie jestem pewna czy o takie życie mi chodziło...''
|
|
 |
|
- pati ty masz moja bluze , o własnie i moja czapeczke , kurwa patrz dziad nam wszystkie ubrania pozabierał :D B i D najlepsi :D
|
|
 |
|
penis w erekcji nie ma sumienia
|
|
 |
|
ty i ja, że jak to tak, i że to nie ma sensu
|
|
 |
|
już dobrze, spokojnie, nie płacz, wolniej oddychaj
|
|
 |
|
znów milczysz już przestań nie można tak codziennie
|
|
 |
|
MAM PYTANIE!!! moje drogie rybki , czy ktoś orientuje się czy bardzo boli tatuaż na nadgarstku ?
|
|
 |
|
nigdy nie posiadałam nic cudowniejszego niż świadomość, zniknięcia z tego brudnego świata. ucieczka i przeniesienie się w najcudowniejsze miejsce na ziemi. w Twoje ramiona, które są moim małym wehikułem, pomagających mi przez chwilę nie istnieć.
|
|
 |
|
i mogła leżeć na zimnej, marmurowej ziemi, cała potargana, umorusana w tuszu do rzęs. zaziębnięta, w sukience, która swoim wyglądem wcale jej nie przypominała. przechodni patrząc z góry, nie zwracali na nią uwagi. przecież w dłoni trzymała woreczek z białym proszkiem, co równoznaczne było z jej furiactwem, roztargnieniem i głupotą. nie zasługująca na krztę współczucia, przeniosła się na inny marmur. równie zimny. perfekcyjnie odsuwając znicze, ułożyła się płycie, układając głowę tuż przed nagrobkiem. wiedziała, że tylko na jego pomoc może liczyć. tylko on jest w stanie, dać jej ciepło, którego nie zaznała nigdy więcej, zaraz po tym, jak wyrwano go z jej objęć, zakopując 5 metrów pod ziemią.
|
|
 |
|
szept jest najbardziej podniecającą formą rozmowy. lubię kiedy szepczesz w moje usta. rozchylone, gotowe i zwarte do konwersacji. mimo sprzeciwów, zapełniające się Twoim oddechem zamiast słowami odpowiedzi.
|
|
|
|