 |
|
czemu tak cholernie nie mam na nic ochoty?
|
|
 |
|
znów w lustrze nie poznaję swojej twarzy. niebo ma kolor sińców pod oczami.
|
|
 |
|
jeszcze nadejdzie taki dzień, gdy spojrzysz w malinowe niebo, uśmiechniesz się do siebie i wyszeptasz 'wreszcie jestem szczęśliwa'.
|
|
 |
|
Nie daj się , pokaż swoją dumę, spróbuj chociaż przez moment być silna. Nie patrz na niego, otrzyj łzę i odejdź z gracją i wdziękiem .
|
|
 |
|
kłótnie zniszczyły wiele relacji na mej drodze, ale cóż wiem co myślę, nie na wszystko się zgodzę. nie mam zamiaru spełniać czyichś oczekiwań, w życiu nie chodzi o to by sympatię zdobywać.
|
|
 |
|
nikogo nie obchodzi co naprawdę czujesz, nikogo nie obchodzi jak bardzo próbujesz, nikogo nie obchodzi jak silnie się starasz.
|
|
 |
|
nie płacz. ludzie potrafią ranić i odchodzić, wracać też potrafią wiesz?
|
|
 |
|
czasem warto pomilczeć, aby przekonać się o słuszności swoich spostrzeżeń.
|
|
 |
|
kupmy bilet do nieba, w jedną stronę.
|
|
 |
|
czasem chciałabym umieć być skurwysynem. wszystko co było puścić z dymem, zwalić na skutek, nie na przyczynę, pierdolić ten cały sentyment.
|
|
 |
|
- siema, idziemy się gdzieś przejść? - wiesz co... nie mam dziś czasu.. - mam paczke fajek, przed chwilą byłam w sklepie. - koło biedronki o 16:00, do zobaczenia.
|
|
 |
|
Od razu zrozumiała, że popełniła fatalny błąd.Po raz pierwszy w życiu miała niezbitą pewność, że przystąpiła do tej najważniejszej próby całkowicie nieprzygotowana, zbytnio ufając we własne siły i umiejętności. Tu nie miało się wyboru, nie było scenariusza, według którego należało postępować. Wszystko było czarno-białe, sprowadzone do podziału na prawdę i fałsz. Tak wyglądał najpoważniejszy sprawdzian w jej życiu, a ona świadomie przystąpiła do niego bez przygotowania.
|
|
|
|