 |
|
Ciągle słyszymy od rodziców, od starszego rodzeństwa, że my mamy beztroskie życie, że jedynym obowiązkiem jest nauka. Nienawidzę tych stwierdzeń. Czy oni nie widzą, że każdy ma problemy, każdy ma problemy odpowiednie do swojego wieku. Dla małego dziecka problemem , jest to, że śnieg znikł, a dla nas? Dla nas. Tu zaczynają się schody. Pierwsze miłości, zawód na przyjaciołach, nauka, lekcje, zakazy, nakazy, zranienie, myśli samobójcze, przecież mamy masę spraw, masę decyzji do podjęcia, ale nie. Przecież my prowadzimy beztroskie życie, które jak widać nie jest wcale takie kolorowe.
|
|
fcuk dodał komentarz: do wpisu |
23 kwietnia 2011 |
 |
|
Tak bardzo pragnęła być obok niego, wtulić się w ramiona, poczuć ten jego słodki zapach, dotyk ust. Tak bardzo tego pragnęła lecz gdy otwarła oczy uświadomiła sobie że to tylko wspomnienie które już nie wróci.
|
|
 |
|
Jesteś singlem z wyboru... a ona? Ona, też, tylko zapomniałeś dodać, że z Twojego.
|
|
 |
|
a gdzieś tam pomiędzy notatkami z lekcji są namalowane serduszka długopisem koloru Twoich oczu. /happylove
|
|
 |
|
Obudziłam się z Twoim łóżku, spałeś. Spojrzałam na zegarek, dobrze po czwartej. Ubrałam Twoją bluzę, wzięłam fajkę i poszłam do lodówki po piwo, po czym zawędrowałam na balkon. Tam usiadłam na dupie przy ścianie, otworzyłam procenty i zaczęłam fajczyć. Byliśmy sami w domu, także nie miałam się o co martwić. Spojrzałam na księżyc - nie było pełni, nie było niczego. Chmury, chmury i chmury. 'Nadchodzą czarne dni.' Powiedziałam do siebie, biorąc kolejny łyk. Po sporym czasie wróciłam do pokoju po kolejną fajkę, lecz tam, gdzie były zawsze, ich już nie było. Wzięłam Twoje spodnie - też ich nie było. Drzwi do pokoju się zamknęły, a Ty podszedłeś i złapałeś mnie w pasie. 'Słońce, mówiłem, że nie będziesz przy mnie palić.' Mruknąłeś mi do ucha. 'Nie paliłam przy Tobie' Odpowiedziałam, kiedy moje ciało przeszyły dreszcze. 'Wychodzi na to samo.' Znów mruknąłeś, a ja nie wytrzymując, rzuciłam się na Ciebie i zaczęłam całować, nie patrząc na skutki tego wybryku.
|
|
 |
|
Dupa, czy tylko mi nie działa formspring? ;x
|
|
 |
|
Z jednym zeszytem, w którym pisałam ko lejne rozdziały, mogę się pożegnać. Różowy zeszyt, w którym na przedniej okładce nabazgrolony został tytuł bloga, a na tylnej cytat z piosenki. W środku, na każdej kartce kreślenia, a na każdym marginesie 'CHWDP' i jakieś ważne, potrzebne informacje. Aż żal się z nim rozstawać, ale trzeba. Schowam go tam, gdzie wszystko,czego nie użyję, ale wiążę z tym pełno wspomnień i sentymentów. Tak jak do Ciebie.
|
|
 |
|
patrzę na zegarek przed snem - 02:02 . budzę się - 11:11 . tak, też o Tobie myślę, Misiek.
|
|
 |
|
Skoro jest post ścisły, to pozostaje pytanie : co na śniadanie?!
|
|
 |
|
Zmęczona, obudziłam się w Twoim łóżku. 'Cześć słońce' Powiedziałeś, siedząc na fotelu i pijąc kawę. 'Cudownie' Wymamrotałam i usiadłam szybko Ci na kolanach, biorąc łyk kawy. 'Jak się spało?' Zapytałeś, a ja położyłam głowę na Twoim ramieniu. 'Cudownie' Powiedziałam, zamykając oczy i wdychając zapach Twojego ciała. 'Jak spędzimy dzień?' Zapytałeś ponownie, kładąc mi rękę na udach. 'Cudownie' Powiedziałam, uśmiechając się. 'Co Ty tak z tym cudownie?' Zapytałeś znów. 'Bo jest cudownie. Jesteś Ty i jest cudownie, rozumiesz?' Otworzyłam oczy i spojrzałam na Ciebie. Uśmiechnąłeś się i sprawiłeś, że stykaliśmy się ustami. 'Kocham Cię' Powiedziałeś, cały czas się uśmiechając i cudownie mnie całując. I trzeba przyznać, że cały dzień rzeczywiście był cudowny.
|
|
|
|