 |
|
Pierwszy raz kierowałam się rozumem, nie sercem. I muszę powiedzieć, że serce to mi pęka. Z sekundy na sekundę boli coraz bardziej. Z minut na minutę jest coraz gorzej.
|
|
 |
|
Znów powiedział, że mnie kocha. Znów uwierzyłam.
|
|
 |
|
wychodząc o 8 rano spod ciepłej kołdry, wstaję i patrzę na zegarek, po czym wracam i spowrotem kładąc się do łóżka mówię ' pierdolę, nie robię' / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
Moje złe dni bez zachowania jakichkolwiek nakazów, bezwzglednie wychodząc spod poduszki, psując cały dzień. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
znów zamykam ksiązkę od matematyki i błagalnym wzrokiem patrzę na psa, wtedy ten czując mój smutek przychodzi ze smyczą i bezwzględnie ciągnie mnie na spacer. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
wieczór. cztery sciany, sufit i zimna podloga. a miedzy nimi ja - zagubiona dziewczyna o milionie marzen. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
Mam ochotę połozyć sie na ziemi, zacząć uderzać nogami o podlogę i krzyczeć. Głośno krzyczeć, że życie jest pojebane. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
Czy istnieją takie krainy lub przestrzenie, gdzie północne, schłodzone wiatry
powstrzymują ciała od gwałtowności, albo ciepłe morza lagodzą ból w dłoniach? Kto tam
uśmiecha się do obłąkanego w lustrze? Kto wędruje poprzez rozsypane księgi rodzaju?
Przed sobą nie uciekniesz w żaden czas, kraine czy chorobę. Przyjdzie taki moment, że
chociaz na chwile będziesz musiał powrócić.
|
|
 |
|
- Tak bardzo się boję (powiedziało Serce do Miłości)
- Nie masz czego, zobaczysz będzie wspaniale (wtrąciło się Szczęście)
- Ale czasami będzie bolało (szepnęło Rozstanie)
- Przecież tamto Serce ma kogoś innego, a ty nie pasujesz do niego (szyderczo zaśmiała się Zazdrość)
- Razem pokonacie wszystkie przeszkody (podszepnęła Nadzieja)
Serce uważnie wysłuchało wszystkich opinii... i zauważyło, że tylko Rozum milczał.
- A ty Rozumie, co o tym sądzisz?
- Wiesz przecież, że moja opinia będzie przeciwieństwem Twojego wyboru... (odezwał się zadumany Rozum)
|
|
 |
|
Chcę tam wrócić, do tych chwil co minęły. Chcę tam być, z tobą tak jak kiedyś.Chcę na zawsze z tobą żyć, lecz to życie straciło sens gdy odszedłeś...
|
|
 |
|
Ewidentnie sprawiasz, że uśmiech na mojej twarzy mógłby gościć wiecznie. Jestem Ci za to bardzo wdzięczna, kocham się z Tobą wygłupiać, śmiać, rozmawiać, przytulac, nosić Twoją koszulkę i tak dalej w nieskończoność, a zresztą wiesz to wszystko.
|
|
|
|